-
Wykończę się... pomocy.... od 3 miesiące temu zamieszkało coś pod moim dachem. Przychodzi wieczorem – czasem słychać jak przychodzi a czasem siedzi cicho. Ucieka jak popukam w sufit…. Macie pomysł co to? Nie wydaje dzwięków, nie piszczy nie miauczy, nie warczy, siedzi cicho… Jak się tego pozbyć? Czy może to być kuna albo łasica czy one raczej wydają dzwięki?
-
Musze uslyszec niezalezne i calkowicie obiektywne zdania, bo chyba oszaleje.
Nie bede sie rozpisywac opisze wszystko w miare w skrocie.
Mamy prawie zalany strop i w tym momencie okazuje sie ze nie mozemy miec plaskiego dachu tylko skladany, bo przestrzenni sie nie zgadzaja.
Wycena ciesli na plaskie byl ok. 15 tys.
Wycena kopertowego - ok. 30 tys.
Maz stwierdzil ze jak ma byc pod katem to niech jest z mozliwoscia zabudowy i niech ladnie z przodu wyglada - koszt wiadomo wyzszy
J...
-
www.dachnadglowa.org/item.php?id=17
To niesamowite, że tyle osób/rodzin nie ma własnego dachu nad głową, albo żyje
w skandalicznych warunkach!
Z pewnością tak być nie powinno! Pracujących ludzi powinno być stać na własne
locum!
-
Chodzi o moją matkę. O ojcu nie wspominam bo on to i tak zawsze przytakuje
matce. Oboje mieszkają z nami bo uznaliśmy, że tak będzie lepiej dla nich
(starsi ludzie, w mieście bliżej do lekarza itp..) no i dla nas bo zawsze
wspomogą finansowo czy dzieci z przedszkola babcia odbierze.
Wszystko byłoby ok gdyby nie to, że moja matka robi ze mnie i mojego męża
jakichś tyranów. Robi to za naszymi plecami, gadając po rodzinie albo między
sobą. Oprócz tego ciągle jest foch o głupoty.
Ostatnio ...
-
Jak żyjecie pood jedym dachem ze swoimi rodzicami badź teściami?
Jak układaja się wasze stosunki? czy marzycie o chwili spokoju i
odosobnienia? czy też dziękujecie że zawsze są z Wami i pomagają Wam.
Bo ja mieszkam wraz mężem i córką z moimi rodzicami i wciąż słysze jak to ja
nie mogę się zorganizować, że bez mamy to bym z niczym sobie nie poradziła.
Owszem wiele mi pomaga moja mama i jestem jej za to wdzięczna - wie
doskonale , czasami nie mogę nic zrobić bo niunia marudzi chce na r...
-
Któraś ma doswiadczenia w temacie?
Ile mniej więcej trzeba oszacować na te 120 metrów.
Takie od A do Z.
małopolska-jesli to ma znaczenie.
-
miała tak któraś?
mam kota- dorosłego,niemal od urodzenia u nas.
ale jest okazja- ze względu na alergię dziecka jest do oddania młodziutka świnka morska z klatką i całym oprzyrządowaniem..
jak to jest ze świnką to wiem bo kiedyś miałam.ale kota wtedy w domu nie było.no i tak myślę,że na zanik instynktów łowieckich nie mamy chyba co liczyć? świnka lubi po domu pohasać a kot będzie zapewne uparcie na nią polował.
a może nie?
czy możliwe jest udane współżycie?
-
A dokładnie ścianę w pokoju córki,malowaną 2 miesiące temu :(
Leje u nas tak,że świata nie widać (centrum Polski).Jakimś dziwnym
trafem woda leci od sufitu,po ścianie.Mieszkamy na poddaszu,więc
sufity mamy skośne i tak po tym skosie i po ścianie leci sobie
strużka wody.Porobiły się bąble na ścianie i suficie,wykładzina też
już mokra,chyba oszaleję.Zawołał mąż jakichś fachmanów,ale strach
wyjść w taką ulewę na dach.Mimo to panowie się zlitowali i
wyszli,coś pomajstrowali i poszli ...
-
wiadomosci.onet.pl/1829974,11,item.html
Trochę przesadzili: noclegownia dla rodziców...
A już najgorsze, że wystarczy PODEJRZENIE pracownika socjalnego, nie dowody!!!!!!!
-
Całkiem niedawno czytałam o podobnej sytuacji na forum, a tu trach i
nagle dotyczy nas. Siostrzenica ma 16 lat. Uciekła z domu, gdyż nie
mogła znieść już bardzo złego traktowania przez jej matkę-siostrę
męża. Była traktowana jak Kopciuszek w przeciwieństwie do swojego 14-
letniego brata. Miała w domu piekło na ziemi.Żałuję, że
zbagatelizowaliśmy symptomy- widzieliśmy, że coś jest nie tak, ale
siostrzenica wcześniej pytana twierdziła, że jest ok. Ojciec A.
dziećmi się nie interesu...
-
Tydzień temu pojechałam z 3-latką i 7-miesięcznym na zakupy.
Uwierał mnie pęk kluczy, który miałam w kieszeni, więc położyłam na dachu
samochodu i przystąpiłam do pakowania towarzystwa. Potem szybko do bagażnika
sprawunki. Towarzystwo marudzące (w wersji starszej), płaczące, bo śpiące (w
wersji młodszej).
Z roztargnienia zapomniałam o kluczach.
Przejechałam 5 km i dopiero pod domem, gdy wysiadłam z samochodu, zauważyłam,
że ... jechałam z kluczami na dachu!
Jechałam nie więcej niż 50k...
-
W poniedziałek po tych silnych wiatrach przyszedł do mnie sąsiad że
z mojego dachu urwał się kawałek eternitu i porobił dziury na jego
dachu tez z eternitu.Przyszedł do mnie z sołtysem żeby mieć świadka
i mi pokazuje te dziury.powiedział że mam załatać te dziury bo on
tam trzyma zboże i mu zamoknie.A ja że zaskoczona mówie że
załatam,zatrudniłam gościa który zaraz przydzedł i połatał te
dziury.Dzisiaj przychodzi do mnie i pyta się kiedy mam zamiar
naprawić ten dach to ja mu mówi...
-
Tak mi się marzy własne mieszkanie. Choćby najmniejsze, ale własne.
Tymczasem coraz mniej wierzę, że moje marzenie się spełni...
Może Wy macie jakiś dobry pomysł jak urzeczywistnić marzenia?
Dodam, że kredyt odpada, bo mam za niskie dochody i brak umowy na
stałe. Mąż - jesteśmy w trakcie rozwodu, pracuje tylko na umowę
zlecenia, bo jest artystą. Spadek - nie ma po kim.
Jeszcze jakieś pomysły?
A tak wogóle to co bedzie z takimi ludźmi na starość, co nie mają
własnego M? Przecież z ...
-
Ach...mam już dość, czasami się zastanawiam dlaczego jeszcze nie sfiksowałam.
Ale problem z innej beczki. Od jakiegoś czasu nalegam aby mój mąż podjął
jakąś życiową decyzję apropo naszej przyszłości... Nic nie działa. Cały czas
jeden wykręt słyszę NIE MAMY PIENIĘDZY NA TO ŻEBY WYNAJĄĆ!!!!!!!!!!!
W sumie fakt nie do ukrycia(2000 zł na mc w Warszawie nie rewelacja). Jednak
uważm że damy sobie radę,zawsze mogę dorobić i oszczedniej żyć. Nasze życie
od 1,5 roku to smutna bajka... Ja z ...
-
Byłam z synem na ćwiczeniach. Znaczy on był, ja zrobiłam w tym
czasie zakupy. Odebrałam go, zapakowałam do samochodu i ruszyłam.
Przejechałam jedną ulicę, skręciłam w drugą ulicę, przejechałam
przez przejazd kolejowy... i kiedy byłam już za przejazdem, jakiś
kretyn z tyłu zaczął na mnie trąbić. Zastanawiam się, co znowu
zrobiłam, ale nic mi do głowy nie przychodziło. Nie wymusiłam, nie
zajechałam drogi, światła sprawdziłam - włączone. A ten jedzie za
mną i trąbi. Zdenerwowałam s...
-
Mam takie pytanie - czy ktoś zna jakiś przepis, zgodnie z którym spółdzielnia
powinna nas poinformować o planowanym odśnieżaniu dachu? Nie było nas 24
godziny, jak wyjeżdżaliśmy, nie było żadnej kartki, żeby usunąć samochody, bo
będzie odśnieżanie. Wróciliśmy - samochód zniszczony, kilkaset złotych w
plecy. Dowiedziałam się od sąsiadów, że to przy odśnieżaniu dachu. Mąż
rozmawiał w prezesem spółdzielni, ale pan ma to mocno w dupie, powiedział,
żebyśmy sobie zapłacili sami, bo to niemożl...
-
Zastanawiam się nad kupnem takiego w 15 letnim bloku, kusi
perspektywa braku sąsiadów z góry i nietypowy układ pomieszczeń. Są
tylko 2 okna w dachu, pozostałe normalne. Boję się jednak tego że
będzie goraco latem i problemu w przyszłości z wymianą tych okien w
dachu - czy to prawda że przy wymianie veluxów trzeba rozbierać
kawałek dachu? Może wypowie się ktoś kto mieszkał na poddaszu -
jakie są wady i zalety tego typu mieszkań?
-
Mieszkam na 12 pietrze wieżowca , architektura budynku jest dość specyficzna poziomowa , pod balkonem mam bezpośrednio dach. Wstaje rano , wychodzę na balkon ,zerkam odruchowo w dół i widzę lolę w bikini , ciało zjarane na pomarnańczowo w skąpych stringach ,nie wiem czy na solarę jej zabrakło że postanowiła rozlożyć się na dachu wiezowca bezposrednio przed moimi oczami? Nie jest to komfortowy widok , pomijam że mam pod opieką małego chłopca.
Czy opalanie na dachach wieżowców jest legalne , ...
-
Niedługo koniec stanu surowego i wiemy, że jakaś wiecha powinna się
pojawić na dachu. Ale co to, dlaczego i jak to się robi to nie
wiemy.
Pomóżcie: z czego ma być ta wiecha, kto ją zatyka - my czy ekipa, no
i coś się pewnie stawia z tej okazji ...
-
Drogie furomowe mamy, poratujcie dobrym słowem, wsparciem i wiedzą,a może
zdrowym rozsadkiem:)
Otóz kilka lat temu,ok 3 wyglądam przez okno na mojego prawie 3 letniego
synka bawiącego sie w ogrodzie(Był tam ok 1h ,może dłużej) i patrzę a moje
dziecko bawi sie w chmurze dymu, pyłu.Okazało sie, że to nasi szanowni
sasiedzi,(którzy mieli remont domu, i którzy mi obiecali,że jeśli będą sie
zajmowac swoim eternitem na dachu, to dadzą mi o tym przynajmniej dzień
wcześniej znac)tną ostr...