urodzilam coreczke 2 tyg temu i jestem bardzo szczesliwa,ale od paru dni zle
sie czuje psychicznie,nie chodzi o to ze sobie nie poradze tylko po prostu
wszystko mnie pszytlacza,boje zostac sie sama w domu,na nic nie mam ochoty a
najgorsze jest gdy nadchodza wieczory i robi sie ciemno.czy wiele kobiet po
porodzie ma cos takiego,czy szybko to przechodzi?