Dodaj do ulubionych

beznadziejna pani domu

18 lat temu
Sprzątam dobiero (jak trzeba) tj. raz na 1,5-2 tygodnie i to też
tylko "z wierzchu". Po prostu mi się NIE CHCE wracam późno do domu i
nie mam siły i czasu (a raczej to jest wymówka bo wolę poczytać,
albo wręcz iść na zakupy, żeby nie musieć sprzątać).


Zakupów nie umiem robić, robię je na "jeden dzień", nie umiem
przewidzieć co mi będzie potrzebne na dłużej niż 1-2 dni. Mój
standardowy koszyk w sklepie to wędlina, ser żółty, owoce, orzechy,
mleko dla kota i kocie jedzenie.
Mam wiecznie pustą lodówkę. Nie umiem gotować a jak mnie najdzie to
okazuje się że mam pustą lodówkę i jak pójdę na zakupy to i tak nie
wiem co kupić i kończy się wizytą w restauracji, makdonaldzie, albo
na batonie.

Wogóle się zebrać jako nie mogę. Przydała by mi się
wizyta "perfekcyjnej pani domu", żeby mi kopa dała

Aha - mieszkamy z mężem "na swoim" od od 4 lat i nie wiem jak do tej
pory udało nam się przeżyć. Na szczęście dzieci nie mamy:))
Obserwuj wątek
    • Gość: zmokla qra Re: beznadziejna pani domu IP: *.acn.waw.pl 18 lat temu
      Musisz brać kompiel w gorzkiej soli. Mi zawsze pomaga.
    • Gość: b Re: beznadziejna pani domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
      Czyli nie dość, że jesteś fleją, to jeszcze jesz tzw. śmieciowe żarcie- cóż, twoje życie, chcesz je spędzić na śmietniku, spędzaj.
      • viedzminek Re: beznadziejna pani domu 18 lat temu
        o ja piernicze. przestancie. wiekszosc z nas tak zyje i sie nie przyznaje.
        pffffff wzorowe Panie Domu oh oh....
    • Gość: x Re: beznadziejna pani domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
      Cztery lata to dośc mało jak na staż małżeński pary bezdzietnej. Nie
      martw się, wyrobisz się i za kilka-kilkanascie lat będziesz odwalała
      przyjęcia jak profesjonalny restaurator.
      • bszalacha Re: beznadziejna pani domu 18 lat temu
        Jestem tego samego zdania.Używaj życia,żeby ono Cię nie zużyło
        dziewczyno.
    • modliszka24 Re: beznadziejna pani domu 18 lat temu
      To jest pytanie co na to mąż.Jak nic nie mówi to ja bym nic nie zmieniała ,pełen
      luz
      • bszalacha Re: beznadziejna pani domu 18 lat temu
        A nawet,gdyby mówił,to co?
    • Gość: h Re: beznadziejna pani domu IP: *.euro-net.pl 18 lat temu
      Ja jestem niemal wzorową panią domu (pracuje też na 1,5 etatu i
      dorabiam po nocach). Nie wyśpię się a sprzątnę, może dlatego, że
      jako tzw. panienka byłam straszną bałaganiarą.

      I co z tego? Wcale nie jestem z tego powodu szczęśliwa.
      A Ty bądź!!!
      • Gość: gruby warto sie tak meczyc? 1,5 etatu IP: *.telprojekt.pl 18 lat temu
        hmm?
      • anerim Re: beznadziejna pani domu 18 lat temu
        Gdzieś przeczytałam " Uporządkowanie, cechą miernot...", ale nie pamiętam kto to
        powiedział.
    • Gość: ja Re: beznadziejna pani domu IP: 213.76.172.* 18 lat temu
      gorzej, jeśli facet w końcu się znudzi taką żoną i poszuka sobie zaradniejszej i
      bardziej dbającej o rodzinę. przemyśl to, zanim będzie za późno. na razie powie
      ci, ze jest ok, a jak go skusi jakaś na domowe obiadki, to zostaniesz sama i
      dopiero się zapuścisz!!!! moim zdaniem prowadzenie domu to żaden problem, jeśli
      się chce. możesz sobie kupić jakieś poradniki albo coś, lub pytać o radę mamę
      lub przyjaciółki - tylko chcieć. tu na forum też zawsze szybko znajdzie się
      odpowiedź na codzienne wątpliwości pani domu.
      • agusiah Re: beznadziejna pani domu 18 lat temu
        Myślę, że mało którego faceta kręci w kobiecie to, że ona dobrze
        sprząta.... Bądź piękna, zadowolona z życia i z niego, a sprzątaj
        tyle, żebyś się z tym dobrze czuła. A pani od sprzątania nie
        wchodzi w grę?
        • Gość: b Re: beznadziejna pani domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
          Fakt, faceta niekoniecznie musi kręcić to, że pani dobrze sprząta, ale fleje normalnego faceta odrzucają, a założycielka wątku ma wszelkie zadatki na fleję.
          • Gość: kra Re: beznadziejna pani domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
            Nie jestem facetem, ale nie zniosłabym życia z osobą która żyje
            tylko prowadzeniem domu - o czym z taką rozmawiać, o myciu sedesu?

            Poza tym facet tez moze ruszyc tyłek i posprzątać. Mieszkają razem,
            mają bałagan we wspólnym domu, ale to tylko ona jest fleją? A on
            niby kim?

            • Gość: ja Re: beznadziejna pani domu IP: 213.76.172.* 18 lat temu
              zapewniam cię, ze kobieta mądra, zaradna, przedsiębiorcza da sobie radę i z
              prowadzeniem domu, i z własnym rozwojem (chyba ze jest typową karierowiczką, to
              niech zostanie singlem lub zatrudni pomoc domową). jeśli ma się pewną klasę, to
              dom musi być prowadzony na odpowiednim poziomie. mocno upraszczasz rzeczywistość
              dzieląc kobiety na te "od garów", z którymi nie ma o czym rozmawiać, oraz
              piękne, zadbane i inteligentne, a mające lewe ręce.
              • Gość: kra Re: beznadziejna pani domu IP: *.toya.net.pl 18 lat temu
                Nigdzie nie piszę, że na świecie są tylko te dwa typy kobiet. Po prostu
                wskazuję, z jakimi osobami mi osobiście nie po drodze.
                A klasą może błysnąć też facet- w końcu on też tam mieszka i bałagani. Zapewniam
                Cię, że mądry, zaradny i przedsiębiorczy mężczyzna jest w stanie pogodzić
                prowadzenie domu z własnym rozwojem (chyba że uważa że od prac domowych jest
                kobieta, ale wtedy ryzykuje że pozostanie singlem ;-)))
                • Gość: trzecia fala 10 punktow :) IP: *.novartis.com 18 lat temu
                  Dlaczego uparcie szuakc jakiegos rozwiazana obarczajacego kobiety
                  tym obowiazkiem sprzatania "jak se dobrze zaplanujesz to sobie
                  poradzisz"czy "a moze wez pania do sprzatania". Koles tez tam
                  mieszka. Tez gdzies zostawia brudna bielizne. Kurz tez sie zbiera na
                  jego rzeczach (czy wszystko jeste "wasze")
                • Gość: Gość1 Re: beznadziejna pani domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
                  > Nigdzie nie piszę, że na świecie są tylko te dwa typy kobiet. Po prostu
                  > wskazuję, z jakimi osobami mi osobiście nie po drodze.
                  > A klasą może błysnąć też facet- w końcu on też tam mieszka i bałagani. Zapewnia
                  > m
                  > Cię, że mądry, zaradny i przedsiębiorczy mężczyzna jest w stanie pogodzić
                  > prowadzenie domu z własnym rozwojem (chyba że uważa że od prac domowych jest
                  > kobieta, ale wtedy ryzykuje że pozostanie singlem ;-)))

                  Święte słowa. Popieram w 100%
            • Gość: pani domu Re: beznadziejna pani domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
              Ej, mądrale!!!! Jestem panią domu - gotująco-sprzatajacą! Na pewno
              nikt nie musi rozmawiać ze mna o myciu sraczyka. Ile z Was czyta
              Świętego Augustyna, Platona, Arystotelesa itp, itd? Ja czytam - w
              dodatku w czystym domu. Pozdrowienia - kucharka!
              • Gość: kra Re: beznadziejna pani domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
                O rany! Czy ja gdzieś napisalam, że kobieta która prowadzi dom nie
                czyta książek? Napisalam, że nie mam o czym rozmawiać z kobietami
                które żyją TYLKO prowadzeniem domu (czyt. jest to ich jedyne zajęcie
                i zainteresowanie).
                • Gość: tyminewa Re: beznadziejna pani domu IP: 212.160.172.* 18 lat temu
                  prwadziwa kobieta powinna być kucharka w kuchni, damą w salonie i
                  kokotą w sypialni, gorzej jak pomyli role i jest kokota w salonie,
                  kucharka w łózku a damą w kuchni
                • Gość: tyminewa Re: beznadziejna pani domu IP: 212.160.172.* 18 lat temu
                  prwadziwa kobieta to:
                  kucharka w kuchni,
                  dama w salonie.
                  kokota w sypialni,
                  tragedia jak pomyli role:
                  dama w kuchni
                  kokotą w salonie,
                  kucharka w łózku,
                  • Gość: bti Re: beznadziejna pani domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
                    uwielbiam takie mądrości ;-\
                  • Gość: mama26:) Re: beznadziejna pani domu IP: *.juranet.eu 18 lat temu
                    mam dwoje dzieci pracuje a życie mnie nauczyło sprzatać gotować i dawać sobie
                    radę z domowym chaosem tak żeby zawsze mieć czas dla siebie :)) myśle że jak tej
                    pani powiększy sie rodzinka to dopiero sie zorganizuje hihihih
                  • ewamaj5 Re: beznadziejna pani domu 18 lat temu
                    ale prymitywne...
                    • Gość: xxx Re: beznadziejna pani domu IP: *.bredband.comhem.se 18 lat temu
                      Skarbie-"NIE CHCE MI SIE"Daj mi tel. albo adres-jutro jestes bez
                      chlopa.Wolna-jak ptak.Kobieto! W jakim ty swiecie zyjesz?I co bedzie dalej?!!! A
                      jak bedziesz zyc jak bedziesz stara????Jestes troche sfiksowana.Idz do dobrego
                      lekarza.
              • totorotot Re: beznadziejna pani domu 18 lat temu
                Gość portalu: pani domu napisał(a):

                > Ej, mądrale!!!! Jestem panią domu - gotująco-sprzatajacą! Na pewno
                > nikt nie musi rozmawiać ze mna o myciu sraczyka. Ile z Was czyta
                > Świętego Augustyna, Platona, Arystotelesa itp, itd? Ja czytam - w
                > dodatku w czystym domu. Pozdrowienia - kucharka!

                Ile godzin dziennie spędzasz w pracy?
          • Gość: Mała Mi Re: beznadziejna pani domu IP: *.aster.pl 18 lat temu
            Facet też może sprzątać i gotować. Może on poradzi sobie z tym
            lepiej? Gdzie jest napisane, że tymi czynnościami mają się zajmować
            wyłącznie kobiety? W moim domu rodzinnym od zawsze ojciec robił
            zakupy, gotował (obrzydliwie i od razu na 5 dni), sprzątał i prał.
            Oboje rodzice pracowali zawodowo, ale mama więcej. I było normalnie.
            Ciasta się nie piekło, tylko kupowało w sklepie, a żarcia się nie
            celebrowało i dzięki temu wszyscy są szczupli i zdrowi. W ogóle
            sobie nie zawracaj głowy!
        • diodunia Re: beznadziejna pani domu 18 lat temu
          No wlasnie malo ktorego kreci w kobiecie to,ze ona dobrze sprzata:) znam facetow ktorzy mieli perfekcyjne czyscioszki za zony a i juz sa rozwodnikami
      • Gość: kk hahaha IP: 198.36.95.* 18 lat temu
        > gorzej, jeśli facet w końcu się znudzi taką żoną i poszuka sobie
        zaradniejszej

        skoro taki mialby byc to i lepiej zeby sobie poszedl

        gdyby autorka listy byla mezczyzna to nikt by sie nie dziwil, tylko
        by sie pochwaly sypaly ze sie w ogole stara z tymi codziennymi
        zakupami. a jesli to kobieta to zaraz fleja...

        >moim zdaniem prowadzenie domu to żaden problem, jeśli się chce.

        zakladam wiec ze Twoim zwiazku dom prowadzisz Ty?
        moze i u autorki by sie sprawdzilo jesli dla partnera to zaden
        problem a dla niej tak ;)

        "Don't cook. Don't clean. No man will ever make love to a woman
        because she waxed the linoleum - "My God, the floor's immaculate.
        Lie down, you hot bitch." ~Joan Rivers
        • Gość: ja Re: hahaha IP: 213.76.172.* 18 lat temu
          tak, ja prowadzę dom, ale wydaje mi się, że bierzesz mnie za mężczyznę - nic
          bardziej mylnego. pracuję zawodowo, ale wiem, że dla mojego męża jest ważne, aby
          mieć posprzątane, ugotowane, na niedzielę ciasto itp. on pracuje więcej i więcej
          zarabia, poza tym wykonuje typowo męskie prace domowe, (robi też śniadania, bo
          ja lubię pospać) więc nie czuję się wykorzystywana. mnie odpowiada tradycyjny
          podział obowiązków, a autorka postu też chyba ma świadomość, ze to ona powinna
          prowadzić dom. gdyby było inaczej, zapytałaby np., jak zaangażować męża w pomoc.
          • bszalacha Re: hahaha 18 lat temu
            To jest Twój własny problem "zasługiwania na męża".My nie musimy na
            takich zasługiwać,jesteśmy za to wypoczętew i zadowolane.Męzowie
            też/mój nienawidzi,gdy szukam pretekstów w garnkach albo
            sprzataniu.Tak długo mnie wyręcza aż przyznaję,że to była wyłącznie
            próba ukqrania go za coś./Zyczę Wam mądrych męzów,którzy kochają
            WAS,NIE SIEBIE.
            • Gość: hihihi Re: hahaha IP: 80.54.174.* 18 lat temu
              bszalacha napisała:

              /Zyczę Wam mądrych męzów,którzy kochają
              > WAS,NIE SIEBIE.

              Pomarzyć dobra rzecz.Mój dziadzio zawsze mówił tak"swoja zone sie kocha a z
              cudza seks".Nie ciesz sie bszalacha bo nie znasz dnia ani godziny kiedy nie
              wroci na noc.
      • janne.darc Re: beznadziejna pani domu 18 lat temu
        To niech spada, jeśli mu się nie podoba. Sam nie sprząta, więc czemu
        baba ma sprzątać. Bo jest kobieta? Bo faceci przywykli do tego, że
        oni to tylko praca, a kobieta to i praca i dom i dzieci i jeszcze
        zadbana?
        Niech inna sie męczy i mu skarpetki pierze i obiadki gotuje, jesli
        ją to uszczęsliwi.

        Rób to co ty uważasz za sluszne i to co ciebie uszczęsliwia. Lubisz
        gotować domowe obiadki, rób to. Nie lubisz, nie rób. :D
        • kasiulek_nr1 Re: beznadziejna pani domu 18 lat temu
          Ufff... jest nadzieja :)

          Juz myslalam, ze ciasnota opanowala do reszty polskie umysly...
          • Gość: Viola Re: beznadziejna pani domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
            Kasiulek,
            W moim przypadku problemu nie stanowi mój facet, ale jego mamuśka
            moja "TEŚCIOWA".
            To ona mnie traktuje jak gosposię domową i służącą, mimo że nie
            jestem żoną jej syna tylko jego dziewczyną.
            Niestety ponieważ uważa, że jestem fleja stara się negatywnie
            nastawić do mnie przede wszystkim swojego syna a także dalszą
            rodzinę.
      • Gość: JAnka Re: beznadziejna pani domu IP: 62.13.169.* 18 lat temu
        Totalna bzdura ze facet moze sie znudzic ze zona nie sprzata. Znam
        przypadki ze kobieta byla super zorganizowana, swietnie gotowala,
        piekla od czasu do czasu, sprzatala a facet i tak odszedl do
        bardziej wyluzowanej gdzie "porzadki" nie byly na pierwszym miejscu
        ale robienie ciekawszych rzeczy poza domem :) np chodzieniem po
        gorach w wolnym czasie..Zreszta facet tez moze cos w domu zrobic, ma
        2 rece prawda? Ja tez kiedys bylam taka super woman i dobrze na tym
        nie wyszlam. Trzeba byc soba!
      • kasiulek_nr1 Re: beznadziejna pani domu 18 lat temu
        Chwileczkę... A czy ona nie może się nudzić takim mężem? Czy nie
        mieszkają razem? Jeśli oboje pracują, to oboje powinni zajmować sie
        sprzątaniem i obiadkami, a może to ją skusi jakiś inny romeo
        domowymi obiadkami?

        Twoja wypowiedz jest ukierunkowana na jeden tor. Kobiety sa od
        prowadzenia domu: sprzatania, gotowania...

        Nie wierze, ze do tej pory ludzie maja takie ciasne glowy.
    • flydot Re: beznadziejna pani domu 18 lat temu
      Nie słuchaj tych komentarzy o fleji. Bzdura, większość kobiet tak
      żyje. Jestem pewna, że brudem nie zarastasz. Ja uchodzę za bardzo
      zorganizowaną osobę i dobrą panią domu, a zakupy robię też na jeden
      dzień i dlatego, że nie wiem co kupić tylko dlatego, że jak robiłam
      je na kilka dni w przód to się okazywało że mamy z mężem ochotę na
      zupełnie coś innego i mnóstwo jedzenia się marnowało. Wcześniej
      miałam ambicje na codzinne wypasione obiady, w efekcie nie
      wychodziłam z garów, teraz wiem, że wtygodniu obiady są ekspresowe
      tj. spaghetti, jakjo smażone, kotlet z piersi itp. a w weekend robię
      coś bardziej wymyślnego, jeśli nie idziemy zjeść do miasta, nie
      dlatego, że mi się nie chce robić tylko dlatego że mamy taką ochotę.
      W efekcie weekendy nabrały jeszcze bardziej wyjątkowego charatkeru.
      Kochana wsłuchaj się w siebie, swoje, Wasze potrzeby, wszystko się
      ułoży, najważniejsze to się nie przejmować i pamiętaj "baby steps",
      uporządkuj jedną sferę swego życia tak żebyś ją polubiła, a dopiero
      potem zabierz się za następną.
    • Gość: ixi Re: beznadziejna pani domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
      opisałaś swoją sytuację i co?
      chcesz żeby cię zganić, czy może pochwalić?
      jeżeli jednak poszukujesz bodźca do zmian,
      to jednak coś ci doskwiera, jednak nie jest idealnie?
      czy forumowiczki mają cię tak "sponiewierać",żebyś wreszcie wzięła
      się w garść, bo sama z siebie nie potrafisz postanowić,że CHCESZ coś
      zmienić?
      więc ja cię pytam dziewczyno:
      czy ci nie przeszkadza brud w mieszkaniu??
      czy nie jest ci wstyd przed znajomymi, rodziną, że nie umiesz się
      zorganizować?
      czy nie umiesz męża zmobilizować do wspólnego sprzątania, zakupów?
      a pisać umiesz? to zrób sobie chociaż plan od czego by tu zacząć

      ps. o ile wiem są tu prywatne fora o dobrym prowadzeniu domu,
      racjonalnym kupowaniu i radzeniu sobie z przeciwnościami :)
      • totorotot Re: beznadziejna pani domu 18 lat temu
        Ja sprzata raz w tygodniu (kurze, sanitariaty, podłogi). Czasem jak mam zajęty weekend, to rzedziej. Brudem jakoś nie zarastamy. Szczerze mówiąc to nie widzę większej różnicy po sprz.ataniu niż przed, no ale trzeba czasem i już. Dzieci jeszcze nie mamy. Jak się coś rozleje, to wycieramy, jak rozsypie - zamiatamy. Zmywarka chodzi co drugi dzień. Obiady w tygodniu, na szybciocha, czasem w barze mlecznym, najczęściej zresztą robi mąż. Uważam, że jestem rewelacyjną panią domu.
    • Gość: kra Re: beznadziejna pani domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
      Postaraj się głównie zmienić sposób żywienia. Nie musisz gotowac
      dwudaniowych obiadów, ale szkoda zdrowia na żywienie sie w MD.
      Lepiej coś szybkiego ugotowac (zupa na dwa dni, jajko sadzone +
      warzywa z mrożonki + tosty, spagetti, ryż zw śmietaną itp). Od czasu
      do czasu jakieś jedzenie na wynos z knajpy tez jest ok, a wcale nie
      kosztuje dużo drożej niz gotowane w domu.
      Sprzątaniem się nie przejmuj - raz na tydzien wystarczy, przy dwóch
      dorosłych osobach, które wiekszość dnia spedzaja w pracy. Też tak
      sprzątam.
      A co z twoim mężem, czy on też się zamartwia że jest beznadziejnym
      panem domu ;-)?

      Ps. Też wolę poczytać czy obejrzeć film zamiast sprzątać. Przerażają
      mnie trochę osoby, które tak nie mają ;-)
    • jadwiha Re: beznadziejna pani domu 18 lat temu
      Kurczę, nie wiem w czym problem :)
      Skoro się dobrze z tym czujesz ty i mąż to o co chodzi?
      Jesli stary nie zwyczaju sprawdzania palcem kurzu na szafkach i robienia awantur
      z powodu niezmytych naczyń to zupełnie bym się nie przejmowała.
      Celem życia nie jest pielęgnacja powierzchni płaskich za wszelką cenę i kosztem
      snu.
      ;)
    • uasiczka Re: beznadziejna pani domu 18 lat temu
      uff, obrobiłam się trochę i mam czas na dyskusję ;)...

      jeśli chodzi o męża to wkurza się czasem - i od czasu do czasu
      parę "cipłych" słów usłyszę. to co do sprzątania.
      co do jedzenia to nie ma sporów w tym temacie - na razie jakoś nam
      to pasuje.

      problem w tym, jak zrobić, żeby nie bałaganić (pomijam brud, który
      robi się "sam" czyli wanna, kibelek itp.
      • Gość: nin Re: beznadziejna pani domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
        "brud, który
        robi się "sam" czyli wanna, kibelek itp"- nie, nie robi się sam, ale czymś ohydnym jest brudna wanna i kibel w domu, ble.A mąż będzie ci mówił "ciepłe" słowa do czau, bo z brudasem trudno żyć. I nie chodzi o to, by zamknąć się w kręgu czystych okien i podłóg,a za rozwijające uważać te rozmowy o sprzątaniu i nowych środkach do czyszczenia, ale brudu i nieporządku nic nie tłumaczy.Nie lubisz sprzątać, zatrudnij panią do sprzątania,po problemie.
        • Gość: h Re: beznadziejna pani domu IP: *.euro-net.pl 18 lat temu
          Co Ty wypisujesz, nin? Z brudasem trudno żyć?
          A gdzie to zapisane, ze tylko autorka watku brudzi i tylko na niej
          ma ciążyć obowiązek sprzątania?
          Dlaczego nie zaproponujesz, żeby pogoniła również do roboty męża?
        • Gość: Astra Re: beznadziejna pani domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
          Gość portalu: nin napisał(a):

          > "brud, który robi się "sam" czyli wanna, kibelek itp"- nie, nie
          > robi się sam, ale czymś ohydnym jest brudna wanna i kibel w domu,
          > ble....

          No, owszem, to jest ohydne, ale przecież założycielka wątku nie
          napisała, że ma męża inwalidę bez rąk. Facet chyba po swoich
          uzyciach tych instalacji sprząta? a jesli nie - trudno wymagać, żeby
          ona radosnie sprzątała po nim.
        • totorotot Re: beznadziejna pani domu 18 lat temu
          Jeśli każdy umyje po sobie kibelek i wannę (albo prysznic), to nie ma bata - nigdy nie będą brudne. Podobnie jak na umywalce zbierze siętłusta powłoczka, co 2 dni wyciągam gąbkę z szafki, polewam ciefem, przecieram i po ok. 5 sek. mam czystą umywalkę jak po "generalnych" porządkach.
      • danka1100 Re: beznadziejna pani domu 18 lat temu
        Facetowi zamiast obiadu wystarczy batonik?
    • giulianov Re: beznadziejna pani domu 18 lat temu
      >>"fleje normalnego faceta odrzucają"

      to trzeba znaleźć sobie zboczeńca którego podniecają i sam po sobie sprząta! a
      co na tę sytuację mąż? podoba mu się bajzel i nie-domowe żarcie? jak tak to ok
      jak mu się nie podoba to niech sam zacznie sprzątać i gotować albo niech wróci
      do mamusi..po co dziewczynę straszyć zaraz że sobie inną znajdzie.
      • Gość: niewiasta Re: beznadziejna pani domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
        Oj, znajdzie, znajdzie! Głośno tego nie powie, a potem już będzie za
        późno. Nikt nie lubi mieszkać w brudzie i bałaganie, a domowe
        obiadki to mężczyźni uwielbiają!!! Ja też pracuję, nie widzę
        problemu w sprzątaniu i gotowaniu - lekkie porządki co 2-3 dni, duże
        porządki raz na tydzień, obiad na 2-3 dni (+ różne wersje sosu i
        jarzyn, mąż ma za zadanie robić zakupy i zmywać to czego nie zmyje
        zmywarka. Źle bym się czuła w zaniedbanym domu. A tak jakoś się
        przyjęło, że to tzw "kobieca ręka" dba o dom, a mężczyzna o większe
        zarobki i wszelkie sprawy technicze-naprawcze.
        • Gość: ja Re: beznadziejna pani domu IP: 213.76.172.* 18 lat temu
          no wreszcie mądra opinia, bo jadą po mnie te feministki, ze aż zaczynam się
          zastanawiać czy ja jestem taka zacofana.... pozdrawiam.
          • Gość: m. Re: beznadziejna pani domu IP: *.jmdi.pl 18 lat temu
            Muszę to skomentować bo jak czytam takie wpisy to mi się „nóż w
            kieszeni otwiera”. Czy według Ciebie kobiety dzielą się na te które
            sprzątają, i nas feministki. Czy jest coś złego w byciu feministką.
            NIE. Czemu straszycie, że jeżeli nie będziemy idealnymi Paniami domu
            to faceci NA PEWNO nas opuszczą. Gdzie wyczytałyście takie mądrości
            (tu zwracam się też do twojej przedmówczyni). Jak do tej pory nie
            spotkałam się z tym aby facet opuścił kobietę tylko dlatego, ze nie
            sprząta. Za to już kilkakrotnie spotkałam się z przypadkiem kiedy to
            mężczyzna opuścił taka idealną Panią domu. Prawda jest jedna jeżeli
            nie ma miłości to żadne obiady, idealnie czysty dom i uśmiechnięta
            żona nie zatrzymają faceta w domu. Koleżanka napisała, że nikt nie
            lubi żyć w brudzie i bałaganie. Otóż są takie osoby którym pewne
            rzeczy w ogóle nie przeszkadzają i z tego co pamiętam przychodząc do
            domów kolegów rzadko który miał porządek w pokoju. Owszem niektórzy
            chcieli by mieć porządek, ale pod warunek że to nie oni mieli by
            sprzątać. Łatwo wymagać porządków jeśli samemu się nie sprząta. Całe
            szczęście, że coraz więcej kobiet, nie godzi się na role
            sprzątaczki. W domu każdy musi mieć swoje obowiązki i ten więcej
            zarabiający mężczyzna i ta mniej zarabiająca kobieta. Jeżeli kobieta
            chce paść na pysk pracując na dwa etaty jeden w domu drugi w pracy
            tylko dlatego, żeby mąż był zadowolony to jej sprawa, ale zrozumcie
            wreszcie, że kobiety mają tego DOŚĆ. Moim zdaniem jeżeli chce się
            mieć udane małżeństwo należy pójść na pewne kompromisy i mieć duży
            szacunek do drugiej osoby. I tak jeżeli ja wiem, że mój mąż nie
            znosi gotować, to nie zmuszam ale za to musi posprzątać mieszkanie.
            To jest sprawiedliwość i tak powinno być. Zmienia się to w momencie
            kiedy to kobieta zostaje w domu, a mąż bierze na siebie utrzymanie w
            domu, jednak i wtedy powinien trochę pomóc, szczególnie jeśli
            pojawia się dziecko. I to na tyle. Pamiętajcie w feminizmie nie ma
            nic złego pod warunkiem, że się nie przegina.
        • Gość: antyniewiasta Re: beznadziejna pani domu IP: *.adsl.wanadoo.nl 18 lat temu
          Jak żam zamiszkała z moim starym, to chcialam być dobrą pania domu -
          w efekcie powiedział mi że woli żebym była usmiechnieta niż
          wściekła.
          Taaaak, nienawidze sprzatać i widzę w tym cholerny problem.Odwlekam
          ile się da.
          Nienawidze gotować i żebt przetrwać kolejny seans przy garach,
          zapycham się słodyczami. Od razu wiadc, kiedy u mnie gotowanie, bo
          nawet obce osoby schodzą mi z drogi.
          Taaak, jestem fleją, ale od razu wiem z kim sie warto przyjażnić -
          mam przyjaciółkę, która spać nie pójdzie nie wysprzatawszy chałupy -
          i jakos jak tylko może to do mnie wpada na pogawędki.
          A co do pań prorokujących rychłe rozpady związku bo faceci to
          podobno cos tam lubią - drogie panie, czasem z sympatią patrzę na
          wasze wysiłki w celu złapania i utrzymania chłopa - te makijaże, te
          ciuchy, te obiadki, to mieszkanko cacuśne, nawet chore zapylacie do
          roboty, a jakie macie zrozumienie dla duszy mężczyzny. Moja prywatna
          satysfakcja jest taka że pare babek kóre mnie pouczało w takim
          własnie stylu - już dostało kopa w d… I to po tych wszystkich
          wysiłkach!!! Gdybyście wiedziały jakie maja poczucie krzywdy :DDDDD!
          Więc zakładając że małżon mnie wymieni to widzę takie plusy - i tak
          dłuxej ze mna wytrzymał, niż ich faceci z nimi, a co najważniejsze -
          ja żyję tak jak chcę i nie bedę miala tego gorzkiego poczucia
          wysiłków na darmo.
          Poza tym drogie panie, oprócz tego że są mężczyźni którzy lubią mieć
          kucharko-laski, są też tacy, co zwyczajnie i po prostu kochają swoją
          kobietę. Pozdrowniena od flei, co makijaż ma na nosie dwa razy do
          roku, obiad męźowi zrobi może raz na miesiąc,( głównie karmię
          dzieci) i od 5 lat nosi ciagle te same dwie pary spodni. I co
          najlepsze, jej mąż ciagle jej mówi że jest śliczna i słodka, kochana
          i rozumie go jak nikt, świetna w łóżku ( szkoda że laski nie zrobi)
          i że za nia tęskni - i tak prawie już 12 lat.

          • Gość: ja Re: beznadziejna pani domu IP: 213.76.172.* 18 lat temu
            skoro wam obojgu to odpowiada, to nie ma dyskusji. po prostu się dobraliście. co
            nie znaczy, że masz prawo radzić wszystkim, aby robiły tak jak ty. ważne, aby
            partnerzy zaspokajali potrzeby i oczekiwania drugiej strony, a przy tym nie
            czuli się wykorzystywani. małżeństwo to układ jak każdy inny, wkładając do niego
            chce się również mniej wiecej tyle samo wyjąć.
            • Gość: antyniewiasta Re: beznadziejna pani domu IP: *.adsl.wanadoo.nl 18 lat temu
              Ale ja nie radzę, mnie bawia tylko opowiesci w stylu co chłopy lubią i
              co pani domu powinna bo inaczej....!!!
              A poza tym nie zgadzam się z opinią że małżeństwo to układ itd - są
              tacy co się kochają :)
              • Gość: ja Re: beznadziejna pani domu IP: 213.76.172.* 18 lat temu
                nic, tylko pogratulować!!! i życzyć oby tak dalej. a ja mam inne podejście -
                znam swoją wartość i wiem, że nie powinnam mieć kompleksów. facet ma czego
                potrzebuje w domu, pokazać się ze mną - nie ma problemu, pogadać, pobawić się i
                owszem... i to ja wybieram facetów, a nie oni mnie.
                • Gość: antyniewiasta Re: beznadziejna pani domu IP: *.adsl.wanadoo.nl 18 lat temu
                  w ogóle się nie zastanawiam nad swoją wartoscią i prawdę mówiąc to
                  nawet za bardzo nie wiem jak bym ja miała mierzyć i co z tego niby
                  miało by wynikac? ilością książek przeczytanych? kolorem włosów?
                  zarobkami? długoscia nóg? elegancją? kuchnią? ilością godzin
                  przepracowanych w hospicjum? ilościa zaliczonych facetów? iloscią
                  poderwanych facetów? jędrnoscią cycków? efektownością orgazmów?
                  łatwością zachodzenia w ciążę? a może tym że rodzę tylko synów? i to
                  od ręki bym powiedziała?
                  No i co dalej z tą wartoscia? Znaczy jak mam doktorat, zajebiste
                  nogi zarabiam 10tys miesięcznie to ma wieksze prawo do szczęścia?
                  A może moge bardziej kaprysić? Albo przejrzeć stan majatkowy
                  dostepnych facetów i oznajmić że taka laska to chce goscia którego
                  stac na pierścionek z brylantem? A jak mam krótkie nogi i tylko
                  maturę to mam sie cieszyc że ktoś w ogóle chce mnie bzykać, i na
                  klęczkack w kuchni robic pięciodaniowy obiad z ciastem?
                  a jak gruba jestem to zastosowac się do reguły wyłuszczonej w
                  Wysokich Obcasach pt" grube połykają".Kompletnie nie czaję tej
                  wartości.
                  A skoro WIESZ że nie powinnas mieć kompleksów to chyba raczej je
                  masz, zwłaszcza że mówisz o wartosci a jest to cos takiego- wartośc-
                  co ustala sie zawszew porównaniu do innych, nie istnieje sama z
                  siebie i dla siebie.

                  ja nie wybierałam nigdy facetów - nie chciało mi się - nie miałam
                  najmniejszej potrzeby posiadania faceta, nie jest dla mnie problemem
                  pó∆ść gdzieś samej i samej spędzac czas - nawet to wolę, na pewno
                  wolę sama zwiedzać - po prostu kiedys musiałam spedzić w pociagu
                  kilka dni na rozmowie z kimś kto okazła sie bardzo mądry, otwarty i
                  interesujacy a do tego przystojny. Nie podobałam mu sie kompletnie
                  jako kobieta pierwszego dnia, teraz uważa że jestem piękna. Nie wiem
                  co mnie bardziej bawi :DDDD
                  Przez całe moje życie podobało mi sie 5 facetów - dwu skresliłam na
                  wstepie - za dużo alkoholu, z dwoma sie spotykałam - ponieważ
                  wiadomo było że nic z tego nie wyjdzie to mówiłam do widzenia ku
                  szokowi otoczenia jak tak mogę bez zakładki? za piatego wyszłam za
                  mąż.
                  I nigdy nie zastanawiałam się czego potrzebuje facet - to jego
                  sprawa, jak coś chce może poprosić. co nie znaczy że dostanie !!!


                  • Gość: bubu_lubu Re: beznadziejna pani domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
                    BRAWO ANTYNIEWIASTA!!! nic dodac, nic ujac
                  • Gość: kronopio Re: beznadziejna pani domu IP: *.net81-66-76.noos.fr 18 lat temu
                    Brawo za ta swietna wypowiedz! I pozdrowienia! :)
                  • Gość: ja Re: beznadziejna pani domu IP: *.chelm.mm.pl 18 lat temu
                    ciekawe dlaczego sądzisz, że ja chcę o tym wszystkim wiedzieć? a moze to Ty masz
                    problem, mimo że zapewniasz że wszystko jest idealnie? poza tym idą święta, weź
                    się babo do roboty zamiast wypisywać elaboraty
                    • Gość: antyniewiasta Re: beznadziejna pani domu IP: *.adsl.wanadoo.nl 18 lat temu
                      Jakiej roboty?????
                      Jak sam zauważyłas idą świeta, a raczej już przeszły -spędziłam je
                      tak jak lubię - czytając, oglądając albumy, patrząc jak moje dzieci
                      rysują i oglądając filmy - polecam :DDDDD
                      Jak sobie przypomnę moją matkę w szale świętowania, to dziękuję że z
                      racji odległości nie muszę już tego nawet oglądać, bo o
                      uczestnictwie za najgorszych czasow nie było mowy.
                      Co do pytania, rozbawił mnie ten twój tekst o swojej wartości i
                      wybieraniu facetów - taki … szesnastoletni :DDDDD Sorry myslałam że
                      jesteś starsza :(
                      A tu mnie rozgryzłaś rzeczywiście idealnie nie jest - z racji pobytu
                      za granicą nie mogę pracować tyle ile chcę, bo tu akurat nie ma
                      świetlic, a jeśli są to bardzo drogie.No i mam kupę roboty z dziećmi
                      po szkole . Matki tu nie pracują, no chyba że z dołów społecznych,
                      ale to mi się akurat średnio podoba.No i zdrówko mi szwankuje -
                      plecki bolą okropnie :(.
                  • joanna521 Re: beznadziejna pani domu 18 lat temu
                    brawo
            • lolyta ROTFL! 18 lat temu

              > co nie znaczy, że masz prawo radzić wszystkim, aby robiły tak jak ty.

              a to ponizej to kto napisal i co to jest jak nie uwazanie ze wszyscy powinni
              robic tak jak ty?

              "tak, ja prowadzę dom, (...) mnie odpowiada tradycyjny
              podział obowiązków, a autorka postu też chyba ma świadomość, ze to ona powinna
              prowadzić dom."

              Tej pani gratulujemy konsekwencji :) (no chyba ze to dwie osoby pod tym samym
              nickiem)
          • Gość: antyniewiasta Re: beznadziejna pani domu IP: *.adsl.wanadoo.nl 18 lat temu
            I jeszcze ciagle mówi że kocha :DDDDDD strasznie mnie bawia pani
            narzekające że ich faceci z siebie nie mogą tego wydusić - ja mam
            inny problem - czasem mi głupio bo mnie trudno się tak deklarować.
            I widzicie drogie panie, to kolejny przypadek, o którym "prawdziwe"
            kobiety rozmawiaja w ten sposób - On taki przystojny, a ona takie
            nic, nie ugotuje , w domu chlew, a jak ubrana!!!! I CO ON W NIEJ
            WIDZI?
            I ten żal w głosie i wniosek - bo chłopy to głupie są i fajnych
            kobiet nie potrafia docenić!!!!!
            I chwała najwyższemu!
          • eizo111 Re: beznadziejna pani domu 18 lat temu
            ale dlaczego nie robisz laski?
        • Gość: ania Re: beznadziejna pani domu IP: 77.223.200.* 18 lat temu
          Nie wszedzie sie tak przyjelo i nie wszyscy mezczyzni uwielbiaja miec podane
          domowe obiadki. Moj facet swietnie gotuje i do kuchni mnie nie wpuszcza, zajmuje
          sie tez zakupami. Kwestia wlasciwego podzialu obowiazku, a nie z gory ustalonych
          spolecznie rol. A naprawami ja sama tez lubie sie zajmowac, jesli sie na czyms znam.
        • Gość: bti Re: beznadziejna pani domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
          >A tak jakoś się przyjęło, że to tzw "kobieca ręka" dba o dom, a
          >mężczyzna o większe zarobki i wszelkie sprawy technicze-naprawcze.

          Może i tak się przyjęło, tylko że to już trochę nieaktualne i często
          niesprawiedliwe. Po pierwsze zakładanie że o dom dba ten kto mniej
          zarabia to jakiś absurd. Raczej kryterium powinien być tutaj czas
          spędzony w pracy - osoba, która dłużej pracuje trochę więcej robi w
          domu.
          A sprawy techniczno-naprawcze, to też bez przesady. Na ogół do
          remontów zatrudnia się fachowców, a naprawy nie zdarzają się zbyt
          często. W efekcie kobieta w ciągu roku np. 52 razy umyje podłogę, a
          mężczyzna raz zmieni uszczelkę i 2 razy wywierci dziurę w ścianie.

        • Gość: bubu_lubu Re: beznadziejna pani domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu

          niewiasta napisał(a):
          A tak jakoś się
          > przyjęło, że to tzw "kobieca ręka" dba o dom, a mężczyzna o większe
          > zarobki i wszelkie sprawy technicze-naprawcze.

          co to za idiotyczne podejście, by w swoim własnym życiu stosować jakieś reguły,
          tylko dlatego, że się coś przyjęło!!!
          A jakby tak zastosować odpowiednio zwoje mózgowe, to również wyszłoby na to, że
          tak trzeba robić jak reszta otoczenia?
    • Gość: wenussa Re: beznadziejna pani domu IP: 195.116.125.* 18 lat temu
      I co w tym złego?Chyba, że bardzo Wam to przeszkadza.. Wychodzę z założenia, że
      wszystkiego da się nauczyć :) Trzymam kciuki!
    • Gość: baba_dosc_stara Re: beznadziejna pani domu IP: *.lodz.mm.pl 18 lat temu
      Skoro nie bawi Cię sprzatanie, a bałagan przeszkadza, to najmij kogoś fachowego. Jest masę jedzonka, które można szybko przyrządzić. Warzywa na patelnię + ryż, czy spagetti. Nie jedzcie w MD. Ktoś z forumowiczów już pisał, że codzienne zakupy są bardziej racjonalne. Jak Ci coś na codzień doskwiera, poczytaj poradniki i dasz sobie radę. A tym, że na kobiecie spoczywa obowiązek bycia wszechstronnym robotem domowym to bzdura. Oboje mieszkacie w tym domu i oboje powinniście o niego dbać.
    • Gość: helenka-longerka Re: beznadziejna pani domu IP: *.chello.pl 18 lat temu
      a ja nawet lubię sprzątać, ale ...nie do końca mogę. a wszystko dlatego,że mam
      jedną rękę dłuższą od drugiej o 30 cm i zahaczam o meble i sprzęty,więc nie
      opłaca się sprzątać, bo zaraz i tak wszystko rozwalę tą moją długą
      grabulą...macie jakiś pomysł na efektywne sprzatanie z taką rąsią?
    • blq "pani domu"... 18 lat temu
      te najbardziej perfekcyjne panie domu sa w najbardziej perfekcyjny sposob...
      zdradzane.

      jak czytam komentarze ze facet sobie znajdzie zaradniejsza... śmiac mi sie chce.
      facet sobie znajdzie ATRAKCYJNIEJSZA. bo to jest dla normalnych facetow priorytet.

      glupie kobiety, sprzataja dla mężusia, gotuja dla mężusia. i co? i mężuś zaczyna
      swoją kobietę traktować jak mamę, babcię itp kobiety z jego przeszłości.
      ASEKSUALNIE!

      mycie kibli to sport ekstremalny. to powinien robić facet, ew na przemian.
      gotować też na przemian albo wspolnie, sprzątać kiedy jest brudno. podstawa to
      często dezynfekować newralgiczne miejsca, to dużo czasu nie zajmuje.

      no i nie jeść w mcdonalds śmieciowego żarcia, to tak na marginesie.

      PS. a teraz znerwicowane kury mogą się na mnie rzucić i chcieć podziobać. mam to
      gdzieś, i tak nie przeczytam. kto chce niech posłucha, a reszta niech sobie żyje
      własnym życiem mam to gdzieś.
      • Gość: zef Re: "pani domu"... IP: *.lanet.net.pl 18 lat temu
        ja nie lubie sprzatac - robi to maz
        nie lubie zmywac - robi to maz (ja chowam naczynia z suszarki)
        nie lubie wieszac prania - robi to maz (ja wkladam do pralki)
        za to lubie prasowac :) a maz tego nie lubi ;P
        sciany malujemy razem, wierce ja itp itd.
        gotowac lubimy oboje - wiec w weekend cos extra, a w tygodniu szybkie dania, - gotuje ten kto pierwszy jest w domu
        zakupy - codziennie sie robi - bo nigdy niewiadomo na co przyjdzie ochota - robi je ten kto ma czas.
        A ja mam dosc sporo czasu, ale wole pojsc na spacer, poczytac ksiazke, pograc w gre, czy spotkac sie z kolezankami po zajeciach niz latac ze szmata, stac po uszy w garach i biegac z siatami. Makijazu tez sobie nie wale na twarz, bo skoro mnie kocha to ze wszystkimi moimi urokami :P

        jak mnie kiedys nawiedzilo w kwestii sprzatania i gotowania to moj malz stwierdzil ze bardoz zle sie z tym czuje i sobie nie zyczy zebym byla jego sprzataczka i sluzaca. O! i to mi sie podoba :))
        • Gość: spślak aleś Ty kurna nowoczesna IP: *.telprojekt.pl 18 lat temu
          ale nie musisz sie tym tak podniecac
    • Gość: Gość Re: beznadziejna pani domu IP: *.chello.pl 18 lat temu
      Bez przesady, z tym sprzątaniem. Mąż powinien odkurzać co 2-3 dni- to zwyczajowo
      męska czynność. Toaletę , wannę , umywalkę- każdy po sobie. Zmywanie- warto
      kupić zmywarkę nawet na 20 rat bez odsetek. Szybko się zamortyzuje, bo
      oszczędność wody i płynów. Ja uwielbiam wilgotne ściereczki do przetarcia
      lodówki, blatów itp.kupuję za grosze w Lidlu na promocjach. Do tego paczka
      200szt suchych chusteczek- jak coś chlapnie w kuchni można zaraz wytrzeć. No i
      najważniejsze dużo miejsca w szafach na ubrania. Mycie okien i drzwi zlecam.
      Gotuję w domu,z reguły jedno pożywne danie. Przygotowanie i gotowanie nie może
      przekroczyć 0,5 h. To krócej niż wyjście do baru a na pewno zdrowsze. Do dobrej
      restauracji 1-2 razy w tygodniu. ( Lubię też być obsługiwana).Poza tym cięszę
      się z życia i nie wymyślam problemów, a jak mi coś przeszkadza to działam by tą
      przeszkodę usunąć.Uśmiechnij się i nie dręcz prozaicznymi sprawami.
    • Gość: bti Re: beznadziejna pani domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
      A co robi w domu twój mąż, poza wypowiadaniem "ciepłych słów" na
      temat bałaganu? Czuje się za niego odpowiedzialny? Włącza się w
      sprzątanie?
      Napisałaś, że długo pracujesz i wracasz późno do domu. Robisz
      codziennie zakupy. Raz na jakiś czas "ogarniasz" mieszkanie.
      To wcale nie jest mało.
      • uasiczka Re: beznadziejna pani domu 18 lat temu
        jak już się zbierzemy do roboty to mąż sprząta na równi ze mną - z
        tym nie mam problemów.

        nie rozumiem komentarzy czy pytań czy męzowi przeszkadza bałagan i
        brak obiadów - jeżeli miałabym się "ogarnąć" to dla tego, że mi to
        przeszkadza a nie mężowi.Nie widzę powodu, żeby "koło kogoś robić",
        koło kogoś kto ma dwie ręce i jak mu coś przeszkadza to się może
        zabrać za robotę (i w moim przypadku tak jest, albo sam się zabiera,
        albo mnie goni, albo ja jego gonię) - dwie osoby mieszkają, dwie
        brudzą, dwie jedzą, dwie gotują, dwie sprzątają itp.

        poza tym jeżeli miałby mnie zostawić to musiałby miec dużo
        powazniejszy powód niż bałagan bo poza lenistwem to jestem the
        best ;))) piękna ;) mądra ;) a przede wszystkim dzieląca z nim wiele
        niecodziennych pasji, które są dla nas tak ważne, że przesłaniają
        wszystko inne i dla tych rzeczy moglibyśmy w szałasie nawet
        zamieszkać...
        • crazyrabbit Re: beznadziejna pani domu 18 lat temu
          Uasiczko masz bardzo zdrowe podejście do codzienności :)))

          Ja i mój partner jesteśmy oboje po rozwodach. Mój M. do dzisiejszego
          dnia z niechęcią wspomina wielkie sobotnie porządki exi ,
          celebrowanie rodzinnych spędów i śmieje się z jej "domowych obiadków
          z dwóch dań" , które według niej wystarczały aby go zatrzymać przy
          sobie. Bo zabrakło innych , istotniejszych rzeczy.

          We mnie ceni inteligencję , urodę , dzielenie wspólnych pasji ,
          długie rozmowy o wszystkim... Uwielbiamy jeździć w weekendy na narty
          (nauczyłam sie tego w tym roku i cakiem nieźle mi idzie) i ...
          chodzić razem na siłownię ;)
          Sprzątam jak mam na to ochotę , gotuję co prawda nieźle , ale też
          nie codziennie. I obojgu nam to odpowiada :)
          • uasiczka Re: beznadziejna pani domu 18 lat temu
            mój mąż również jest rozwodnikiem...
            przyczyną był między innymi brak rzeczy do "robienia razem"

            chociarz sprzątanie też jest czynnąścia, którą można robić razem
            (hehe)...
    • Gość: bti Re: beznadziejna pani domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
      Dobra, ale ja się już zgubiłam. Bo w pierwszym poście na coś się
      skarżysz, a na końcu twierdzisz, że wszystko jest ok i taki styl
      życia odpowiada Tobie i mężowi.
      • Gość: bti Re: beznadziejna pani domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
        Chyba, że chodziło po prostu o zrobienie sobie reklamy...
    • Gość: Agniecha Re: beznadziejna pani domu IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 18 lat temu
      nie przejmuj sie komentarzami,ja tez raczej to najlepszych pan domu
      nie naleze;)Nie umiem i nie lubie(glownie to drugie)gotowac i
      przesiadywac w kuchni,sprzatam na biezaco zeby mi sie na glowe
      wszystko nie zwalilo i zebym nie musiala marnowac calego dnia,ale na
      to pozwala mi rytm pracy.Mozesz np jednego dnia umyc lazienke,innego
      umyc/odkurzyc podlogi,kolejnego powycierac kurze itp.Niekoniecznie
      dzien po dniu;)To ulatwia bo kazda z tych rzeczy trwa gora pol
      godziny:]
      Moj chlopak gotuje:]gotuje dobrze i lubi.Jemy obiad razem w domu 1-2
      w tyg wiec to nie jest az taki problem.Jesli jestem sama to (i to
      rady dla ciebie;)) robie spagetti(mielone mieso,makaron i sos
      odpowiedni)albo pizze z piekarnika;)Najlepiej idac do sklepu
      zaopatruj sie w to co lubisz,dania polgotowe->paluszki rybne
      itp.Zasadniczo wszystko znajdziesz w zamrazalnikach w
      sklepie,wybierz co lubisz i kup duzo i nie bedziesz musiala latac co
      chwile do sklepu jak zglodniejesz lub jesc na miescie.

      pozdrawiam
      • skrzydlate Re: beznadziejna pani domu 18 lat temu
        dobra pani domu to uśmiechnmieta i radosna kobieta z ktorą każdy lubi pogadać ..
        lubi posiedzieć nawet w otoczeniu przysłowiowego bajzla, bo klimat jaki roztacza
        wokół siebie jest jedyny w sowim rodzaju.. nie ma to nic wspólnego ze
        sterylnymi półkami... znam takie czyściusie domy w ktorych się ust nie chce
        otworzyc nie mówiąc o ponownej wizycie, martwe, jak mozna robić z tego
        sprzatania i czystości religie? Przeciez kazdy wie ze np czyste dziecko to
        martwe dziecko.... przeciez normalnie pracujący człowiek w sobote i niedziele
        chce sie wybyczyc a nie znowu pracowac...
        • lolyta Re: beznadziejna pani domu 18 lat temu
          > Przeciez kazdy wie ze np czyste dziecko to
          > martwe dziecko....

          oh, my.... ja znalam wersje "dzieci dziela sie na czyste i szczesliwe", ale ta
          Twoje tez dobra.
          • skrzydlate Re: beznadziejna pani domu 18 lat temu
            powiem ci w tym wszystkim ginie mi temat rodziny, bo przeciez nigdzie nie jest
            powiedziane ze mama/żona jest tym fundamentem na którym opiera sie czystośc
            domu, wszyscy brudza - niech wszyscy sprzataja... u mnie najwiekszym
            balaganiarzem jest syn i to jego gnębimy i to on od czasu do czasu musi
            generalnie wysprzatac kuchnie, najwiecej w niej gotuje, najwiecej brudzi to
            niech sprzata.. ja po sobie zawsze sprzatam, u nas jest tylko problem brudnych
            garów, reszta juz opanowana, wszyscy sprzataja po równo :-)) a tu jakas histeria
            wokól pani domu, no jak jakas ma problem to do psychoterapeuty i juz
    • Gość: faq Re: beznadziejna pani domu IP: *.218.146.194.generacja.pl 18 lat temu
      to wlasnie dlatego, ze nie macie dzieci ;) poki nie mialam tez nie planowalam,
      teraz musze wiec przewiduje i lodowke w jakim takim stopniu wypelnienia mam... a
      do sprzatania zatrudnilam pania, z racji dzieci przychodzi juz dwa razy. a
      zaluje, ze nie co wieczor... ;)
      • Gość: hhff Re: beznadziejna pani domu IP: *.ver.airbites.pl 18 lat temu
        myślałam że kotom mleko szkodzi
        ?
        • uasiczka Re: beznadziejna pani domu 18 lat temu
          podobno szkodzi ale jak moja kicia chce - naprawdę bardzo lubi (a
          lubi niewiele rzeczy, mało je i jest strasznie chuda) - to nie chcę
          jej odmawiać.

          wiem, że łiskas wypuścił specjalne mleko dla kotów ale jakoś mi nie
          po nie "nie po drodze"
    • skrzydlate Re: beznadziejna pani domu 18 lat temu
      normalna jesteś i tyle, kto po pracy ma na cokolwiek siły
      • Gość: blue Re: beznadziejna pani domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
        przerazeniem napawa mnie zycie niektorych kobiet.
        zastanawiam sie czy to ja jestem nienormalna czy one.
        rano biegiem do pracy, pozniej sprzatanie, gotowanie, opieka nad
        mlodymi, i gdzies miedzy tym dbanie o siebie.
        coz, jezeli to czyni je szczesliwymi to ich sprawa.
        co jednak mnie martwi to fakt, ze te matki- polki wychowaja swoich
        synow tak, ze wlasnie takiej postawy beda oczekiwali od swoich
        kobiet.
        i to jest tragedia mozna powiedziec narodowa.
        ja wybralam sobie obcokrajowca.
        sprzatam, nie gotuje, zakupy robimy razem.
        jestem zawsze piekna, zdbana, cwicze.
        mam na to czas, bo nie pracuje na etacie, a i tak moj facet placi
        wszystkie rachunki.
        • skrzydlate Re: beznadziejna pani domu 18 lat temu
          jak jest sie zalatanym, zabieganym, padniętym na pysk - nic dziwnego ze potem
          głowa boli na potęgę, a wyspany mruczuś z przed telewizora gotowy do wieczornych
          zabaw .. aż iskry lecą.. to jest wizja dosyć tradycyjna i wyświechtana ale
          słysze od córki ze niektórzy kolesie maja takie ciągoty, całkiem smarkate
          kolesie wsadzają swoje ukochane dziewczyny w gary!! to jest i zyje! potęga
          obyczaju jest niewiarygodna.. znam kobietę, ktora prowadzi firme, prowadzi i
          utrzymuje dom (pranie, sprzątanie, gotowanie), funduje mężusiowi wycieczki do
          ziemi świętej, pomaga dzieciom (wnuki!) a jej mąż, już na emeryturze, palcem w
          bucie nie kiwnie, czasem ją powiezie gdzieś jako kierowca jedynie (raz w
          tygodniu), a humory i grymasy ma za sześciu ;))) chce sie wybić w domowej
          hierarchii przed firmę i wnuki za wszelką cenę... to dopiero uciecha.. i wcale
          nie jest szczęśliwy, wyobraźcie sobie
    • krmargo Re: beznadziejna pani domu 18 lat temu
      Wg mnie to dom jest dla nas a nie my dla domu. Wiec przesada ze sprzataniem jest
      nie zdrowa. :)
    • altu Re: beznadziejna pani domu 18 lat temu
      nie ma perfekcyjnych pań domu.
      co najwyżej są:
      wystarczająco dobrepanie domu:)

      polecam lekturę ;)
      najważniejsza jest samodyscyplina :)
      i zmuszenie do współpracy domowników.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka