Hej Mamunie,
niby z przymruzeniem oka, ale powaznie zaczynam sie mocno zastanawiac co
zrobic, zeby mnie nie wygnali na patologie, jak mi sie malenstwo zasiedzi...
Moja psiapsiola miala termin na 11 lutego i juz ma mocno dosc! Ostatnio
lekarz po badaniu stwierdzil, ze CISZA i ze ma 3 razy dziennie stymulowac
brodawki! Hmm, no to juz jest po co zyc! ;P
Ale tak powaznie/no dobra - moze tez byc rozrywkowo, jak poza malinkami,
winogronami(?), myciem okien

, dzikim seksikiem, smiganiem po schodach, i
innymi "domowymi" sposobami poradzic sobie z uparciuchem?
Wiem, wiem, dziecko samo wie, kiedy ma wyjsc blablablaaa i trzeba mu dac
czas, bo w koncu gdzie mu bedzie lepiej niz w brzuniu... Ale co jesli chcemy
mu delikatnie zasugerowac, ze to juz pora i ze tu tez jest fajnie?

[mysle,
ze mamy na finiszu doskonale rozumieja o co mi chodzi...)
Ja z moim podejme pertraktacje jak sie bedzie "stawial" mamusi

pozdrawiam
sonnya