andulka7
23.03.04, 12:47
Myślałam, że uda mi sie pobyć w Olsztynie od 2 do 4 kwietnia (zależy mi na
piątku, bo bym chciała sklepy oblecieć, w końcu baba jestem :) Ale na 2
kwietnia mam wyznaczony termin rozprawy w której orzekam, więc nic z tego.
Nastepny weekend to już święta - będziecie zakupy robić, mazurki piec, jajca
święcić, a nie w eNce siedzieć. Kolejny weekend jest teoretycznie dobry, tyle
że od 19 do 22 włącznie mam wyjazd szkoleniowy (chi, chi, lubię te szkolenia
i za nic ich sobie nie odmówię, też sprawdzona kompania jeździ), więc
wypadałoby z własnym dzieckiem pobyć w domu i przed, i po tym wyjeździe. A
kolejny weekend to już 1-3 maja, pewnie ludzie za miasto wyjadą, sklepy będą
pozamykane. Kolejny weekend to imieniny mojego Taty (Stanisław), trza będzie
Mamie pomóc obsłużyć tabuny gości. Więc dopiero w połowie maja... Ale muszę
jeszcze dać zoperować zwierzaka, też w okolicy weekendu, w jakiś czwartek
albo piątek, żeby móc się zaopiekować stworzeniem parę dni, a nie musieć przy
tym brać zbyt wielku dni wolnego, bo to w mojej firmie strasznie po kieszeni
wali :( I powinnam to zrobić jak najszybciej bo w maju bywają upały, a
wtedy źle się rany goją.
No więc, to tylko 220 km a NIE MA kiedy przyjechać. Chyba, że bym
zrezygnowała z tych zakupów i przyjechała dla samej przyjemności odwiedzenia
Pięknego Olsztyna i pobalowania z Wami - wtedy 3-4 kwietnia, bo później i tak
nie da rady, nawet bez piątków.
Tak to sobie żyję w biegu, wszystkie weekendy spędzane w Wawie też mam
szczelnie zapełnione rozlicznymi obowiązkami, w tym towarzyskimi. A że nie
mam samochodu, wszystko trwa odpowiednio dłużej. Np. takie zakupy w IKEA -
samochodem w obydwie strony 30-35 min. autobusami 2-3 godz., zależy od
układów komunikacyjnych - i praktycznie cały dzień z głowy. Tak samo
odwiedziny u moich Rodziców mieszkających prawie 40 km ode mnie, dokładnie
na drugim końcu miasta (i jeszcze 20 min szybkiego marszu od środka
komunikacji, a samochodem 3 min.), toż to wyprawa na cały dzień, żeby herbatę
z Nimi wypić... :( A są w starszym wieku i powinnam się z nimi widywać,
prawda ?
Coś wymyślę, pewnie ten 3-4 kwietnia...