Dodaj do ulubionych

Inflancka - sale poporodowe?

10.11.08, 15:58
Dziewczyny, jak jest z salami poporodowymi na Inflanckiej? Bardzo są
liczne i ciasne? Jak z łazienką? Napiszcie proszę jak to
odbierałyście z własnego doświadczenia.
Czy jest sens wykupywać jedynkę po porodzie? Bo w tym akurat
szpitalu są dosyć drogie...
Obserwuj wątek
    • ms.2 Re: Inflancka - sale poporodowe? 11.11.08, 23:35
      rodziłam na inflandzkiej 23 pazdz opieka przedporodowa na 6 plus
      miałam poród rodzinny niestety zakonczył sie cesarka dziecko zle sie
      wstawiło w kanał rodny jesli chodzi o sale ja nie wykupywałam
      pojedynczej i wydaje mi sie to zbedne byłam z super dziewczynami
      pomagałysmy sobie wzajemnie pamietaj ze po porodzie w zasadzie
      jestes skazana na sama siebie jeśli urodzisz siłami natury to pewnie
      szybko wyjdziesz ja wyszłam w 4 dobie i jak bym miała siedziec sama
      4 dni to bym zwariowała oczywiscie trudno przewidziec z jakimi
      dzieczynami bedziesz ...wez znieczulenie zewnatrzoponoewe tam jest
      bezpłatne...i jeszcze jedna uwaga jak dziecko bedzie płakac ci w
      nocy a ty nie bedziesz miała specjalnie pokarmu to je dokarm (
      pokarm mozna wziasc od pielegniarek z sali noworodkowej) bo moze sie
      drzec pół nocy tak jak mały jednej z kolezanek i okazałao sie ze
      dziecko było głodne i chciało mu sie pic ( mimo iz połozna mowiła ze
      jest jeszcze najedzone wodami płodowymi) JAK BEDZIESZ MIAŁA CESARKE
      TYM BARDZIEJ MUSISZ DOKRMIC TAKZE WEZ BUTELKE OGÓLNIE MÓWIAC JA
      BYŁAM ZADOWOLONA ALE POŁOZNE NA GÓRZE NIE SA MIŁE sad RUTYNIARY ..
      RÓZNIVCA KOLOSALNA NA DOLE SUPER MIŁE POŁOZNE OPRÓCZ JEDNEJ ALE NIE
      PAMIETAM JEJ IMIENIA JAK BEDZIESZ MIAŁA JAKIES PYTANIA TO CHETNIE
      ODPOWIEM
      • mamalalunia który blok polecasz? 12.11.08, 08:30
        Który blok jest na górze? A czy B? I napisałaś położne rutyniary, ale chodziło
        położne, które towarzyszą Ci przy porodzie czy o pielęgniarki, które pomagają po
        porodzie przy dziecku?
        Będę wdzięczna za odpowiedź, wybieram się tam rodzić.
        • ms.2 Re: który blok polecasz? 12.11.08, 19:28
          na dole to chyba A wiec polecam dół tzn na dole rodziłam a na górze
          miałam cesarke i po porodzie byłam na górze bo na dole nie ma chyba
          sal poporodowych ogólnie nie byłam zbyt tym zaintesowana gdzie a
          gdzie b gdzie a bez meza to juz wogóle nie dałabym rady ...nie
          bójcie sie rodzic z mezem bardzo wam pomoze...i przy porodzie jest z
          tyłu bez obaw nie zaglada miedzy nogi
      • annapa7 Re: Inflancka - sale poporodowe? 12.11.08, 15:21
        Dzięki wielkie za odpowiedź.
        No właśnie ja myślę, że to zależy, na jakie osoby się trafi. Może
        być super, może być potrzeba ewakuacji wink
        Zobaczymy.
        Dziękuję i pozdrawiam!
      • artdesign84 to nie można tam gości przyjmować?? 23.12.08, 02:48
        ms.2 napisała : "ja wyszłam w 4 dobie i jak bym miała siedziec sama
        > 4 dni to bym zwariowała"
        ja 1 dziecko rodziłam gdzie indziej i wszpitalu miałam wykupioną
        salę 1 osobową, ale ze mną ciągle ktos był - znajomi , mąż, mama,
        tata... i jak chciałam odpocząć po porodzie to bez problemu było tak
        że ktoś z rodziny może zostać u Ciebie na noc, wtedy Ty śpisz.
        Mój mąż i mama prawie non stop u mnie byli i dzięki temu odpoczęłam
        po porodzie, razem z mężem oglądaliśmy tv w pokoju i filmy jak
        maleństwo usnęło, pochłaniałam pizzę (nie karmiłam piersią) i mc
        donaldsa i byłam po porodzie w szpitalu 8 DNI !!, ale zawsze z kimś
        kto mi pomaga, a nie obciąża dodatkowym dzieckiem.
    • kociamama.1 Re: Inflancka - sale poporodowe? 14.11.08, 13:29
      Rodziłam w pażdzierniku na Inflanckiej,miałam wykupioną salę
      poporodową jednoosobową i chwalę Boga za ten
      pomysł.Cisza ,spokój,odwiedzają cię tylko twoi goście,kiedy chcesz
      otwierasz okno ,kiedy chcesz śpisz ,nikt ci nie przeszkadza.Na
      salach ogólnych tłok i zaduch.I wbrew temu co piszą inni nie miałam
      kłopotu ,żeby wyjść do toalety,czy wziąć prysznic.Co prawda personel
      odwiedzał mnie dosyć rzadko ,ale ponieważ to było moje trzecie
      dziecko ,ja do tych odwiedzin nie tęskniłam i po prostu odpoczywałam
      na ile dziecko mi pozwalało.Tylko po urodzeniu pierwszego dziecka
      leżałam na sali ogólnej i to wspominam jako koszmar .Więcej tego
      błędu nie popełniłam i nie popełnię.
      • zachelmie Re: Inflancka - sale poporodowe? 18.11.08, 12:53
        hej,
        ile kosztuje 1-osobowa sala poporodowa na Inflanckiej?
        I pytanie do mam z sal wieloosobowych - czy na salach nadal są te
        cudowne łóżka, tak wysokie, że jak się na nich siedzi, to nogi wiszą
        w powietrzu? Przynajmniej mi wisiały (162cm wzrostu). Miałam tam
        cesarkę 4,5 roku temu i bardzo niemiło wspominam złażenie i włażenie
        na to łóżko sad Była ze mną jedna doświadczona mama, która wiedziała
        co i jak i miała ze sobą taki stopień / stołeczek z Ikei, co się
        kupuje dzieciom, żeby łatwiej im było dostać do kranu w łazience na
        przykład. Córka ma taki i chcę wiedzieć, czy jak będę jechała do
        szpitala, to sobie od niej pożyczyć smile
        Z góry dziekuję za info.
        z.
        • karola.80 Re: Inflancka - sale poporodowe? 18.11.08, 14:16
          sala poporodowa - 300 zł za dobę. Dużo....
    • zielono_mi_15 Re: Inflancka - sale poporodowe? 17.11.08, 19:58
      Na górze sale różne - zaczynają się od 3 osobowych. Zależy kto co lubi, ja
      wolałam byc wśród ludzi dziewczny pomogą, przypilnuja malucha jak sie wychodzi
      do toalety (toalety niestety z poprzedniego wieku). W tych salach pojedynczych
      rodzina moze byc tylko do 20 albo do 22.00 a potem trzeba sobie radzic samemu, a
      nie kazdy potrafi zostawic malucha kilkugodzinnego i iśc do toalety. Poza tym
      jesli zasłabniesz to jestes tam sama, a tu jednak wśród innych. Zawsze mozesz
      pożniej sie zdecydowac na salkę indywidualną, jesli ci sie ta z przydizału nie
      spodoba.
    • rupiowa Re: Inflancka - sale poporodowe? 18.11.08, 14:40
      w czwartek wrocilam z patologii ciazy na Inflanckiej co prawda, ale 2,5 roku
      temu rodzilam tam corke. Jesli chodzi o personel na porodach rodzinnych na dole,
      to nie moge zlego slowa powiedziec. Dzieki szybkiej reakcji uratowali zycie
      mojego dziecka mimo ze bylam nacieta i lekarz kladl mi sie na brzuchu. Lozka w
      calym szpitalu sa teraz elektryczne z mozliwoscia podnoszenia czy opuszczania, z
      podnoszonym oparciem i nogami - rewelacja. Niestety nadal panuje tam niesamowity
      upal, obchod pediatryczny pierwsze co robi to otwiera okna. Ja bylam w sali
      3-osobowej i mimo tego, ze byla ze mna jedna wyjatkowo uciazliwa kobitka to i
      tak nie wyobrazam sobie zeby moglo byc inaczej. Chociaz w 6 dobie w szpitalu
      (najpierw 2 dni na patologii a potem 5 po porodzie) marzylam o tym, zeby zostac
      na chwile sama, ale swiadomosc ze dziecku nic sie nie stanie jest jednak nie do
      zastapienia.
      • navajo1 Re: Inflancka - sale poporodowe? 18.11.08, 17:52
        czyli jak rozumiem będziesz tam rodzić po raz kolejny?
        W takim razie chyba lepiej wziąć jedynkę, skoro panuje tam taki tłok.
        • ms.2 Re: Inflancka - sale poporodowe? 22.12.08, 23:21
          jak goraco wystarczy uchylic okno... po co połacic tyle
          kasy ..wydaje mi sie ze jesli okaze sie dopiero ze nie mozesz
          wytrzymac w sali kilkuosobowej mozna sobie wykupic jedynke ...no i
          jak wtedy do lazienki wyjsc albo wyjsc pocokolwiek...bez sensu
          wyrzucanie pieniedzy w błoto
          • navajo1 Re: Inflancka - sale poporodowe? 23.12.08, 00:46
            ale w sali kilkuosobowej może się trafić nawał odwiedzających gości, a wtedy nie
            jest już tak przyjemnie, jak jakiś zapocony wujek spogląda w twoją stronę, a ty
            musisz wietrzyć sobie krocze.
            No ale zalezy co kto lubiwink
            • mamalalunia Re: Inflancka - sale poporodowe? 23.12.08, 09:17
              Właśnie wróciłam z Inflanckiej gdzie urodziłam synka 16 grudnia i podzielam opinie wyżej - opieka na bloku A super, i położne i lekarze na 6.
              Ale co do góry, czyli opieki i sal poporodowych, gdzie leżysz z dzieckiem to mam wiele zastrzeżeń, choć niektóre z nich to właśnie same pacjentki powodują
              - leżałam na sali 4-osobowej. Do każdej dziewczyny ktoś przychodzi w odwiedziny a ty leżysz z ranami, krwawisz i w ogóle nie nadajesz się do oglądania. Grzejniki rozkręcone, robi się zaduch i wieczorem marzyłam już o sali jednoosobowej - ale o nie wcale nie tak łatwo! Są dwie, naprawdę przytulne i z własną łazienką
              - za mało ubikacji!!! tylko 2 toalety i 3 prysznice - trudno jest w skupieniu, którego po porodzie potrzebujesz!, wycisnąć z siebie "coś" w toalecie
              - dla dziewczyn, które rodzą po raz pierwszy - musicie nalegać mocno na to, aby wam pomogła specjalistka laktacyjna, bo tam jest taki kołchoz (przynajmniej ja na taki trafiłam), że często ta pani sama do Was nie trafi a wiem jak trudno po raz pierwszy samej karmić, jak ktoś cię nie nauczy dobrze przystawiać dziecko do piersi
              - poza tym opieka pediatryczna dobra (tylko jeden lekarz był olewający) i chuchają na zimne, robią wszystkie badania i wychodzisz z poczuciem, że dziecko zdrowe lub zdiagnozowane

              • zimka_s Re: Inflancka - sale poporodowe? 29.12.08, 12:18
                Dziewczyny ja rodziłam na inflanckiej 15 października. Blok porodowy
                A to porody rodzinne. Ja właśnie taki miałam. Położne super, może
                nie wszystkie, ale uwierzcie mi większość. Pomagają, interesują się
                pacjentką i są życzliwe. Natomiast na górze jest zwykła sala do
                porodu i oddział poporodowy. No i tu się schody zaczynają, bo
                większość położnych ma cię "w dupie". Nagle dostajesz do ręki
                malutkiego człowieczka i bujaj się z nim. Ja poprosiłam o pomoc w
                przewinięciu i przystawieniu do piersi. Przed przwijaniem położna
                powiedziała, że nie jest tu żeby robić za mnie. A jak miałam problem
                z przystawieniem do piersi, to wcisneła mnie do jakiejś kanciapy,
                chwilę próbowała wepchnąć pierś dziecku, mało mi przy tym sutka nie
                urywając. I tyle.
                Jest tam kilka fajnych. Gdybym pamiętała nazwiska to napisałabym.
                A sal pojedynczych jest więcej niż dwie, ale zastanówcie się. Rzadko
                kiedy wszyscy goście siedzą w pokoju. Na korytarzu dużo miejsca i
                praktycznie żadna nie leży ze wszystkim na wierzchu. Sale są drogie,
                a wieczorem jak chcesz się wykąpać, a akurat jesteś sama to zawsze
                któraś z dziewczyn zerknie na dziecko, a jak jesteś w oddzielnym
                pokoju to co??
                Ogólnie powiem tak, polecam ten szpital, faktycznie opiekują się
                maluchami dobrze, na porodach rodzinnych jest super opieka. A
                poporodowy uczy samodzielności. Pozdrawiam.
    • oliwia-4 Re: Inflancka - sale poporodowe? 18.01.09, 23:19
      Czyli ogólnie wiecej pozytywów,ale mam pytanie czy zdarzają się momenty że jest
      tam takie przepełnienie że nie przyjmują na porodówkę tylko odsyłają do innych
      szpitali?
    • witch233 Re: Inflancka - sale poporodowe? 19.01.09, 14:32
      witam, urodziłam 1,5 roku temu synka w tym szpitalu. Blok porodów
      rodzinnych, miałam wykupioną położną dzięki której uniknęłam
      nacięcia i szycia, a tego obawiałam się najbardziej. Co do warunków
      na bloku A to zgadzam się z innymi opiniami, jest kameralnie,
      sympatyczne położne. Po urodzeniu synka zostałam z Nim w naszej
      salce ok 2 godzin, później przewieziono nas na salę ogólną,
      czteroosobową. Nie chciałam wykupywac pojedynczej sali i nie żałuję
      tego. Fakt, urodziłam w lipcu, więc był trochę zaduch, ale bez
      problemu można było otworzyć okno, dziewczyny na sali miłe, czas
      szybko lecial. Długo tam nie spędziłam bo tylko 1,5 dnia i przez ten
      pobyt nie spotkało mnie nic niemiłego. Co do stanu łazienek to się
      zgadzam, przydał by się remont, ale były często sprzątane, tłoku tez
      nie było, typu kolejka pod prysznic. Na drugi dzień po porodzie,
      przyszła do nas p. Małgosia od laktacji,zebrała wszystkie świezo
      upieczone mamusie, dała dużo mądrych rad odnośnie jedzenia, pokazała
      jak maluszka do piersi przystawić, w razie potrzeby pożyczyła
      laktator czy takie nakładki na piersi aby dziecko mogło złapać
      brodawkę. Moim zdaniem, lepiej wziąć położną niz wykupywać jedynkę.
      Pozdrawiam i zyczę szybkiego porodu smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka