Powietrze nasycone wilgocią,chmury wiszące nad lasem (po kilku godzinach
siknęly deszczem). bezwietrznie, cicho (nie słychać żadnych ptakow),
nieliczne podgrzybki zjedzone przez ślimaki, brak gąsek i innych grzybów
jesiennych, opieńki tylko można znależć - ale w małych ilościach.
Las smutny, niespokojny, czeka .... co sie wydarzy. przeczuwa, że idzie
zima. Tylko brzozy są weselsze , pięknie ubrane , dostojne - jak panny mlode.
Jakiś smutek dziś przywiozłem z lasów Roztoczańskich...