Przy okazji "Raportu mniejszości" znowu przyplątał się do mnie Steven
Spielberg. Ani na film, ani na niego nie zwróciłbym uwagi, gdyby nie
chałaśliwa reklama, sugerująca że SS znowu w wielkiej formie. O filmie nie
wspomnę przez pamięć i sentyment dla P.K. Dick`a, natomiast Mr SS...
Za jego najlepszy film uważam "Poszukiwaczy zaginionej Arki". Ale przed nimi
były przygodowo-awanturnicze filmy z Erollem Flynnem z lat 30-tych
czy "Kopalnie Króla Salomona" z lat 50-tych, a po nim będą ...