Dodaj do ulubionych

Newcastle Upon Tyne- szukam porady!

IP: *.demon.co.uk 25.04.07, 17:44
czy jest ktos na forum mieszkajacy wlasnie tutaj w newcastle upon tyne? mam
pytanie jak wam sie tu zyje, co robicie w wolnym czasie, gdzie sie bawicie,
czy mozna gdzies zrobic polskie zakupy w polskim sklepie? jestem nowa i
troszeczke niepewnie sie tu czuje, pomozcie, dzieki.
Obserwuj wątek
    • Gość: giosc Re: Newcastle Upon Tyne- szukam porady! IP: 82.109.70.* 25.04.07, 17:53
      Czesc,
      Ja mieszkam jakies 15 mil od NUT i znalazlem polski sklep naprzeciwko Tesco.
      Aaa i do kina chodze tam, a tak poza tym to takie typowo przemyslowe miasto
      wiec,
      -duzo polakow,
      -duzo naturalizowanych brytyjczykow (pakistanczycy etc)
      -raczej duzo pracy dla niewykfalikowanych pracownikow.
      • jaleo Re: Newcastle Upon Tyne- szukam porady! 25.04.07, 20:37
        Newcastle to jest "przemyslowe miasto" tylko z historii, bo przemyslu jest tu
        niewiele, w kazdym razie niewiele w porownaniu do innych "cities" typu
        Birmingham czy Manchester. Natomiast jest sporo service centres, call centres
        (i nowe sie otwieraja co rusz), i dosc spory rynek malych i srednich firm
        informatycznych.

        Polakow tez wydaje mi sie jest mniej niz w innych miastach o podobnej
        wielkosci, mnie np. bardzo rzadko sie zdarza uslyszec jez. polski, ale moze ja
        chadzam w nietypowe dla emigrantow miejsca, sama nie wiem :-)

        Zamieszkalismy w Newcastle jak ja bylam jeszcze mlodzutka szprotka, kilkanascie
        lat temu (przedtem mieszkalam w Londynie, Irlandii i Leeds), i ja sie czuje
        bardzo zwiazana z tym regionem, zwlaszcza, ze tu wyszlam za maz za rodowitego
        Geodie (urodzony within view of the Tyne, czyli sie kwalifikuje, chociaz
        wychowany w Whitley Bay), i bardzo szczesliwie mi sie tutaj mieszka. Od czasu
        pojawienia sie potomstwa co prawda nie w samym Newcastle, ale w rural
        Northumberland, ale w Newcastle pracuje i czesto bywam tez w weekendy, jako ze
        to jest najblizsze dla mnie duze miasto.

        Newcastle to jest miasto "z dusza", ale trzeba troche czasu, zeby to odkryc.
        Ludzie sa bardzo otwarci, ale czuja sie odrebni od reszty UK, jakis Polak to
        kiedys okreslil, ze podobnie jak Slazacy w Polsce. Miasto ma bardzo ciekawa
        historie spoleczna, w ciagu ostatnich 20-30 lat zaszly w nim ogromne przemiany
        zwiazane z zamknieciem kopaln i stoczni, ktore przez wieki stanowily serce
        miasta i wyznaczaly jego rytm.

        Sa tu dwa spore uniwersytety, obydwa polozone centralnie, co pozytywnie wplywa
        na atmosfere w miescie i sprawia, ze sie tu duzo ciekawego dzieje jesli chodzi
        o bardziej nowoczesna i eksperymentalna sztuke (w wiekszosci w jakis tam sposob
        powiazana z uniwersytetami). Poza tym, jesli chodzi o tzw. kulture, to ja nie
        narzekam - jest tutaj jedna z najlepszych w europie sal koncertowych (Sage
        Gateshead), gdzie naprawde przykladaja duza wage do jakosci artystow - byle
        chaltura tam nie wystepuje - jest tez kilka bardzo dobrych teatrow.

        Duza zaleta Newcastle jest to, ze wystarczy wyjechac kilkanascie mil za miasto,
        i jestesmy wsrod przepieknej przyrody, czy to na wybrzezu (malownicze plaze z
        bielutkim piaskiem), czy w glebi (nieujarzmiona dzika przyroda).

        Minusy? Przyzwyczajonym do poludnia Angii na pewno nie bedzie odpowiadal
        klimat - jest tutaj wietrznie i zawsze o pare stopni zimniej. Np. na tym forum
        ktos w okolicach wielkanocy pokazywal zdjecia kwitnacej wisni w Surrey - na
        moich wisniach w ogrodzie dopiero co paczki sie zaczely otwierac (dwa-trzy
        tygodnie pozniej :-)
        • Gość: Dudek, Newcastle Re: Newcastle Upon Tyne- szukam porady! IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 25.04.07, 20:58
          hehe ;) szczegolnie ludzie integruja sie w Polskim Klubie (nozykami itp ;) ) . ja co prawda mieszkam jakies 10 min od centrum Newcastle, w Forest Hall, ale kocham to miasto, klimat, morze ;)
          • jaleo Re: Newcastle Upon Tyne- szukam porady! 25.04.07, 21:02
            Gość portalu: Dudek, Newcastle napisał(a):

            > hehe ;) szczegolnie ludzie integruja sie w Polskim Klubie (nozykami
            itp ;) ) .
            > ja co prawda mieszkam jakies 10 min od centrum Newcastle, w Forest Hall, ale
            ko
            > cham to miasto, klimat, morze ;)

            Ja sie na temat tutejszej polskiej spolecznosci nie bede wypowiadac, bo, jak to
            sie mowi, "nie bywam" ani w polskim klubie ani na polskich imprezach. Ale o
            bojce na noze w polskim klubie to chyba wszyscy slyszeli, nie tylko Polacy :-))
            • Gość: grego Re: Newcastle Upon Tyne- szukam porady! IP: 194.187.32.* 26.04.07, 16:39
              gdzie w newcastle jest tzw. poska dzielnica chcialbym mieszkac miedzy swoimi a
              mieszkam w sunderland i chcialbym sie przeprowadzic. Gdzie jest sklep z polaska
              zywnoscia bo tu nic takiego nie widzialem, ktos nadmienil ze naprzeciwko tesco
              ale prosze dokladniej, nie ma to jak polska kielbasa i kiszony ogorek.
              pozdrawiam
              • jaleo Re: Newcastle Upon Tyne- szukam porady! 26.04.07, 21:36
                Gość portalu: grego napisał(a):

                > gdzie w newcastle jest tzw. poska dzielnica chcialbym mieszkac miedzy swoimi
                a
                > mieszkam w sunderland i chcialbym sie przeprowadzic.

                Tak jak w innych miastach, Polakow najwiecej tam, gdzie sa tanie mieszkania,
                czyli generalnie West End, okolice typu Fenham, Benwell, Fawdon.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka