Panią "recenzent" też - można znieść z "rozpaczy". Wprost trudno uwierzyć, że
taki stek bzdur publikuje "Gazeta Wyborcza". Poziom recenzji jest oburzający.
Próba interpretacji spektaklu banalna i infantylna. Absolutny brak warsztatu
krytycznego umożliwiający obiektywną ocenę dzieła scenicznego i użytych
środków wyrazu. Sformułowania "aktorstwo z najwyższej półki" czy "aktorzy
szekspirowskiego formatu" są antykomplementem. Bo czyż istnieje "aktorstwo z
niższej i najniższej półki", ...