-
nie mogę z nim być, bo gra. Kocham go i nienawidze tej jego choroby. Niech
ktoś ze mną porozmawia w końcu o tym hazardzie, o trzeźwieniu, bo nie znam
nikogo, oprócz niego z kim mogłabym o tym rozmawiać i kto cos by wiedział. A
z nim teraz nie moge rozmawiać.
Czy można z tym zerwać? Czy można się wyleczyc? Mam czekać aż się wyleczy?
Mam zapomnieć? A co się wtedy robi z miłością?
-
czy są może tutaj osoby mające bliskich uzależnionych od hazardu? potrzebuję pomocy. chcę zadać parę pytań.
-
Miesiac po slubie dowiedzialam sie, ze maz jest hazardzista (jesli
mozna to tak nazwac), wtedy kiedy zaczal znikac z domu na dluzej,
wieczorami tez, mowiac, ze musi dluzej w pracy zostac (a ma
nieregulowany czas pracy dlatego mu wierzylam). Zostawiam mnie na
dlugie godziny sama w ciazy w obcym kraju. I g...go to obchodzilo co
sie ze mna dzieje. Po roku czasu sytuacja sie zmienila, po
wszystkich klotniach byc moze zrozumial, ze ma problem. gral
przewaznie na automatach. teraz zna...
-
Chyba się uzależniłam. Uwielbiam automaty. Ciągnie mnie tam co jakiś czas,
różnie raz na miesiąc, raz na tydzień a czasem nawet kilka razy w tygodniu.
Najgorsze jest to że trudno mi wyjść z salonu. Jak wygrywam, świetnie! chcę
jeszcze więcej. Niestety częściej przegrywam i wtedy wiadomo chcę się
odegrać. Efekt jest taki że właściwie zawsze wychodzę przegrana. I tu
oczywiście przychodzi refleksja że to głupie, że tracę pieniądze, że już
więcej tam nie pójdę itd.
Co z tego, po jaki...
-
Czlowiek o wielu zaletach ,podstwowy problem u niego to uzaleznienie od
hazardu.Oczywiscie jak kazdy uzalezniony twierdzi ,ze wszystko z nim ok.
Problemy finansowe,dlugi to nie wina hazardu a jego bledow w obstawianiu.Jak
postepowac z kims takim? Jak zadzialac zeby mu pomoc ,zeby wyciagnac go z
tego bagienka?Czy to jest w ogole mozliwe? Czy moze lepiej uciec od niego?
Prosze o wypowiedzi tylko tych,ktorzy faktycznie mieli lub maja z tym problem.
-
Szukam ludzi którzy uporali sie z tym uzaleznieniem. Zaczynam walke, ale sam
nie dam rady.Zapisałem sie na wizyte do psychologa, ale nie chciałbym sie
rozczarowac.Dwa miesiące byłem u faceta, odbebnił wizytę.Wiecej nie
poszedłem.Pomóżcie,byłem już prawie na dnie, próbuje sie uratowac.
-
Jestem hazardzista i chcialbym ta droga poznac ludzi,ktorzy potrafili by mnie
wesprzec w walce z tym okrutnym uzaleznieniem.Jesli znajdzie sie taka osoba
to prosze o kontakt na adres:
darek_krk1@gazeta.pl
-
W sumie nie wiem od czego zaczac, chyba od tego ze nie wiem co mam robic, mam
meza uzaleznionego od hazardu, wiem ze musi zaczac sie leczyc, ale czy on tak
naprawde chce..?twierdzi, ze tak, ale ja juz mu nie wierze, stracilam
zaufanie do niego. Poczytalam troche na temat uzaleznien, podobno osoba
uzalezniona musi osiagnac swoje dno, obawiam sie, ze moj maz tego dna jeszcze
nie dosiegnal, a ja nie przezyje jego nastepnego ataku grania, postawilam
warunek, musi sie leczyc, dalismy s...
-
Witajcie!
sluchajcie,moj facet troche mnie przeraza;(
ale juz mowie w jakim sensie.
Jego ciagle nosi.Nei potrafi usiedziec na 1 miejscu,ciagle gdzies by
latal.moze dodam, ze ja jestem na odwrot-powolna,wole byc w
domu,zawsze tak bylo,spokojnie i powolne mam zachowania,zycie.
a on nie usiedzi.ma juz i prace i szkole i 1 dodatkowe zajecie,ale
uwierzcie mi-i tak go ciagle nosi!kiedys pil,to jeszcze mial
imprezy,troche szalal,pakowal tez sie w problemy(moze przez te
wyjscia),teraz...