aga_antek
29.10.06, 18:01
23 X urodziłam Zosię i chciałam podzielić się z Wami swoimi wrażeniami. To
mój drugi poród na Starynkiewicza i teraz również jestem zadowolona. Ale od
początku: pierwsze bóle poczułam w poniedziałek rano, powtarzały się mniej
więcej co 10 min. Ok godz. 14 bóle były już dość silne i co ok 7 min. O 15.00
mąż zawiózł mnie do szpitala. Później wszystko potoczyło się błyskawicznie:
po badaniu na izbie przyjęć lekarz zdecydował, że mnie przyjmują - rozwarcie
na 3 centymetry. Poszliśmy z mężem na oddział i tam muszę Wam powidzieć, że
mnie zatkało - dziewczyny czekające w KOLEJCE na poród! Boksy zajęte, obok
boksów jedna leży podłączona do KTG, a na korytarzu trzy spacerujące, a ja
czwarta! Dzielnie chodziłam przez ok 2,5 godziny, a bóle były już bardzo
mocne,ale do wytrzymania. Mniej więcej ok 17.45 zostałam zbadana i okazało
się, że rozwarcie jest na 7 cm, więc jak tylko zwolniło się łóżko to mnie
położyli. Mąż tak jak przy pierwszym porodzie był przez cały czas ze mną.
Podłączyli mi kroplówkę i zanim zdążyła zadziałać poczułam, ze zaczynam
przeć ,a co pani dr krzyknęła żebym zaczekała, bo nie zdążą odebrać dziecka!
(bardzo zabawne - a niby jak ona to sobie wyobrażała - nie przeć - jakby
można było to zatrzymać). A potem dwa parcia i o godz. 18.03 Zonia była z
nami na świecie. Podsumowując poród trwał 3 godziny. Fachowo i szybko
odebrany. Życzę każdej z was, żeby tak szybko poszło jak u mnie. Nie zdążyłam
dodać, że urodziłam bez znieczulenia. Nie było na nie czasu. Teraz już
jesteśmy w domku. Trzymajcie się i nie bójcie.