Przy Al.Niepodległości w Warszawie błąka się młoda, śliczna kotka w ciąży.
Niewątpliwie została przez kogoś wyrzucona. Wyraźnie jest spragniona kontaktu
z człowiekiem, bo patrzy przymilnie w oczy, łasi się - rozpaczliwie szuka
domu.Mam w domu dwa kocury, nie mogę ich przygarnąć, ale mogę obiecać pomoc w
szukaniu domów dla kociaków. Czy ktoś mógłby pomóc?