I w sumie nic nowego, bo Szymek zrobił nam numer i tuz przed kropelkami
zwymiotował na korytarz(nie wiem dlaczego bo do konca dnia było ok), widząc
to, pani doktor zrezygnowala z atropiny, dala tyko jakies krople 15 minutowe,
dla zbadania dna oka, poniewaz wczoraj sie uderzył pod oczkiem- ale na
szczesnie nic sie nie stało.
Nastepna wizyta we wrzesniu. Nam sie wydaje to bardzo długo. Wiec
postanowilam poszukac jakies lekarza prywatnie. Moze znacie z trojmiasta?
a poza tym mamy nos...