-
Jeszcze gorzej jest na skrzyżowaniu ul. Gdańskiej z Kanałem Parnickim, tutaj trzeba być naprawdę sprinterem ,żeby przejść przez oba pasy jezdni ( jeżeli nie ruszysz sprintem to nie zdążysz przejść z jednej strony ulicy na drugą), a może tam nie uwzględniono osób , które muszą przejść przez całą jezdnię ). Bardzo niebezpieczne jest przejście od strony wyjazdu z wyspy Puckiej. Kierowcy skręcając w ul. Gdańską, w kierunku Basenu Górniczego ścinają zakręt po tzw. martwym polu wjeżd...
-
Komentarz Anna Łukaszuk
[i]Może jednak zamiast ślepo trzymać się prawa w stosunku do ludzi, którzy ledwo wiążą koniec z końcem warto by było baczniej przyglądać się sprzedaży kamienic i nie oddawać za darmo ziemi kościołowi? Takie postępowanie jest po prostu niemoralne.[/i]
szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34959,8759015,Jachim__Glosuje_na_Piotra_Krzystka.html
Dużo za późno te żale. Trzeba było nie agitować za wyborem tego człowieka.
-
"Na całym świecie przy zwiększonej ilości samochodów osobowych i ciężarowych
drogi są rozbudowywane i poszerzane. Ale nie u nas."
Nie wiem, który świat miał na myśli czytelnik. Może jakieś amerykańskie
dzielnice, ale tam, mimo autostrad w mieście ruch i tak się korkuje.
Amerykanie średnio kilkadziesiąt godzin w roku spędzają w korkach.
Im więcej szerszych, wygodniejszych dróg dojazdowych do centrum miasta, tym
bardziej będzie przechlapane w samym centrum. Widać to gołym okiem...
...
-
Dzisiaj jest czas na unicestwianie gett i obszarów biedy.
Ble ble ble , ale sie popisaliscie bzdetem ! Dzisiaj jest czas ? A wczoraj ? Zalosni jestescie ,zreszta poparcie UP,nie jest nie tylko BA. potrzebne,ale tak prawde mowiac nikomu.Nic nie znaczycie !
-
W Polsce nazwanie kogoś "Breżniewem Watykanu" jest przestępstwem, zaś nazwanie
kogoś "Goebelsem stanu wojennego" nie jest nawet naruszeniem dóbr osobistych:))
Polska jest co raz bardziej ciekawa kraj:)
-
przeglądalismy forum GW i natknęliśmy sie na okreslenie naszej grupy
jako "oszołomiarski twór" tudzież jakies odniesienia do hipisowsko-punkowego
nurtu... hmmm... zaiste ciekawe, bo ani oszołomami ani hipiso-punkami sie nie
czujemy, ba! nawet nie wyglądamy. niedawno duzo sie zmienilo w grupie, od
roku ciezko pracujemy, warsztatujemy, probujemy "zrepertuarowac" nasz teatr,
chcemy jak najwiecej grac i wreszcie byc moze kupic naglosnienie ktorego brak
potwornie nam doskwiera. ostatni...