joasia401
04.09.08, 11:49
Dziewczyny mam pytanie odnośnie placów zabaw w przedszkolach. W przedszkolu mojego dziecka na bardzo dużym terenie są jedynie 2 piaskownice i 5 bujaczków na sprężynach. Jeszcze wczoraj dzieci korzystały również ze zjeżdżalni, ale dzisiaj już nie wolno z niej korzystać. Jest to stara zjeżdżalnia z drewnianą drabinką i takim samym podestem, niestety zlamała się jedna deska i zamiast ją dorobić to pewnie zostanie ona rozebrana. Kilka lat temu był postawiony plac zabaw z drewnianych bali, ale z biegiem czasu ulegał zniszczeniu i po kolei był rozbierany. Pani dyrektor twierdzi, że nie będzie inwestowała w nowy plac zabaw, dopóki nie zostanie zrobiona nadbudowa ogrodzenia, bo jest dość niskie i wchodzą na ten plac zabaw inne dzieci i go dewastują i od razu dodaje , że nie ma pieniędzy na poprawę ogrodzenia. Wg. mnie to nie jest żadne wytłumaczenie, bo w końcu to jest przedszkole, dzieci powinny mieć co robić na placu, a nie stoją grupkami i się nudzą. Dodam jeszcze, że miasto postawiło drewniane place zabaw w pobliżu każdego osiadla nie tylko bloków, ale i domków jednorodzinnych, więc wydaje mi się ,że Pani dyrektor mogłaby się zwrócić do urzędu miasta z prośbą o taką inwestycję na terenie przedszkola. Dzisiaj jest zebranie, zamierzam tę sprawę poruszyć, ale na tym zebraniu nie będzie Pani dyrektor, a wychowawczynie pewnie powiedzą, że to nie leży w ich gestii. Jak przekonać rodziców do wymuszenia na dyrekcji tego placu, dodam, że sprawa nie jest nowa i w zeszłym roku była taka sama sytuacja i rodzice nie widzieli problemu.