Dodaj do ulubionych

Szpital ORŁOWSKIEGO w-Wa - warto tam rodzić?

09.02.06, 10:36
Będę wdzięczna za wszelkie informacje, opinie, refleksje związane z porodem w
szpitalu Orłowskim (Szpital Czerniakowski) w Warszawie. Wiem ze wątek już parę
razy się pojawiał, ale z tego co słyszałam szpital jest po remoncie i może to
miało wpływ na opinie Was - mam, które miały okazję rodzić tam już po
odnowieniu szpitala. PIszcie wszystko - kogo polecacie a kogo i dlaczego
należy omijać szerokim łukiem, czy cięzko jest o przyjęcie do porodu, czy
trzeba mieć szkołę rodzenia stamtąd, jaka jest opieka nad mamą i dzieckiem,
wszystko, wszystko ...

Dzięki!
M.
Obserwuj wątek
    • martitka.martitka Re: Szpital ORŁOWSKIEGO w-Wa - warto tam rodzić? 09.02.06, 10:58
      Ciesze sie, ze pojawil sie taki watek wink

      Bede sledzic wszystkie odpowiedzi, bo sama jestem bardzo zainteresowana tym
      szpitalem. Bede rodzic w maju, w zasadzie myslalam, ze bede rodzic na Zelaznej,
      ale moja ginekolog mi odradzila ten szpital i polecila Karowa albo Orlowskiego.
      Na Karowej nie chce i juz sie w zasadzie zdecydowalam na porod na
      Czerniakowskiej, zapisalam sie juz nawet do ich szkoly rodzenia.
      • mw144 Re: Szpital ORŁOWSKIEGO w-Wa - warto tam rodzić? 09.02.06, 12:08
        Twoja ginekolog postapiła słusznie odradzając Ci Żelazną.
        Co do Orłowskiego, to opieka nad dzieckiem jest bardzo dobra, natomiast nad
        matką różnie to bywa. Zależy na czyj dyżur się trafi. Na patologii ciąży jest
        fachowa i miła opieka przez cały czas, natomiast na normalnej porodówce fachowa
        też jest cały czas, ale z tą "miłą" to różnie bywa.
        • marvitka Re: Szpital ORŁOWSKIEGO w-Wa - warto tam rodzić? 09.02.06, 12:16
          a możesz opowiedzieć coś więcej - o samym porodzie, przebiegu, traktowaniu
          kobiety i partnera w trakcie porodu (jeśli był to poród rodzinny?)

          M.
          • mw144 Re: Szpital ORŁOWSKIEGO w-Wa - warto tam rodzić? 09.02.06, 12:45
            Niestety nie znam szczegółów, to co pisałam wiem z opinii trzech koleżanek ode
            mnie z pracy, które tam rodziły i z opowiadań mojej sąsiadki studentki, która
            ma praktyki na porodówce.
            Osobiście też rozważam możliwość porodu na Orłowskiego.
        • superiwona Re: Szpital ORŁOWSKIEGO w-Wa - warto tam rodzić? 09.02.06, 12:59
          dlaczego wszyscy tak negatywnie reaguja na zelazna? ja rodzilam na karowej a w
          obecnej ciazy wybieram sie na zelazna. mam nadzieje ze dobrze robie.
          • mw144 Re: Szpital ORŁOWSKIEGO w-Wa - warto tam rodzić? 09.02.06, 13:08
            Nie wiem ile w tym prawdy, ale moja ginekolog twierdzi, że ostatnio z jakości
            przeszli w ilość i też mi odradzała.
            • marvitka Re: Szpital ORŁOWSKIEGO w-Wa - warto tam rodzić? 09.02.06, 20:31
              Dzięki dziewczyny za opinie, w sumie przyznam, że moja znajoma też tam niedawno
              rodziła i była bardzo zadowolona z opieki (zarówno z oddziału położniczego jak i
              patologii ciąży). Odwiedziałam ją z mężem - na pewno można powiedzieć że
              szpital ,est czysty, odnowiony, łazienki w bardzo dobrym stanie.
              Ale mam nadzieję, że odezwą się mamy, które już rodziły i opowiedzą o aspektach
              związanych z porodem, przebiegiem, opieką itp.

              M.

