Dodaj do ulubionych

Miałam szczęście

22.04.10, 10:43
Tydzień temu pojechałam z 3-latką i 7-miesięcznym na zakupy.
Uwierał mnie pęk kluczy, który miałam w kieszeni, więc położyłam na dachu
samochodu i przystąpiłam do pakowania towarzystwa. Potem szybko do bagażnika
sprawunki. Towarzystwo marudzące (w wersji starszej), płaczące, bo śpiące (w
wersji młodszej).
Z roztargnienia zapomniałam o kluczach.
Przejechałam 5 km i dopiero pod domem, gdy wysiadłam z samochodu, zauważyłam,
że ... jechałam z kluczami na dachu!
Jechałam nie więcej niż 50km/h, ciasnota na drodze nie pozwoliła na więcej,
ale mimo to uważam, że miałam szczęście, że te klucze nie spadły na samochody
za mną jadące, w ogóle dobrze, że nie spadły, bo bym sobie nie lada ambarasu
narobiła-do domu nie weszłabym, z 3-latką i 7-miesięcznym musiałabym szukać, a
delikatnie mówiąc, byli w nie najlepszym humorze.

Miałyście takie historie?
Obserwuj wątek
    • ola Re: Miałam szczęście 22.04.10, 10:51
      moja ciotka miała z pizzą w roli głównej

      niestety pizza nie dojechała do domu.
      Spadła na ostatnim zakręcie
    • circa.about Re: Miałam szczęście 22.04.10, 10:51
      Oczywiście, kiedyś wracałam z Helu z plaży z kocem na dachu big_grin.
      Na szczęście było dużo aut, wiec jechaliśmy wolno, towarzystwo rozgadane, więc
      nie zwracaliśmy uwagi na dyskretne sygnały innych kierowców i dopiero we
      Władysławowie ktoś się nad nami zlitował i zapukał w szybę big_grin
    • 11buba Re: Miałam szczęście 22.04.10, 10:56
      mój kolega tak zrobił z okularami... okularom nic się nie stało, nawet jednej
      ryski - zsuwając się z dachu, zaczepiły się o tylną wycieraczkę i tak jechały do
      domuwink
    • super-mikunia Re: Miałam szczęście 22.04.10, 11:01
      Mój mąż 2 x zostawił portfel na dachu samochodu.
      Raz ruszył i dopiero w wawie (jechał z Łodzi) się zorientował co zrobił big_grin Na
      szczęscie po powrocie do domu - portfel czekał na niego - znalazł go uczciwy
      znalazca.
      I drugi raz jadąc nad morze - zatrzymaliśmy się w Malborku. Gdy przyszło do
      płacenia za kiełbaski - maż zorientował się, że zostawił w ferworze zmieniania
      pampersów wyciągania wózka - portfel na dachu samochodu..Na szczęście gdy
      dobiegł to portfel leżał i czekał tam gdzie go zostawił..
      • lejdi111 Re: Miałam szczęście 22.04.10, 11:04
        mój znajomy miał przygodę z telefonem na dachu samochodu. Jednak nie miał tyle
        szczęścia co Wy bo telefon stracił.
    • ratrelka Re: Miałam szczęście 22.04.10, 11:28

      powinnas dodatkowo byc jeszcze w ciazy..i miec 17latka na oku
      Wielodzietnosc.........
    • anihania Re: Miałam szczęście 22.04.10, 11:39
      tak miałam z albumem ze zdjęciami ślubnymi...Pakowaliśmy się na wyjazd do
      rodziny, z wtedy jeszcze mała Hanią, położyliśmy album na dachu i odjechaliśmy.
      Spadł oczywiście. My zorientowaliśmy się po 150 km... Na szczęście spadł jeszcze
      w naszym mieście, Ktoś, kto rozpoznał kogoś na zdjęciu szczęśliwie go podniósł,
      i skontaktował się z nami. smile
    • anna_geras Re: Miałam szczęście 22.04.10, 12:04
      Ja dojechałam kiedys do domu z koszykiem truskawek na dachusmile jakieś
      3 km, kilka zakretów i raz dośc ostro pod górkęwink
    • lolarun Re: Miałam szczęście 22.04.10, 12:13
      A ja z sernikiem w Wigilię, który miałam przetransportować od mamy do babci. Nic
      a nic nie zdziwiło mnie machanie mamy, myślałam że tak czule się z nami żegnasmile
      Sernik został uratowany przez przechodniów na przejściu dla pieszych.
    • adamari1 Re: Miałam szczęście 22.04.10, 13:04
      mieliśmy, a jakże. Plecak z dokumentami, pieniędzmi i innymi niezbędnymi
      rzeczami. Dzielnie się trzymał na dachu samochodu przez kilometr, potem spadł
      cicho, przez nikogo z pasażerów niezauważony. Na szczęscie ktos tam sobie o nim
      przypomniał w porę, zawróciliśmy. Leżał na środku ulicy smile
      --

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka