długo ukrywam swoje emocje jeśli nap kogoś nie lubie denerwuje mnie jego
zachowanie,wady itp itd.nie potrafie dac tej osobie tego do zrozumienia,aby
jej nie urazić dusze to w sobie złoszcze się w domu aż wkońu po upłyiwie
pewnego czasu wybucham zrywam z tą osobą kontakt i mówie jej to co mi na
sercu lezy co do niej mam ale robie to w okrutny sposób wtedy bardzo
krzywdze słowami nie moge sie opanować jak powiem co mysle to odrazu zrobi mi
sie lepiej jestem wtedy potworem uderzam...