Dla jednych to spełnienie marzeń. Dla innych katastrofa, po której ciężko się
pozbierać. Pomiędzy tymi skrajnościami mieści się cała rzesza rodziców, którzy
powołanie swojego dziecka na świat przyjmują ambiwalentnie. Skąd wynika taka
różnorodność odczuć, dotyczących wydawałoby się jednego z najnaturalniejszych
zjawisk - rozmnażania?
www.edziecko.pl/rodzice/1,79361,6027232,Dziecko___zyciowy_sukces_czy_porazka_.html--
Jeśli to jest jedyna porażka to da się żyć, ale jeśli to jedyny sukce...