własnie wróciłem z Kuby, reklamowanej przez ww. biuro jak hit sezonu, dla
mnie i wielu osób ze 120 osobowej grupy był, to mega kit. Kubą jestem już
mniej oczarowany, natomiast organizacją i pobytem rozczarowany (delkiatnie
ujmując). Już podczas lotu na Kubę Fischer pokazał nam na co go stać, podczas
między lądowania na Azorach dowiedzieliśmy się, że nie mamy pozwolenia na
lądowanie w Varadero na Kubie, więc polecimy na Margaritę w Wenezuelii. Nie
wyjaśniono nam powodów, personel p...