kaisa 19.03.07, 13:32 Hej dziewczyny, czy moglybyscie podzielic sie opiniami nt. bankow krwi pepowinowej? Macie w tym zakresie jakies doswiadczenia, dobre lub zle? Bede wdzieczna za jakas podpowiedz. pozdrawiam k Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
joanna515 Re: banki krwi pepowinowej - tak czy nie? 19.03.07, 13:48 Jeśli Cię stać jak najbardziej TAK! Odpowiedz Link Zgłoś
kaisa Re: banki krwi pepowinowej - tak czy nie? 19.03.07, 14:13 A czy mozesz polecic ktorys z bankow? Odpowiedz Link Zgłoś
anna-laszczak Re: banki krwi pepowinowej - tak czy nie? 19.03.07, 14:40 Witam.Ja tez się tym ineteresowałam i zdobyłam dla mnie dość wiedzy na ten temat.mianowicie pobranie takiej krwi kosztuje od 2-3tys zł!!przechowanie jej miesieczne kosztuje ok 50zł!!tej krwi jest bardzo malutko coś koło 100ml więc jesli Twoje dziecko(odpukać)potrzebowałoby jej jako dorosły człowiek a nawet dosrastający młodzieniec to nie uratuje mu to życia!!!!przykre ale prawdziwe!! warto to przemyśleć i się dowiedzieć wiecej na ten temat polecam!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: banki krwi pepowinowej - tak czy nie? 19.03.07, 15:57 A to tylko jeden aspekt. Inna sprawa to zabezpieczenia Banku na wypadek zaniku zasilania, rozwiazania prawne umozliwiajace pozniejsze korzystanie z takiej krwi (nie ma w PL takowych). No i wg specjalistow ilosc pobieranej krwi moze pomoc (o ile medycyna bedzie odpowiednio rozwinieta) max 3 letniemu dziecku. Kania Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: Nie 19.03.07, 16:00 Moim zdaniem to naciąganie na kasę i w tej chwili nie ma jeszcze wiarygodnego i rzetelnego zastosowania. Poczytaj,bo wątków było wiele na ten temat forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24112&w=58804098&a=58807515 Odpowiedz Link Zgłoś
ania19771 Re: Nie 19.03.07, 17:13 urodziłam dwójke dzieci i za każdym razem miałam podobny dylemat Przy pierwszej ciazy gdy było juz wszystko uzgodnione poród musiał wystąpić prawie 3tyg wczesniej i cały plan wział w łeb a za drugim razem koleżanka- onkolog dziecięcy--powiedziała ze jest to poprostu naciagactwo i zebysmy dali sobie z tym spokój Odpowiedz Link Zgłoś
acanto Re: Nie 20.03.07, 07:43 krew pobrana od twojego dziecka w razie konieczności dla niego i tak jest bezużyteczna Odpowiedz Link Zgłoś
blanik Re: banki krwi pepowinowej - tak czy nie? 20.03.07, 10:33 A ja ci powiem tak. Przy pierwszym dziecku pobralismy krew i teraz tez to zrobimy. Dlaczego? Bo to troche jak z polisa ubezpieczeniowa, placisz przez cale zycie i masz nadzieje ze nigdy nic sie nie wydarzy zebys musiala z niej skorzystac. A gdyby, odpukac, cos sie stalo i ktos podjal sie jednak terapii z zastosowaniem krwi pepowinowej, niekoniecznie w kraju, a ty bys jej akurat nie miala, to nie darowalabys bys sobie do konca zycia. Wiec jak cie stac to bierz. A przechowywanie nie kosztuje 50zl miesiecznie tylko 34 (400zl/ rok w PBKM). Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ivoral Re: Nie 20.03.07, 10:46 Lekarze, profesorowie wypowiadali sie w prasie (w zeszlym roku byly artykuly na ten temat w Rzeczpospolitej), ze nigdy nie uzyliby takiej krwi, bo nie ma norm dotyczacych jej przechowywania i gwarancji, ze byla przechowywana prawidlowo, a zatem moze zaszkodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
monisienek Re: banki krwi pepowinowej - tak czy nie? 20.03.07, 12:27 Ja się też zastanawiałam, choć jeszcze nie jestem w ciąży. Czytałam, że z komórek z krwi pępowinowej można "stworzyć" właściwie wszystkie tkanki i narządy człowieka. Więc jeśli tylko jest gwarancja, że to będzie dobrze przechowywane, to jak najbardziej. Za jakiś czas nauka się na tyle rozwinie, że może będzie to można wykorzystać coraz lepiej. Jeśli masz kasę, to jak najbardziej. ) Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: banki krwi pepowinowej - tak czy nie? 20.03.07, 13:37 Ja mam takie samo zdanie jak blanik. Wtedy miałam akurat pieniądze i nawet się nie zastanawiałam czy brać czy nie. Są różne artykuły, ja opieram sią na tych "ZA TAK" Odpowiedz Link Zgłoś
ona511 Re: banki krwi pepowinowej - tak czy nie? 20.03.07, 14:15 A kto wie co będzie za 5 czy 10 lat? Krew pępowinową możesz pobrać dziecku tylko przy narodzinach, więc jeśli stać Cię na to finansowo to jestem na TAK. P.S. Co do warunków zamrażania i przechowywania: banki prywatne (a przynajmniej część z nich) działa przy szpitalach państwowych. Krew pępowinowa jest obrabiana w warunkach i zamrażana w kontenerach, w których znajdują się próbki szpiku i krew pępowinowa z pobrań tzw. publicznych. Standardy są wtedy identyczne. Personel ten sam. Zabezpieczenia również. Jeśli szlak trafi to wszystko. Ale mało prawdopodobne. Odpowiedz Link Zgłoś
1diavola Re: banki krwi pepowinowej - tak czy nie? 22.03.07, 18:29 Tak owszem, przechowywane w bloczkach, ale już o tym nikt nie mówi, ze na jednym szkielecie jest np 50 miejsc na próbki. I za każdym razem gdy dokładają kolejną próbkę, wyjmują cały szkielet. Reszta próbek tego szkieletu jest narażona na duży skok temperatury, czego nie wytrzymuje część komórek macierzystych i po prostu obumiera. Czyli za każdym razem dokładania nowej próbki, cierpią na tym próbki już składowane. 100ml to dużo. Bo w krwi pępowinowej nie chodzi o to, żeby nią uzupełnić niedobory obwodowej krwi dziecka, tylko chodzi o komórki w niej zawarte. TZW STEM cells, czyli w polskiej wersji komórki pnia. Jeżeli dojdą do szpiku, to mogą przekształcić się we wszystkie składniki krwi obwodowej, czyli np erytrocyty, leukocyty, płytki itp. To ma pomóc w przypadku np białaczek, kiedy organizm już produkuje złe krwinki białe. Wtedy niszczymy jego wszystkie krwinki w szpiku i wpuszczamy przez żyłę krew pępowinową, która dociera do szpiku, osiada się w nim i produkuje zdrowe kom. na tej samej zasadzie działa przeszczep szpiku. Też niszczymy kom gospodarza i wpuszczamy przez żyłę kom dawcy. Wtedy zmienia nam się grupa krwi, bo przejmujemy tą od dawcy, bo w końcu mamy jego kom i bierzemy leki powstrzymujące odrzut. W przypadku krwi pępowinowej nie ma zmiany grupy krwi i leki są przyjmowane w mniejszych ilościach i są mniej obciążające dla organizmu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
rozanamama Re: banki krwi pepowinowej - tak czy nie? 22.03.07, 21:57 my mrozilismy. jesli cie na to stac, zamroz. Odpowiedz Link Zgłoś
felicyta13 Re: banki krwi pepowinowej - tak czy nie? 22.03.07, 23:31 Miałam ten sam problem przed urodzeniem pierwszego dziecka.Jak tu nie zabezpieczyc malucha?Polisa na zycie.trzeba bylo jednak podejśc racjonalnie a nie emocjonalnie. Zebralam mnóstwo informacji.Pojawiało sie coraz wiecej watpliwości. Szukałam więc kompetentnych lekarzy.W koncu totarlam do tych, ktorzy sami pracuja w banku krwi i okazało sie, że to niestety tylko reklama.Nasze dzieci nie maja raczej szansy na wielkie zmiany. Krew pepowinowa po rozmrożeniu nie nadaje sie na ogół do uzycia.Jest jej mało. Komorki moga przekształcic sie w nowotworowe. Jeżeli choroba ma podłoże genetyczne, krew jest bezuzyteczna. Lista chorób, przy ktorych mozna uzyć kp (wbrew temu, co podaja banki w reklamach) jest krotka. Odpowiedz Link Zgłoś
tissaia123 Re: banki krwi pepowinowej - tak czy nie? 27.03.07, 20:05 Krew pępowinowa, tak samo jak szpik kostny przechowywana jest obecnie najczęściej w oparach ciekłego azotu w temperaturza, która w praktyce wynosi od minus 192 do 196. Obecnie nie przechowuje się krwi bezpośrednio w ciekłym azocie (tak jak 15 lat temu). Przechowywanie w oparach azotu uważa się za bezpieczniejsze (brak płynu przepływającego między preparatami ). W procesie zamrażania komórek macierzystych wykorzystuje się tak zwanę kontrolowane mrożenie, które w specjalny sposób (nie liniowy) obniża stopniowo temperaturę do około - 80 stopni. Po uzyskaniu takiej temperatury preparaty przenoszone są do zbiorników gdzie ulegają dalszemu schłodzeniu. Dlaczego nie chłodzi się w sposób kontrolowany do większej temperatury niż 80 st ? np. do minus 140 ? Jednym z powodów jest fakt, że nie ma to większego znaczenia gdyż aktywność komórkowa nie istniej już w okolicach 80 stopni. No to dlaczego przechowuje się w około minus 194 stopniach a nie w 80 - dlatego, że utrzymywanie temperatury minus 80 stopni jest trudniejsze niz minus 194 - która jest naturalną temperaturą oparów azotu. JAk wynika z powyższego ktoś kto sugeruje , że wysunięcie stelaża na 20 sekund ma wpływ na warunki przechowywanie jest po prostu totalnym ignorantem. Nawet jeśli przez te 20 sekund temperatura zmieni się o 1 stopień na powierzchni kasety w środku której jest worek mrożeniowy to nie ma to kompletnie wplywu na warunki przechowywania próbki. Jest to po prostu sprawa niezauważalna i nie ma znaczenia .. w normalnej pracy zbiornika temperatura w środku waha się o 1-2 stopnie w zależności od miejsca w zbiorniku i czasu jaki upłynał od napełniania (zaraz po napełnianiu jest niższa a, tuż przed kolejnym automatycznym uzupełnieniem nieznacznie wyższa). W praktyce chwilowe wysunięcie stelaża jest na tyle nieistotne, że szron który znajduje sie na powierzchni stelaża nie zostaje nawet naruszony a co dopiero zamarznięte próbki, które od dłuższego czasu przebywają w temperaturze około minus 196 st. Podsumowując, ktoś kto rozsiewa plotki jakoby wysuwanie chwilowe stelaża miało wpływ na żywotność materiału kompletnie nie wie o czym mówi. Tego typu sposób przechowywania preparatów krwiotwórczych jest powszechnie stosowany na całym świecie i niegdzie nie stwierdzono szkodliwości takiego działania. Ludzie mają jednak bujną wyobraźnie ... jakiś czas temu powszechna była w sieci inforacja, że KFC przyrządza potrawy z kurczaków, które po modyfikacji genetycznej hodowane są bez głów (na stelażach, karmione przez rurki wprowadzone bezpośrednio do otworu przełykowego) ... wiele osób wierzyło Odpowiedz Link Zgłoś