Dodaj do ulubionych

Jak przebiega planowane cc w klinice iatros?

08.10.06, 20:56
Przeczytalam podobny watek, jak ogolnie przebiega cc, ale tu chyba chodzilo o
szpitale panstwowe, gdzie np cewnik zakladaja przed znieczuleniem (no moze
nie zawsze przed). Nie ukrywam, ze boje sie troche calej procedury cc, jest
to moja trzecia ciaza, dwoje dzieci urodzilam sn, ale oba porody z
komplikacjami sad

Zdecydowalam sie, ze tego dzidziusia urodze w iatrosie. Przewertowalam cale
forum, opinie o tej klinice przeczytalam. Ale czy ktos moze napisac o
procedurach cc w iatrosie, jaka jest kolejnosc, etc. Bardzo chcialabym bym
byc przygotowana, bo nie ukrywam, ze jestem troche panikara sad
Bardzo wam dziekuje i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • marweg25 Re: Jak przebiega planowane cc w klinice iatros? 09.10.06, 10:47
      Nie martw się. Wszystko będzie OK. U mnie było tak:
      Przyjechałam do kliniki na około 2 h przed operację. Oddałam lekarzom
      najświeższe wyniki badań. Zaprowadzono mnie do mojej sali, w której potem
      leżałam po porodzie. Tam dano mi koszule na przebranie. Przyszła położna, która
      podłączyła KTG, wbiła wenflon i podłączyła kroplówkę. Co pewien czas sprawdzała
      zapis KTG. Potem już na sali operacyjnej pogoliła mi miejsce ciecią. Założono
      mi znieczulenie zzo i założono cewnik ( nie czułam bólu). Potem cc. Jest Ok
      choć dla mnie fakt, że jestem przytomna jak mnie kroją jest trochę upiorny.
      Widziałam dzidziusia jeszcze połączonego za mną pępowiną -super. Podczas szycia
      zaczęło mnie mdlić i skakało mi ciśnienie więc dano mi coś na sen. Obudziłam
      się już po zabiegu na sali dano mi malucha do karmienia oraz kolejną kroplówką.
      Nie pozwolono mi wstawać do rana. Po karmieniu malucha zabrano. Następnego dnia
      rano ( cc było późnym wieczorem) przyszła położna i zdjęła mi cewnik. Zabrała
      mnie do łazienki i pomogła się umyć. To piewsze wstanie wspominam najgorzej -
      bolało i kręciło mi się w głowie. Potem z każdym kolejnym wstaniem czułam się
      lepiej. Przez cały pobyt mogłam dostawać środki przeciwbólowe jeśli czułam taką
      potrzebę.Potem maluch już był ze mną. Położne przychodziły na każde wezwanie i
      pomagały mi w opiece przy dziecku. Dodatkowo prawie cały czas był ze mną mąż -
      nawet nocował w klinice.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka