-
Jadę! Jadę! Co prawda dopiero za miesiąc, ale przedłuzam sobie przyjemność
planowaniem i drobnymi przygotowaniami już teraz :) Ponieważ mam żołądek jak
struś, zakładam że klątwa faraona mnie ominie, zwłaszcza że lubię
eksperymenty w kuchni - więc jestem przyzwyczajona do róóżnych rzeczy na
talerzu. Uwielbiam na wyjazdach próbować lokalnych specjałów, nie wyobrażam
sobie że mogłabym pojechać i jeść tylko to co w hotelu zaserwują.
Podtrzymajcie moją przedwakacyjną euforię i napiszci...
-
Jakieś szczególne przyprawy itp.Czekam na sugestie.
-
czy jest ryzyko dla zdrowia?
-
przepraszam, że "małpuję", ale przyszło mi do głowy, że może mi też coś
podpowiecie.
-
Były już takie wątki dotyczące bliższych krajów, może ktoś mi doradzi co z
tym Egiptem? i czy w ogóle warto coś do jedzenia (przyprawy np.), czy lepiej
nie ryzykować chorób żołądka?
-
prośba o burzę mózgów ( tylko ptoszę, bez móżdżku!) i przepisy
z podziekowaniem paool