co byście zrobili gdyby się okazało że macie 1 dzień całkowicie wolny,
żadnych obowiązków, NIC!!! po prostu wolny dzień?
jak byście go spędzili? macie jakieś niekonwencjonalne pomysły, czy
tradycyjnie spanko i jedzonko?
co podczas nich robicie?jak organizujecie sobie czas wolny?
czy warto ufac facetowi który wyjeżdza na 2 tyg. do obecego miasta,ktory juz
nie raz zawiódł(może niezdradą,ale tak,ze już się mu niu ufa)?
hmm??