uasiczka
18 lat temu
Sprzątam dobiero (jak trzeba) tj. raz na 1,5-2 tygodnie i to też
tylko "z wierzchu". Po prostu mi się NIE CHCE wracam późno do domu i
nie mam siły i czasu (a raczej to jest wymówka bo wolę poczytać,
albo wręcz iść na zakupy, żeby nie musieć sprzątać).
Zakupów nie umiem robić, robię je na "jeden dzień", nie umiem
przewidzieć co mi będzie potrzebne na dłużej niż 1-2 dni. Mój
standardowy koszyk w sklepie to wędlina, ser żółty, owoce, orzechy,
mleko dla kota i kocie jedzenie.
Mam wiecznie pustą lodówkę. Nie umiem gotować a jak mnie najdzie to
okazuje się że mam pustą lodówkę i jak pójdę na zakupy to i tak nie
wiem co kupić i kończy się wizytą w restauracji, makdonaldzie, albo
na batonie.
Wogóle się zebrać jako nie mogę. Przydała by mi się
wizyta "perfekcyjnej pani domu", żeby mi kopa dała
Aha - mieszkamy z mężem "na swoim" od od 4 lat i nie wiem jak do tej
pory udało nam się przeżyć. Na szczęście dzieci nie mamy:))