      • zuza112 Re: Szpital ORŁOWSKIEGO w-Wa - warto tam rodzić? 13.02.06, 10:48
        Też będę tam rodzić, tyle, że w czerwcu (pod koniec). Zapisałam się do szkoły
        rodzenia (na przełomie marca i kwietnia)w tym szpitalu. A Ty, kiedy będziesz
        chodziała na zajęcia? Może się spotkamy...
    • oj_blanek Re: Szpital ORŁOWSKIEGO w-Wa - warto tam rodzić? 10.02.06, 12:23
      Mam w tym szpitalu bardzo dobra polozna z ktora rodzilam poprzednie dziecko
      tyle, ze na Karowej i lekarza ktory tez przeszedl z Karowej. Przy poprzednim
      porodzie byli genialni.Zastanawiam sie nad wyborem szpitala, w tym dodatkowe
      swiadczenia musialabym oplacic sama, na Karowej, Zelaznej, Inflanckiej, w
      Instytucie i na Solcu Lim na umowe i nie place za nic, lacznie z sala jedno
      osobowa i znieczuleniem. Lezlam niedawno 2 dni na Zelaznej, i raczej nie bede
      tam rodzic nawet jak bym miala placic gdzies indziej, boje sie o dziecko i
      siebie.
      • marvitka Re: Szpital ORŁOWSKIEGO w-Wa - warto tam rodzić? 10.02.06, 13:30
        A mozesz podać nazwiska tych osób - położnej i lekarza, których polecasz?
        • oj_blanek Re: Szpital ORŁOWSKIEGO w-Wa - warto tam rodzić? 10.02.06, 14:23
          odpisalam na priva
    • agatgagat Re: Szpital ORŁOWSKIEGO w-Wa - warto tam rodzić? 11.02.06, 17:34
      Witam,
      napiszę Wam ile mogę, miałam w Orłowskiego planowaną cc w lipcu 2005. Na sali
      porodowej leżałam krótko, podłączyli mi kroplówkę i KTG (cewnik już na stole po
      podaniu znieczulenia), mąż bez problemu był ze mną. Na noc (cc o 17:30)
      opłaciłam położną, miałam komfortową opiekę i pomoc przy przystawianiu
      dzieciątka do piersi, (ale nie jest konieczna). O 6:00 rano już przenieśli mnie
      i synka na normalną salę. Codziennie, oprócz normalnego, obchód pediatryczny
      (można o wszystko pytać), przychodzi też położna laktacyjna i pyta czy nie jest
      potrzebna pomoc. Położne były w porządku, może niezbyt wylewne, ale miłe i
      zawsze otrzymałam pomoc, jakiej oczekiwałam. Lekarze ok na czele z Panem dr
      Jastrząb (nie odmieniam nazwiska celowo). Ogólnie całość oceniam pozytywnie i
      polecam. Jedyna rysa to pielęgniarki noworodkowe, nie przewinęły małego przez
      całą pierwszą noc a potem robiły mi problemy z dokarmieniem (nie miałam
      pokarmu, mały głodny płakał a one nie chciały go nakarmić). Szpital polecił mi
      mój lekarz, który nie pracuje w żadnym szpitalu więc mniemam, że obiektywny.
      Pozdrawiam
      Aga
      • kw_klos Re: Szpital ORŁOWSKIEGO w-Wa - warto tam rodzić? 11.02.06, 20:13
        A czy za obecność męża przy porodzie trzeba płacić ??
      • kw_klos Re: Szpital ORŁOWSKIEGO w-Wa - warto tam rodzić? 11.02.06, 20:15
        I jeszcze jedno pytanie. To będzie mój pierwszy poród więc jestem całkowicie
        "zielona" w tych sprawach. Czy przed porodem, jezeli nie chcę mieć dodatkowych
        udogodnień typu osobna sala, znieczulenie, położna, muszę jechać do szpitala
        przezd porodem i załatwiać jakieś formalnośći. Czy po prostu, zaczynam rodzić i
        jadę ... ??
        • agatgagat Re: Szpital ORŁOWSKIEGO w-Wa - warto tam rodzić? 11.02.06, 21:34
          kw_klos
          Nie musisz w takim wypadku niczego wcześniej załatwiać, zaczynasz rodzić i
          jedziesz do wybranego szpitala, nie słyszałam żeby były jakieś problemy z
          przyjęciem chyba, że nie ma wolnych miejsc ale to może zdażyć się zawsze. Co do
          obecności męża to ja nic nie płaciłam ale nie wiem czy mąż może być obecny do
          końca porodu.
          Pozdrawiam
          Aga
          • kw_klos Re: Szpital ORŁOWSKIEGO w-Wa - warto tam rodzić? 13.02.06, 09:40
            Aga
            Dziękuję za odpowiedź. Im bliżej porodu tym więcej mam pytań i męczą mnie różne
            rozterki.
      • alfama_1 Re: Szpital ORŁOWSKIEGO w-Wa - warto tam rodzić? 12.02.06, 02:56
        Witam,
        absolutnie odradzam rodzenie w Orlowskim.
        Pierwsze dziecko rodzilam 3 lata temu na Zelaznej - swietna opieka podczas i po
        porodzie, bardzo dobre podejscie do rodzicow i do dzieci, chetnie bym tam
        wrocila jeszcze raz smile W tym roku nie chcieli mnie przyjac bo nie prowadzilam
        u nich ciazy wiec nie mieli ze mnie duzej kasy. Może i rozumiem ale odeslali
        mnie z kwitkiem w bardzo niemily sposób.
        Drugie dziecko (lato 2005) rodzilam wiec w Orlowskim (tam mialam lekarza
        prowadzacego ciaze – on był b.OK.). W samym szpitalu zero wsparcia, zaczelam
        rodzic wczesniej i mojego lekarza nie było na dyzurze, chcieli zebym
        rodzila "drogami natury" podczas gdy mialam ewidentne wskazania do cesarki
        (olbrzymie dziecko ulozone miednicowo), w koncu zrobili cesarke, corka urodzila
        sie z objawami niedotlenienia, dostala 7 punktow, dotad nie wiem za co mimo, ze
        pytalam o to kilka razy. Do dzis biegamy po neurologach. Pobranie krwi
        pepowinowej spotkalo sie z komentarzem poloznych "oooo maaaatko, znoooowu
        pepowinowa".
        Najgorsze byly pielegniarki na "opiece" poporodowej. Moglam sie tego spodziewac
        juz po telefonie na oddzial (przed porodem) - chcialam wybadac jak tam jest, na
        moje kontrolne pytanie czy ucza karmic piersia pielegniarka odpowiedziala "jak
        nam sie zachce".
        Wcale nie wspieraly, nie pomagaly karmic piersia a wrecz to utrudnialy -
        czekalam na pokarm wiec wyzywaly mnie od wyrodnych matek. Zabieraly wszystkie
        dzieci od matek na 2 godziny zeby je wykapac tasmowo pod kranem (wiem, bo
        widzialam te placzace dzieci czekajace rozebrane w lozeczkach), dokarmialy
        tasmowo z butelki, na prosbe o dokarmianie w inny sposob twierdzily ze "nie ma
        takiego zwyczaju". Krzyczaly na pacjentki, dzieci w ogole nie zauwazaly,
        usmiech na twarzy widzialam tam moze 3 razy. Atmosfera i podejscie do matki i
        dziecka jak w glebokim PRL. "Umyc sie zeby nie smierdzialo czlowiekiem" - tak
        oznajmiano nam koniecznosc przygotowania sie do obchodu lekarskiego. Generalnie
        bardzo duza, zadziwiajaca niechec w stosunku do matek i dzieci. W czasie
        pobytu w tym szpitalu może 2-3 osoby zachowywaly się NORMALNIE, w tym mój
        lekarz prowadzacy ciaze, co w tych warunkach wydawalo się czyms wspanialym.
        W ogole nie pozwalaly na obecnosc przy zabiegach. "Po co panu patrzec jak
        dziecko placze? To takie przyjemne?" uslyszal moj maz kiedy chcial byc przy
        jednym z zabiegow.
        Absolutnie nie polecam
    • gosia_grabosia Re: Szpital ORŁOWSKIEGO w-Wa - warto tam rodzić? 11.02.06, 21:49
      ja jestem zadowolona.

      A tu napisałam więcej:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=34063469&a=35384094
      a co do dokarmiania bądź też nie dzieci, to sa różne opinie. Ja wiedziałam
      kiedy mały był karmiony, ile dostał sztucznego a ile mojego (leżał w
      inkubatorze 3 dni), a jak był już ze mną, to gdy szedł na antybiotyk
      zaznaczyłam, że nie chcę dokarmiania i pielęgniarki się do mojego życzenia
      stosowały.

      Pozdrawiami i powodzenia
    • kkm1975 Re: Szpital ORŁOWSKIEGO w-Wa - warto tam rodzić? 12.02.06, 14:09
      a ja nadal zastanawiam sie nad rodzeniem w Orłowskiego. I ponawiam moje
      pytanie, które już tu kiedyś zadałam: może polecić jakąś położną???
      pliiiiiz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka