-
Sku...yny! Wszystkie miasta od lat wycofują się z tej "mody", a do nas ona dopiero dociera! Na Artyleryjskiej właśnie odrestaurowują koszary.. po co, skoro są zakryte kilkusetmetrową ściąną tych wiejskich ekranów! Jak na autostradzie, a nie w mieście. Czuje tu dobry przekręt, podobnie jak z żółtymi barierkami.
Te miasto jest niszczone z roku na rok, nieodwracalnie. Mam już tego dość!!!
-
Idiotyzm. Stawianie ekranów przy budynkach niemieszkalnych. Tam gdzie akurat ich nie potrzeba.
-
No to mamy problem. Idą ostro i po gębie. Tego filmu nie da się usunąć z ekranów, tak jak usunięto reklamę z budynku przed ratuszem.
-
Kto wymyślił takie g.... Z przystanku widać rozmazany obraz. Migocze jak
zepsuta żarówa. Dobrze widać z jakiś 20 metrów. Ale kto będzie patrzył z 20
metrów na znaczek pocztowy. Firma poszła na taniochę i zamiast postawić
telewizory LCD i obraz by był jak żyleta to zrobiła taniochę na diodkach i
jest jak z ruskiego rubina. Kto płaci tam za reklamę powinien się plaśnąć w
czółko.
-
Chciałbym jeszcze dodać, że w przepisach prawa budowlanego jest taka
wzmianka, że nie może byc tak zwanych przebłysnięć. jak widać ten
przepis w tym mieście nie działa. I jeszcze dodam, że jadąc
wieczorem czy w nocy ów ekran nieżle potrafi namieszać w obserwacji
otoczenie i już nie raz mi się zdarzyły że błysk z tego okrany
wprowadził mnie w niepewność na drodze. Dodam też że zdarzyło mi się
że błysk ekrany wprowadził mnie w błąd io chciałem ruszyć ze świateł
na szczęście sie w ...
-
W czwartek (05/06/08) o godzinie 16:30 grupa mieszkańców Olsztyna zasiądzie na krzesłach pod ratuszem odwracając się tyłem do przyozdobionej ekranem diodowym perły architektury olsztyńskiej. Tym samym zamanifestują gdzie mają perłę, ekran oraz urzędników odpowiedzialnych za planowanie przestrzeni.
Dołącz się!
Własne krzesło mile widziane, ale nie obowiązkowe. Czas trwania akcji 5-20 minut - zależnie od frekwencji. Zaleca się robienie min wyrażających zachwyt/zaciekawienie/euforię w celu...
-
"Miejsce nie jest przypadkowe, bo codziennie przez jedno z najbardziej
ruchliwych skrzyżowań w stolicy Warmii i Mazur przejeżdża tysiące aut."
Olsztyn nie jest stolicą Mazur. Wybijcie sobie to raz na zawsze z głowy.
-
Olsztyńscy drogowcy. Nic nie widzą, nic nie słyszą. Po ich działaniach widać, że żyją w innym świecie. Czego się nie chwycą, to.......
-
Drodzy Mieszkańcy osiedla Generałów. A jakie to hałasy wydaja z siebie
zaparkowane autobusy? Czy takie same jak zaparkowane samochody ;-) A do
wladz miasta. Kiedy powstana zatoki autobusowe w całym miescie dla
autobusow MPK: Sikorskiego, Witosa, Wilczynskiego, ..., i wiele innych?
-
Dobrze, że ekranów - przynajmniej niektórych - nie będzie. Strasznie, że wandalom z ratusza opcja postawienia ekranów np. nad Długim w ogóle przyszła do głowy. To znaczy, że w Olsztynie można spodziewać wszystkiego najgorszego - szmiry, tandety, bezguścia i braku wizji.
-
to jest celowe działanie Grzymowicza na szkodę miasta
-
a te drzewa co miała Alfa posadzić? i te wszytskie, co miały byc
sadzone w miejsce wycinanych? Tej wiosny setki dzrew wycięto, a
mieszkańcy sami muszsadzic i dopominac się?
-
"Ekranu bronili niektórzy architekci, argumentując, że wieży Eiffla
też początkowo zarzucano szpetotę".
Jeśli faktycznie jakiś olsztyński architekt porównał ekran w centrum
do wieży Eiffla, to gratuluję. Nie dziwi mnie więc wygląd nowych
olsztyńskich budynków, np. takiego szkaradztwa jak wspomniana w
artykule czarna perła, albo naszej nowej starówki.
-
Niewiem czy to skandal czy to postęp,ale wiem że bilbord reklamowy powinien
wisieć na budynku urzędu miasta żeby niemałe pieniądze wpływały do budżetu
miasta a nie do właściciela prywatnego domu i pan Głażewski nie musiał by
myśleć czy on tam powinien być czy nie
-
dobrze ze sie buduje gorzej jakby sie nic nie budowalo
-
"Bajki warmińskie i mazurskie zostały przygotowane do druku przez mgr Halinę
Kurowską, ktora dokonała wyboru materiałów zebranych na terenie. Dązeniem tej
pracy było jak najściślejsze zachowanie wszystkich własciwości fonetycznych,
gramatycznych czy składniowych języka bajek, ale nawet i toku opowiadań."
Jest to dokument rodzimego folkloru.
Zapraszam do unikatowej lektury, szczegolnie w chwilach wolnych i jesiennej
szarugi.
Pierwszy rozdział jest poświęcony bajkom o zwierzętach.
-
no tak, to jest bardzo poważny problem, ale to bardzo... Nawet mnie
to zainteresowało.. boki zrywać..
-
Rytczak sam już nie wie o co kaman. Taki olsztyński misz-masz czyli g.ówno w lesie.
To się nazywa promocja-zero spójności, zero finansów, zero pomysłu, a jaki rozgłos (pośmiewisko) będzie w Polsce!
P.S.
Jeżeli ktoś na tym zarobi to na pewno nie Olsztyn
-
każdy ma prawo walczyc o swój interes, ale znam teren i położenie bloków z ul Mazowieckiej. Jednakże chyba w gorszej sytuacji są mieszkańcy bloków ul. Witosa i Mroza którzy to bezpośrednio mają niemalże przy samych oknach jezdnię i mimo tego że jest nie oddana jeszcze to już jazda trwa na całego. A tak na marginesie ciekawe kiedy tu dojdzie do nieszczęścia. bo na drodz są zarówno samochody i piesi a także jeżdżące na rowerach dzieci i na dodatek trwają prace.
-
byłem pod ratuszem ok. 21:00. flagi na masztach opuszczone, czarne wstążki,
palące się znicze, skupieni ludzie, którzy zatrzymali się, aby uczcić każdy na
swój sposób pamięć tragicznie zmarłych i zjednoczyć się w tej jednej chwili w
bólu i refleksji z innymi polakami robiącymi to samo w innych miastach... a
nad głowami dwa świecące i mrugające dziarsko ekrany wyświetlające reklamy o
rozmaitej treści.
żadnemu z naszych kochanych urzędasów nie przyszło do głowy, żeby je wyłączyć,
bo ...