Dodaj do ulubionych

Gdy jedno z bliźniąt rezygnuje z piersi...

16.08.05, 06:13
Moje bliźnięta mają już 9 miesięcy, karmię ję od poczatku piersią, bez
dokarmiania mlekiem modyfikowanym- nie było takiej potrzeby. Moje dzieci mają
diametralnie różne temperamenty i gusta kulinarne. Karmienie córeczki od
zawsze było trudniejsze- początkowo brak umiejętności ssania (urodziły się
trochę wcześniej, on zachowywał się jak dziecko donoszone, ona miała cechy
wcześniactwa), później słaby apetyt (na 2-3 karmienia piersią synka przypadało
jedno córeczki). Różnica w wadze z 300 g wzrosła do ponad 1,5 kg, w ciągu
ostanich 2 miesięcy przybierają słabo. Mają graniczne wyniki morfologii (Hb-
10,4 i 10,7), Fe blisko dolnej granicy normy- stosujemy wielowitaminowy
preparat z dodatkiem żelaza.
Diatę rozrzeszam im stopniowo os przełomu 5 i 6 miesiaca. Smoczka używamy
super sporadycznie i paradoksalnie... wspierał karmienie Emilki- podawałam go
na kilka sekund przed przystawieniem, tylko wtedy córeczka sie wyciszała i
chwytała pierś. Od kilku miesięcy świat interesuje ją na tyle mocno, że bardzo
rozprasza sie przy karmieniu (przez 4,5 mies karmiłam je równocześnie). Aby ją
nakarmić muszę maksymalnie ograniczać wszelkie bodźce z zewnątrz (w praktyce
karmię ją najczęściej w pokoju, gdzie śpi, w ciszy, gdy nie ma tam nikogo
innego, podczas gdy synek je w kazdych warunkach). Zasadnicza część karmień
Emilki przypadała na moment, kiedy zasypia (zarówno w dzień jak i w nocy), bo
świadome zainteresowanie piersią było u niej zawsze małe.
Od jakiegoś czasu obserwuję u moich dzieci odwrotne tendencje- Jaś robi sie
coraz bardziej "cycolubny", z każdym tygodniem mniej chętnie je cokolwiek
innego niż pierś i sam zrezygnował ze smoczka. Emilka ma coraz większą ochotę
na gęste pokarmy, podawane łyżeczką (zupki jarzynowe i mięsne, Sinlac z
sokiem)- ale rzadziej chce jeść moje mleko.
A od kilku dni właściwie zrezygnowała z piersi, także podczas tych mniej
świadomych karmień przy usypianiu czy prób przystawiania nocą. Jestem
zdesperowana i zupełnie nie wiem co robić...Czy powinnam podjąć próby
karmienia córeczki mlekiem modyfikowanym? Czy próbować podawać swoje
odciągnięte mleko? Swoją drogą to też może być bardzo trudne, bo mimo
podejmowanych w lecie prób z sokami i wodą (podczas upałów no i w związku z
powrotem do pracy planowanym na druga połowę września) technikę picia (przez
cokolwiek- od smoczka przez różnego rodzaju ustniki, niekapki itp.) mają
bardzo słabą. Butelką czy kubeczkiem jak dotąd udawało mi się podać bardzo
niewiele.
Nie wiem na ile w tym wszystkim znaczenie miał epizod sprzed kilku dni-
córeczka pogryzła mnie kilka razy przy karmieniu bardzo boleśnie, raniąc
brodawki. Gdy krzyknęłam z bólu- mocno sie przestraszyła. Jej niechęć do
piersi i to zdarzenie rzeczywiście mają zbieżność czasową. Jeśli jednak to
byłby powód- to czemu nie chce piersi podczas tych mniej świadomych karmień
tuż przed zaśnięciem czy nocą?
Starszą córeczkę karmiłam 15 miesięcy, teraz nastawiałam się na karmienie
piersią przez 1,5 roku ( do końca zimy)... Czy powinnam się poddać i
zrezygować z prób przystawiania córeczki do piersi, a synka nadal karmic piersią?
Bardzo proszę o pomoc, każda wskazówka jest dla mnie cenna.
Pozdrawiam serdecznie
Iśka
Obserwuj wątek
    • piotr-albrecht Re: Gdy jedno z bliźniąt rezygnuje z piersi... 16.08.05, 13:37
      Myślę, że najlepszym rozwiązaniem będzie poddanie się życzeniom dzieci tzn.
      milosnika piersi karmić nadal piersią (będzie mial więcej) a niechętna
      przestawić na mleko modyfikowane, ew. zagęszczane i podawane łyżeczka, jesli
      inaczej nie chce. Wyrzutów sumienia prosze nie mieć, gdyż i tak wykazała Pani
      dośc heroizmu i miłości, a karmienie piersią to nie jedyny sposób jej
      okazywania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka