Witam,
Chcialabym podzielić się z Wami moimi doświadczeniami dotyczacymi lecznia
zwierząt. Ponad 2,5 tygodnia temu mój pies podczas cosobotniego hasania w
lesie rozciął łapę. Ponieważ przebywaliśy na wsi,zgarnleismy psiaka do
samochodu i wróciliśmy do Warszawy.
łapa na poczatku krwawiła, założyłam psu opatrunek, wieczorem krew przestała
płynąć. Zdarzenie miało miejsce ok.14, u weta byliśmy o 20 - udaliśy sie do
kliniki na Powstańców Śląskich w Wawie.Pani nakrzyczała na nas, że ty...