rzeznia_nr_5
04.06.04, 22:07
Brytyjski koncern farmaceutyczny GlaxoSmithKline ukrywał niekorzystne dla
firmy raporty o działaniu jednego z najlepiej sprzedających się leków
antydepresyjnych na świecie. Lek od kilku lat dostępny jest w Polsce
W czwartek prokurator generalny stanu Nowy Jork Eliot Spitzer pozwał GSK do
sądu oskarżając firmę o oszustwo. Spitzer domaga się od spółki odszkodowania
w wysokości równej przychodów uzyskanych ze sprzedaży leku. Paxil sprzedawany
jest w Europie pod nazwą Seroxat.
Tylko w 2002 r. przychody ze sprzedaży Paxilu w USA przekroczyły 55 mln dol. -
Próby ukrycia przez Glaxo badań były szkodliwe dla lekarzy przepisujących
lek i naruszyły prawo - powiedział Spitzer.
GlaxoSmithKline zleciło przeprowadzenie co najmniej pięciu niezależnych badań
skuteczności Paxilu i efektów ubocznych leku w przypadków osób poniżej 18
roku życia. Tylko jeden z tych raportów potwierdzał jego efektywność. Firma
wykorzystała wyniki z tego raportu do reklamowania produktu, ukrywając wyniki
pozostałych.
Dwa z przeprowadzanych badań wskazywały, że Paxil/Seroxat jest mniej
skuteczny niż placebo. Jednym z efektów ubocznych leku wykrytych w tych
badaniach jest zwiększone natężenie myśli samobójczych wśród nastolatków.
Zgodnie z prawem wszystkie dostępne wyniki badań Paxilu powinny zostać
opublikowane w rozsyłanych do lekarzy listach informacji medycznej. GSK
utrzymuje, że przekazało wszystkie wyniki badań władzom nadzorującym rynek
farmaceutyczny w USA - FDA. Sprawa wyszła na jaw po tym, gdy trzy znane pisma
medyczne (m.in. "Lancet") zwróciły uwagę na braki w dokumentacji z badań
klinicznych leku.
Nowojorska prokuratura dotarła do wewnętrznej notatki firmowej GSK z 1999 r.,
z której wynika, że działania firmy były celowe. "Rozpowszechnianie
informacji ma być tak prowadzone, aby zminimalizować potencjalny negatywne
skutki komercyjne. Niepraktyczne byłoby publikowanie danych, które nie
pokazują efektywności leku" - można przeczytać w notatce.
GSK potwierdziło jej autentyczność. Twierdzi jednak, że jest to odosobniony
przypadek, nie związany z ogólną polityką firmy. - Co roku publikuje się
wiele badań. Niepraktyczna jest wiara, że każda firma w branży będzie w
stanie publikować dane z każdego badania - powiedziała rzecznik GSK Mary Anne
Rhyne.
Prokuratura w USA po raz pierwszy wystąpiła przeciwko koncernowi
farmaceutycznemu powołując się na wyniki badań klinicznych, których
interpretacja nie jest zwykle jednoznaczna.
Paxil/Seroxat był analizowany pod względem skutków ubocznych w Wielkiej
Brytanii. W lipcu 2003 r. brytyjskie władze zakazały jego przepisywania
osobom, które nie ukończyły 18 roku życia. Głównym powodem było nasilenie
prób samobójczych wśród osób, które długo korzystały z leku.
Seroxat zasłużył także na film dokumentalny w BBC, z którego wynikało, że lek
jest silnie uzależniający. Autorzy filmu śledzili trwające dziewięć miesięcy
próby zerwania z nałogiem podejmowane przez uzależnioną od leku 23-latkę.
- W Polsce lek przepisywany jest tylko dorosłym. Nie promujemy, ani nie
rekomendujemy przepisywania Seroxatu dla dzieci. Żadne badania u nas
przeprowadzone nie wskazują na zagrożenie uzależnieniem się od tego leku -
powiedziała "Gazecie" rzecznik prasowy GSK w Polsce Aldona Zygmunt.
dr Dariusz Wasilewski
psychiatra, dyrektor Centrum Psychoprofilaktyki i Psychoterapii w Warszawie
Seroxat jest jednym z pięciu najpopularniejszych leków stosowanych w leczeniu
ambulatoryjnym depresji. Należy do grup leków zwanej SSRI. Osobiście uważam,
że są to leki skuteczne i bezpieczne.
Bzdurą jest twierdzenie, że lek ten jest mniej skuteczny niż placebo.
Większość leków antydepresyjnym dostępnych na świecie jest podobnie skuteczna.
To, że leki antydepresyjne mogą nie zapobiec samobójstwu, bądż nawet
zwiększyć jego ryzyko nie jest zaskoczeniem. Leki te potrzebują czasu zanim
zaczną działać. Czasem najpierw poprawią aktywność, a nastrój nadal
będzie "wisielczy". Wówczas pacjent może targnąć się na życie.