Dodaj do ulubionych

znieczulenie nie zadziałało - cc

10.03.09, 17:52
niedawno urodziłam dziecko, miałam cc w znieczuleniu podpajęczynówkowym, po
wkłuciu na początek czułam ból jakby ktoś przejechał po skórze paznokciem,
później jak zabrali się "do rzeczy" w jednym boku poczułam koszmarny ból, ze
zawyłam, bolało ciągle, tylko z jednej strony...summa summarum anestezjolog
mnie uśpił. Pierwsza cc z takim samym znieczuleniem była bez takich atrakcji.
Na położnictwie przyszedł anestzejolog i mówił, ze to niemożliwe żeby mnie
bolało, histeryzowałam itd, podobnie mówiła gina..czy ktoś miał podobnie?
zgłupiałam, bo wmawiają mi że nic nie czułam i że zmyślam, a ja wrzasnęłam z
bólu..
Obserwuj wątek
    • travka1 Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 10.03.09, 18:17
      mysle,ze skoro czulas cos to znaczy ,ze czulas i tyle, a oni starali
      sie usprawiedliwiac bo wszystko mozna spartolic...I jeszcze Ci
      wmawiaja,zes histeryczka- nie fajnie. Mi sie lekarz kilka razy pytal
      czy cos czuje i "testowal"- dopiero cieli. A tak nawiasem skoro
      orzekli ,ze zmyslasz to moze tez Ci powiedzieli dlaczego mialabys
      zmyslac??Ciesz sie,ze juz po smile
      • poranna_zorza Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 10.03.09, 18:34
        Tak miałam, pierwsze cc znieczulili dobrze a drugie było koszmarne, bolało mnie
        i czułam moze nie tak na 100% ale byłam na pewno za słabo znieczulona a mam
        porównanie z pierwszym cięciem, zresztą straciłam przytomność a to chyba nie
        było udawanie bólu
        • poranna_zorza Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 11.03.09, 11:15
          Dodam tylko że pierwsze było w zzo a drugie ppn
          • ness_ka Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 11.03.09, 14:01
            O kurcze, no to nieźle... A gdzie to było, jeśli mogę zapytać?
    • sophie2202 Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 10.03.09, 19:04
      Kiedys w angielskiej tv był program o ludziach którzy mieli
      przeprowadzane operacje w nieczuleniu ogólnym a jednak czuli ból.
      Nie mogli tego jednak lekrzowi powiedziec bo byli uspieni a jednak
      swiadomi. Wiem ze to brzmi niedorzecznie ale oni słyszeli nawet
      rozmowy lekarzy i z reguły wgrywali te procesy ze Szpitalem w
      sądzie. Wierze kazdemu kto mówi ze czuł ból mimo znieczulenia.
      • quajp Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 10.03.09, 21:16
        ja tak wlasnie mialam. jak mnie usypiali, najpierw stracilam wladze
        w ciele, nie moglam kiwnac palcem choc probowalam i uslyszalam
        nagle: "no to zaczynamy " i okropny bol, jakby ktos mi brzuch
        rozrywal. pomyslalam jeszcze tylko, ze sie cos pomylili i ze umre,
        potem juz tylko ciemnosc... mialam taka traume, ze myslalam, ze juz
        nigdy nie zdecyduje sie na kolejne dziecko. po 4 latach mialam
        jednak kolejne cc, tym razem z zoo i bylo super. nie czulam bolu, a
        na dodatek moglam caly czas rozmawiac z lekarzami, bylam swiadoma.
        teraz czeka mnie kolejne cc i mam nadzieje, ze bedzie zoo. bardzo
        boje sie znieczulenia ogolnego i tego uczucia , ktorego nigdy w
        zyciu nie zapomne, pozdrowienia.
      • wro-tka Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 11.03.09, 12:24
        to tak zwana, niezamierzona świadomość śródoperacyjna. zdarza się w przypadku
        gdy anestezjolog zbyt słabo znieczuli pacjenta.
        Pacjent jest uśpiony, zwiotczony ale tak słabo znieczulony, że kuma bazę, ale
        nie ma możliwości poinformowania otoczenia o swoim stanie.

        a narkoza jest pojęciem złożonym z kilku etapów:
        - uspokajanie
        - usypianie
        - zwiotczanie (intubacja)
        - znieczulanie
        - wybudzanie
        • elza78 Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 11.03.09, 12:29
          tacy ludzie nie czuja bolu tylko maja zachowana swiadomosc, gdyby czuli bol to
          takie natezenie jakie jest przy operacjach zaraz doprowadziloby do utraty
          przytomnosci. ogladalam tez ten program, tam chodzilo nie o znieczulenie tylko o
          sedacje, nie dzialal specyfik usypiajacy a srodki zwiotczajace i znieczulajace
          tak, mimo wszystko operacja (byla tma babka ktorej usuwali oko) z pelna
          swiadomoscia to przezycie traumatyczne.
          • wro-tka Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 11.03.09, 13:13
            Twój program mógł wyjąć jakiś fragment całości problemu i dotyczyć tak jak
            mówisz świadomości. Bo aby czuć ból trzeba być źle znieczulonym, aby być
            świadomym operacji, ale bez bólu trzeba być źle uśpionym, itp...

            Tak jak wcześniej pisałam narkoza składa się z wielu etapów i w zależności,
            który etap spieprzy anestezjolog takie a nie inne pacjent będzie czuć dolegliwości.

            teoria jednak mówi tak:

            Narkoza świadoma ("niezamierzona świadomość śródoperacyjna", Anesthesia
            awareness, świadomość znieczulenia[potrzebne źródło]) – zjawisko występujące
            podczas znieczulenia ogólnego (zwanego popularnie narkozą), kiedy pacjent nie
            dostał wystarczającego znieczulenia, co zapobiegłoby przed świadomością podczas
            zabiegu.

            Świadomość podczas operacji występuje u około 20.000 - 40.000 pacjentów na 20
            mln (0,1% - 0,2%). W tym stanie pacjent może odczuwać ból lub presję podczas
            operacji, słyszeć rozmowy. Pacjent może być niezdolny do zakomunikowania swojej
            sytuacji, ponieważ zostały mu podane paraliżujące mięśnie środki.
    • viewiorka Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 10.03.09, 20:25
      Moja koleżanka miała 2 cesarki w znieczuleniu ogólnym. Obie czuła, a nie mogła tego lekarzom powiedzieć, bo była uśpiona.
      • gyokuro Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 10.03.09, 20:52
        Ja w narkozie miałam pierwszą cesarkę i czułam początek i koniec, a pomiędzy
        nimi już nie. Słyszałam rozmowy, czułam cięcie i szycie, i łyżeczkowanie. A
        palcem nawet ruszyć nie mogłam. Za mało środka znieczulającego dali, i jeszcze
        potem twierdzili, że to celowo, żeby dziecku nie zaszkodzić... Jakoś znajome
        które rodziły w narkozie nie czuły nic...
        • agar2208 Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 10.03.09, 23:06
          Ja również miałam cc i znieczulenie podpajęczynówkowe. Czułam jak mnie nacinają.
          Powiedziałam anestezjolog, a ona mi odpowiedziała, że jak bym czuła to skakała
          bym pod sufit. Ja jednak czułam.
          Wydaje mi się, że znieczulenie zewnątrz-oponowe jest lepsze i sie nic nie czuje.
          Sama cesarka była dla mnie bardzo nieprzyjemna. Myślałam, ze mnie znieczulą i
          będę odczuwała tylko szarpanie, jednak mnie bolało.
          Koleżanki, które miały cc w tym znieczuleniu miały takie same odczucia. Te,
          które miały znieczulenie zewnątrz-oponowe ( rodziły w innym szpitalu), mówiły,
          że nic nie czuły.
          • wro-tka Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 11.03.09, 12:33
            znieczulenie podpajęczynowe porządnie wykonane powinno odcinać pacjenta od pasa
            w dół bez czucia. inaczej jest spieprzone.
            aby porządnie znieczulić pacjent powinien przyjąć odpowiednią pozycję
            umożliwiająca wejście do kanału kręgowego. Najczęściej dla swojej wygody
            anestezjolog nakazuje pacjentce pochylić się mocno do przodu - a jak to ona ma
            zdobić z wielkim brzuchem pod nosem to już inny problem. i być może z tego
            wynika te nie_do_znieczulenie.
            Może lepiej ułożyć się bokiem na łóżku.
            Ktoś ma doświadczenie w takim ułożeniu?

            może z tego wynikają
            • nglka Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 11.03.09, 12:37
              wro-tka napisała:

              > anestezjolog nakazuje pacjentce pochylić się mocno do przodu - a jak to ona ma
              > zdobić z wielkim brzuchem pod nosem to już inny problem. i być może z tego
              > wynika te nie_do_znieczulenie.
              > Może lepiej ułożyć się bokiem na łóżku.
              > Ktoś ma doświadczenie w takim ułożeniu?
              >
              > może z tego wynikają

              Ja byłam znieczulana na leżąco, kazano mi się położyć na prawym boku. Przede mną
              stała Pani dr i trzymała mój ciężar, żebym nie spadła z b. wąskiego stołu
              operacyjnego, kazała mi przelać na nią swój cały ciężar i niczym się nie
              przejmować, też przez to trochę ją kolanami skopałam, jak anestezjolog kazała mi
              się zgiąć najbardziej jak mogę i podkulić kolana. Miałam też informować o tym co
              i jak czuję. Znieczulono mnie rewelayjnie, co chwilę anestezjolog pytała o
              samopoczucie itp. Niestety.. wiele dałabym za narkozę, bo TAK to ja się jeszcze
              nigdy w życiu nie bałam. Ze wzgl. na wadę serca - o narkozie mogłam zapomnieć.
              Traumę po cc mam do dziś, mimo, że bólu nie czułam. Możliwe, że przez stosunkowo
              naglą decyzję o operacji.
              • nglka Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 11.03.09, 12:38
                Sorki, poprawka = na lewym boku (jeśli ma to jakieś znaczenie).
              • wro-tka Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 11.03.09, 12:45
                o widzisz!

                ja przeżyłam jedno podpajęczynowe znieczulenie i było ok, pomimo incydentu
                utraty przytomności w chwili gdy wbili mi się w kręgosłup z igłą (i tu ratowanie
                mnie i mojego kręgosłupa, jeden utrzymuje pozycję siedząca, drugi szprycuje
                lekami na powrót do życia, trzeci kończy robotę znieczulającą).
                w związku z tym przy drugiej operacji (na kolano) wybrałam znieczulenie ogólne,
                ale to dopiero koszmar - rzyganie po ścianie i problemy z wybudzeniem.

                teraz jestem kwalifikowana do cc i już wiem, że z dwojga złego wolę znieczulenie
                od pasa w dól gdyż z porżniętym brzuchem nie wyobrażam sobie wymiotów wink
                a jednocześnie chcę wymusić pozycję leżącą przy znieczuleniu ze względu na
                omdlenia oraz moją osobistą teorię problemów z odpowiednim znieczuleniem w
                pozycji siedzącej.
                • nglka Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 11.03.09, 13:00
                  Nie zaznaczyłam - ja miałam zewnątrzoponowe, nie podpajęczynowe.
                  Może i racja z tymi wymiotami ale wiem, że sa dziewczyny, które rzygają po zzo -
                  dlatego miałam zakaz picia (a że pijam jak wielbłąd to nawet rana nie
                  powstrzymała mnie przed sięgnięciem po wodę po operacji).
                  • wro-tka Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 11.03.09, 13:26
                    po moim rzyganiu anestezjolog mi wyjaśniał, ze wynika ono z szarpnięcia pacjenta
                    (np przy przenoszeniu z łóżka), który na jakiś czas był zwiotczony i jego jelita
                    zaprzestały ruchu a jednak treśc się gromadziła.
                    idąc tym tropem po znieczuleniu zewnątrzoponowym nic takiego nie powinno mieć
                    miejsca.
                    jednak każdy organizm jest inny i ma prawo do uzewnętrznia swojego poglądu na
                    daną sprawę wink
    • coco14 Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 10.03.09, 23:15

      Pierwsza cesarka było ok.Taka byłam znieczulona,że nie czułam nic
      oprócz swojej głowy.Odczuwalne było lekkie czucie przy wyjmowniu
      dziecka ale to nie był ból.Druga cesarka znów znieczulenie w
      kręgoslup i czułam swoje nogi-moglam nimi poruszać-były zdrętwiałe
      ale czułam je.No i niestety czułam cięcie.Nie zdążyłam krzyknąć ale
      lekarz kapnął się że coś jest nie tak i dostałam głupiego jasia a
      potem narkoza.Teraz za trzy tygodnie czeka mnie trzecia.No i znów
      strachsad
    • kamilla-1 Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 11.03.09, 01:13
      oj, to ten wątek dopiero moze napedzic stracha niektorym. zeby się
      znowu nie zaczęło, że ktoś kogoś straszy...

      ja mialam cc w zzo, ale dostałam wg pani anestezjlog konska dawke,
      bo co mnie chcieli ciac i sprawdzali czy mam czucie to mowilam ze
      czuje zimne (i rzeczywiscie tak bylo), ale oni mowili ze to
      niemozliwe, ale dostalam zwiekszona dawke znieczulenia..
      Potem bolu juz nie czulam, ale caly zabieg tak, kazde ciecie,
      szycie, nie mowiac o wyjmowaniu dziecka..
      ja mam wrazenie ze na mnie to dzialalo to ze mialam swiadomosc
      zabiegu, wtedy chyba czlowiek sam siebie nakreca ze czuje (taka
      autosugestia, no ale niekoniecznie, to tylko jedna z moich
      hipotez ),
      ale to ze sa ludzie na ktorych nie dziala znieczulenie ogolne to tez
      widzialam , bodajze na jakims discovery , i to musi byc straszne...
      • maroco1977 Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 11.03.09, 01:45
        tydzien temu cc, bolu nie czulam,ale czulam i lyzeczkowanie i wyciaganie dziecka
        i szycie, okropne uczucieuncertain
        • masumi100 Re:No to pięknie.... 11.03.09, 08:18
          No to pięknie,teraz to chyba na pewno na dziecko się nie zdecyduję.......... sad
    • pszczolaasia Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 11.03.09, 09:02
      tiaaa... tez tak mialam. dostalam glupiego i cos jeszcze i zasnelam w koncu. nie
      chcialam ogolnego znieczulenia bo po nim 1 dobe czlowiek jest nieczynny. tez
      mialam i pamietam jak sie po tym czylam. bleeeh. wiec w sumie nie zaluje ze
      zdecydowalam sie na zoo, ale na mysl o ponownej ciazy robi mi sie slabowink
      • gyokuro Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 11.03.09, 10:49
        Dobę? Mnie kazali po 12 godzinach po narkozie wstać. To wstałam.
        • pszczolaasia Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 11.03.09, 11:59
          po laparo lezalam dobe na pooperacyjnej.
    • tylna.szyba Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 11.03.09, 15:53
      sad Bede miala cesarke (jak sie dziecko nie odwroci) Ten watek mnie
      dobil...z drugiej strony dobrze wiedziec...
    • mrs.solis Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 11.03.09, 18:16
      Ja mialam zoo i tez czulam moment ciecia. Nie bylo to strasznie
      bolesne,bo troche to znieczulenie dzialalo,ale zebym mogla
      powiedziec ,ze nic nie bolalo to nie moge. Krzyczalam przy cieciu i
      lekarze rozwazali calkowite uspienie. Jednak potem juz sie
      uspokoilam. Sama nie wiem co o tym myslec.
    • maretina zle cie znieczulili 11.03.09, 19:02
      w czerwcu 2008 mialam cc. po podaniu leku ginekolog robil probe bolowa (
      skalpelem lekko nacinal skore brzucha) czulam bol, anestezjolog zwiekszyl dawke
      i cos tam jeszcze dodal. potem kolejna proba bolowa i to samo, trzecia tak samo.
      przygotowywano sie do znieczulenia ogolnego, ale po dluzszej chwili leki
      zadzialaly i udalo sie bez spania.jestem oporna na anestetyki, slabo na mnie
      dzialaja i krotko.
    • antuanetb Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 11.03.09, 19:14
      dobrze, że poczytałam trochę Wasze posty i wiem teraz,że nie byłam jedyną, która czuła przy znieczuleniu. U mnie to było znieczulenie ogólne przy cc i muszę przyznać że traumatyczne przeżycie sad ponieważ czułam ból przy nacinaniu i wiedziałam,że nie mam jak im dać znać,że ja to czuje....po chwilii jednak odleciałam ...ale po przebudzeniu czułam się okropnie ....i do dziś mnie dręczy to wspomnienie ...
    • lady_sphinx Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 11.03.09, 19:20
      Ja miałam zop - przy nacinaniu zaczęło mnie szczypać (tylko tak moge to uczucie określić) - podali mi kolejną dawkę.
      • nec_nec Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 12.03.09, 08:30
        Boże to dobrze, że nie ja jedna, bo myślałam, ze zwariowałam..a przynajmniej mi
        wmówili, ze zmyślałam smile ja czułam ból, a oni mówili, ze tak, tak...jassssne,
        że są przypadki, ze po amputacji nogi, chory odczuwa jej ból, mimo, ze jest już
        ucięta - no to zgłupiałam zupełnie. Aha, nie chciałm przestraszyć tych co przed
        cc - mój przykład pokazuje, ze nie trzeba sobie wmówić, ze nie boli tylko drzeć
        się jeśli boli i domagać sie większego znieczulenia...aha - uśpił mnie
        ostatecznie anestzejolog - ale bez intubacji zasnęłam, więc wszystko skończyło
        się dobrze.
        pzdr.
        • wro-tka Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 12.03.09, 08:44
          intubacja zawsze następuje po uśpieniu.
          kto by se na żywca dał wcisnąć w tchawicę rurkę wink
    • est-ka Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 12.03.09, 09:27
      Ależ mnie nastraszyłyście. Mam planowane cc i właśnie wczoraj
      wypytywałam lekarza o rodzaj znieczulenia i dowiedziałam się, że
      będzie podpajęczynówkowe. A dzisiaj przeczytałam ten wątek...
      W ubiegłym roku miałam usuwane mięśniaki macicy w znieczuleniu
      ogólnym (cięcie jak przy cc) i nic nie czułam. Właściwie to już od
      momentu gdy dostałam "głupiego jasia" (w tabletce) godzinę przed
      operacją niewiele pamiętam. Ale znieczulenia w kręgosłup bałam się
      zawsze, a teraz gdy przeczytałam co Was spotkało to czuję jak ściska
      mi się żołądek.
      • katia.seitz Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 12.03.09, 09:53
        Mnie również żaden wątek na forum jeszcze nie nastraszył tak jak ten sad
        A że jestem wyjątkową panikarą i faktycznie potrafię wmówić sobie ból, którego
        nie czuję, to coś mi się zdaję, że będę przy mojej cesarce odstawiać niezłe cyrki uncertain
        • agar2208 Da się przeżyć 12.03.09, 23:09
          Dziewczyny samo znieczulenie i wbicie igły nie jest takie straszne. najpierw
          znieczulają miejsce wkłucia i później jak wbijają igłę ze znieczuleniem to nie
          czuć tego ( przynajmniej ja tak miałam). Ja czułam to znieczulenie się
          rozchodziło, czuć taki lekki ucisk, który przechodzi aż do nóg.
          Sama cesarka, nie jest to nic przyjemnego, ale da się przeżyć. Ja czułam jak
          mnie nacinają, ale jak szyli i czyścili to już nie.
          Jak wyciągają dziecko, trochę szarpią. Ale spokojnie da się przeżyć.
          Najważniejsze jest, aby myśleć pozytywnie.
          Nie wkręcajcie się na zapas, bo i po co.
          • lady_sphinx Re: Da się przeżyć 12.03.09, 23:38
            Dokładnie tak.

            Samo wbicie igły jest poprzedzone znieczuleniem ( w płynie), które powoduje brak czucia w miejscu wkłucia.
            Mnie osobiście, samo podanie znieczulenia nic nie bolało. Prawdę powiedziawszy to nawet bym nie wiedziała kiedy się anastezjolog wkłuła, tylko akurat skomentowała, że mam strasznie twarde przestrzenie między dyskami i ciężko to znieczulenie mi założyć.

            Brak czucia w nogach nastąpił bardzo szybko. Cewnik mi zakładali, po znieczuleniu, więc też nic nie czułam.

            Co do cięcia - tak jak pisałam wcześniej zaczęło mnie szczypać jak tylko przecieli powłokę brzuszną. Poinformowałam o tym anastezjolog i dodali troche znieczulenia. Potem już nic nie czułam - jeśli chodzi o ból. Faktycznie przy wyciąganiu dziecka czuć szarpanie, ale to nie boli, jest to po prostu nieprzyjemne uczucie.
            Czyszczenie i szycie również bezbolesne - nic nie czułam.
            Jedynie po wyjęciu dziecka brakowało mi powietrza i zrobiło mi się słabo - podali mi tlen.

            Da się przeżyć, nie ma co panikować.
    • kai_30 Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 12.03.09, 23:32
      O matkojedyna!! Zdecydowanie nie chcę cc! dziewczyny, to przerażające - nawet
      te, które nie czuły bólu, piszą o "szarpaniu" w momencie wyciągania dziecka itp,
      rany boskie...
    • marzena11988 Re: znieczulenie nie zadziałało - cc 25.03.09, 13:48
      Teraz to się zaczynam bać bo też mam mieć cesarkę;/;/
    • madeleine.b No i po co to? 25.03.09, 15:01
      Po co się nakręcacie? Przecież to jest sprawa indywidualna, a opisywane
      przypadki to tylko odsetek wszystkich zabiegów cc. Ja dla przykładu wspominam
      świetnie moją cesarkę. Nie czułam żadnego bólu, szczypania, pieczenia czy czego
      tam. A że jest się świadomym i czuje "szarpanie"? To tak jakby was ktoś za rękę
      prowadził albo dotykał brzucha i Wy czujecie, że ktoś dotyka ale dla mnie nie
      było to nieprzyjemne. A tak w ogóle to cesarka trwa naprawdę krótko, w
      porównaniu z porodem sn, więc da się przeżyć. Kwestia podejścia. Jak się
      naczytacie takich wątków i nastawicie odpowiednio, to nerwy zrobią swoje i nawet
      jeśli nie będzie źle, to i tak będziecie to źle wspominać. Nie da się urodzić
      dziecka nie czując ani trochę bólu i dyskomfortu, więc jaki jest sens takiego
      nakręcania?
      Będzie dobrze, trzeba tylko samemu sobie tak wmawiać.Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka