Dodaj do ulubionych

BAJKA O FORUM

21.01.06, 09:51
(...) Tańczą-tańczą! Tańczą-tańczą! Tańczą-tańczą!
A wtem idzie ktoś spod lasu.
Człap-człap! stąpa ciężko, aż drży pod nim ziemia. Sap-sap! sapie głośno. — U-uff — powiada groźnie. — U-uff!
Zatrząsł się dzbanek gliniany do góry dnem przewrócony, zadygotał.
— Hej! hej! — pyta gruby głos. — A kto tam w glinianym dzbanku tańczy? Kto?
Z glinianego dzbanka odpowiedziały cieniutkie głosiki:
— Tu tańczy panna Burczyńska i pan Burczyński. Tańczy znad rowu Rechotek i spod płota Skrobaczek. Tańczy pański Ubiorek i pański Najadek. A ty kto?
— A ja jestem Miś Dusiciel i was wszystkich zaduszę, ot co!
Tu niegrzeczny Miś palnął łapą w dzbanek. Ale nikogo nie zadusił, bo gliniany dzbanek pękł na dwie połowy i całe wesołe towarzystwo rozbiegło się na wszystkie strony.
Brzydki Miś nie wiedział, kogo gonić.
Chciał złapać muszkę i bąka, ale nie umiał fruwać. Chciał złapać żabkę, ale nie umiał dać nurka w wodę. Chciał złapać myszkę, ale nie umiał wleźć do norki. Chciał złapać zajączka, ale nie umiał skakać. Chciał złapać liska, ale nie umiał się skradać.
Tak więc wszyscy umknęli szczęśliwie: i panna Burczyńska z panem Burczyńskim, i znad rowu Rechotek ze Skrobaczkiem spod płota, i pański Najadek z pańskim Ubiorkiem.
Został tylko sam brzydki Miś, co nie umiał się ładnie bawić.
Zawstydził się i człap-człap! poczłapał z powrotem do lasu.

(E. Szelburg-Zarembina "Goście w glinianym dzbanku")
Obserwuj wątek
    • ggryziak Re: BAJKA O FORUM 21.01.06, 11:33
      E tam:) Zamiast cytować bajki wyczyść forum z niepotrzebnych/chamskich wątków. I
      rób to systematycznie a periodycznie za razem.
      To jest metoda na Misia Dusiciela.
    • pseudodoktorant Re: BAJKA O FORUM 21.01.06, 13:47
      Urzekła mnie Twoja historia:)
    • dyndu_dyndu Re: BAJKA O FORUM 23.01.06, 15:30
      Autumna, jesteś cudna :)
    • flamengista no to jeszcze jedna, pouczjąca historyjka:) 23.01.06, 16:51
      Wujek Dobra Rada... (autor: S. Bareja)

      Porucznik MO - Lech Ryś sprawuje społecznie dyskretną opiekę nad gromadką
      urwisów, sprowadzając ich na dobrą drogę. Dzięki trafnym poradom, zyskuje u
      urwisów przydomek Wujek Dobra Rada. Oto nowy orzech dla porucznika - Tomek używa
      brzydkich wyrazów. Kolejny odcinek nosi tytuł "Motyla noga Tomka Mazura".
      [Program w telewizji]
      Tomek: Ale nasypało, motyla noga! Już od kwadransa nie ma autobusu! Kurcze pióro!
      Dziewczynka: Nie do wiary! Jak można się tak brzydko wyrażać?!
      Tomek: A co mam mówić?! Jak mi nogi zmarzły... Motyla noga...
      Wujek: No cóż! Widzicie, klimat był raczej zawsze przeciwko nam, no ale to
      jeszcze nie powód, aby mówić brzydkie wyrazy, prawda?
      Chłopiec: Właśnie! My to też mu tłumaczymy.
      Wujek: Dam wam dobrą radę: kiedy następnym razem znów wyłączą wam ciepłą wodę,
      przestaną grzać kaloryfery, albo stanie komunikacja i wasz kolega znów zacznie
      mówić brzydkie wyrazy, wiecie co zróbcie wtedy?
      Dzieci: Cooo?
      Wujek: Udawajcie, że nie słyszycie, co do was mówi. Że nic nie słyszycie.
      Dzieci: Huraaaa!
      Dziewczynka: To jest wspaniała rada!
      Chłopiec: Pycha!
      Chłopiec II: Wyobrażam sobie jego minę!
      Dziewczynka: Świetna rada Wujku. Bardzo dobra rada!

      Nie ma Tomka, jest Pseudo. Ale rada nadal jest dobra;)
      • maximal2 Re: no to jeszcze jedna, pouczjąca historyjka:) 23.01.06, 22:57
        szapo ba! pozdr;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka