Dodaj do ulubionych

ADHD czy jaki problem???

29.03.09, 15:25
Witajcie!

sluchajcie,moj facet troche mnie przeraza;(
ale juz mowie w jakim sensie.
Jego ciagle nosi.Nei potrafi usiedziec na 1 miejscu,ciagle gdzies by
latal.moze dodam, ze ja jestem na odwrot-powolna,wole byc w
domu,zawsze tak bylo,spokojnie i powolne mam zachowania,zycie.
a on nie usiedzi.ma juz i prace i szkole i 1 dodatkowe zajecie,ale
uwierzcie mi-i tak go ciagle nosi!kiedys pil,to jeszcze mial
imprezy,troche szalal,pakowal tez sie w problemy(moze przez te
wyjscia),teraz w ogole nie pije,jakos i nie chce juz sam(inny etap
ze mna czy cos,nie wiem,troche z wiekiem sam sie zmienil jesli
chdozi o picie,imprezy)i wie ze ja tez nie lubie wiec nie pije.ale
tak czy inaczej majac te swoej zajecia,nawet sporo,i tak wymysla
inne rzeczy.teraz wymyslil automaty i chodzi grac,wygrywa,nawet duze
sumy to teraz czesto tam chdozi,moge to zrozumiec,bo mamy teraz
problem finansowy i rzeczywiscie pomaga to nam ,ale jesli sie
wciagnie?boje sie..wiec reasumujac-boje sie i tego i ogolnie
przezraza mnei ta jego niecierpliwosc,posiadania tej masy energi bo
czasami jak jest jej sie za duzo,cos glupiego moze wpadac do
glowy,nie wiem,moze nie,ale wole dmuchac tez na zimne.

ps-dodam ze jeszcze w domu on robi pol na pol obowiazkow,a nawet
wiecej od niego z powodu tego jego nadmiary energii wiec co ja
wiecej moge???
Obserwuj wątek
    • lilaaa30 Re: ADHD czy jaki problem??? 29.03.09, 15:29
      lilaaa30 napisała:

      ps-dodam ze jeszcze w domu on robi pol na pol obowiazkow,a nawet
      > wiecej od niego z powodu tego jego nadmiaru energii(sam nawet
      chce) wiec co ja
      > wiecej moge???

      zamiast:"od niego"-powinno by:"ode mnie"
      • deoand Re: ADHD czy jaki problem??? 29.03.09, 16:18
        Nałogowiec .. alkoholizm brak alkoholu cos tam innego - dalej hazard
        itd itp ..

        Póki wygrywa to ok gorzej jak zacznie przegrywac - to wtedy zacznie
        pic i znowu wrócimy do naszej ukochanej parafii alkoholików która
        wszyscy dobrze znamy ...

        pzdr deoand
        • lilaaa30 Re: ADHD czy jaki problem??? 29.03.09, 17:17
          sluchajcie ale mi sie wydaje ze on ma problem pod tytulem ze nie ma
          co ze soba zrobic,to ze go ciagle nosi,stad wlasnie szuka czegos,bo
          sie nudzi.
          nawet glupi przyklad:jestem dopiero w niecalej polowie obiadu a on
          juz dawno skonczyl jesc..on wsyztsko szybko robi,ciagle miu brak
          zajecia,nosi go.o to mi chodzi,.nie wiem jak to sie nazwya ten
          problem i co sioe z nim robi.chyba ze to zwykly temperament,nie
          wiem..no ale az tak??
          • daleh Re: ADHD czy jaki problem??? 29.03.09, 17:27
            Spotkałem się z takim ludźmi, ale traktowaliśmy ich z przymrożeniem oka...Gorce
            jedzenie, a on kończy kiedy my zaczynamy i ciągły wyścig z czasem...Nie
            przypominam sobie aby od czegokolwiek byli uzależnieni...
            Chodzi mi o tematykę tego forum...
            • deoand Re: ADHD czy jaki problem??? 29.03.09, 18:09
              Oczywiście że człowiek może być nadpobudliwy co teraz pieknie nazywa się
              ADHD i wtedy rzeczywiście powinien leczyc sie u psychiatry i/albo u
              psychologa ..

              ale pisałas , że kiedys pił stąd na mój deowy nos pachnie to
              alkoholikiem ale teraz to takie zanieczyszczenie środowiska , że do góry
              dobiegaja zapachy bardzo pomieszane stąd moge się pomylić przecie ...

              ale niezależnie co jest prawdą gosciowi się należy wizyta i u
              psychiatry i psychologa ...

              pzdr deoand
              • kiepski-ferdek Re: ADHD czy jaki problem??? 29.03.09, 18:29
                "Jego ciagle nosi.Nei potrafi usiedziec na 1 miejscu,ciagle gdzies by
                latal"

                ADHD było, więc przedstawie inną - również możliwą - wersje:

                Może skończył z alkoholem i jedzie na amfetaminie? To by tłumaczyło jego
                temperament. Człowieka nosi i nie potrafi usiedzieć na dupie.

                To tylko jedna z możliwych wersji.
                • lilaaa30 Re: ADHD czy jaki problem??? 29.03.09, 18:44
                  odnosnie amfetyminy to on raczej nie bierze,
                  wiedzialabym.W porownaniu do innych par naprawde my nie mamy przed
                  soba zadnych tajemnic,wszytsko sobie mowimy,chocby wlasnie nam sie
                  nie podobalo,ale mowimy.Poza tym on nie umie klamac,jest nad wyraz
                  otwarty.ja tez.
                  odnosnie natomiast alkoholu to czy picie w mlodosci,szczegplnie
                  imprezowe to juz alkoholizm?zrezygnowal bo ja nie lubie wyjsc
                  takich,picia,stad zrezygnowal.a sam zauwazyl ze teraz jest inny
                  etap,planujemy swoje zycie wiec tez nie chce.

                  dlatego ja tak obstawiam najbardziej te ADHD no ale kurcze nie
                  jestem pewna.
                  • deoand Re: ADHD czy jaki problem??? 29.03.09, 19:19
                    Imprezowe picie to oczywiście nie alkoholizm chyba , że te imprezy sa
                    codziennie i na kaca tez ...

                    Swoja droga troche nie rozumiem " zaniechał całkowicie picia "

                    młody człowiek , żeby w ogóle nie pił alkoholu to brzmi podejrzanie
                    nieco ...

                    ale może i ADHD

                    ale jak to chcesz sprawdzic czy cos z tym fantem zrobic jak gośc nie
                    pójdzie do psychologa czy psychiatry ??????

                    Hazard to tez nałog jakby na to nie patrzeć

                    pzdr deoand

                    jeszcze został sex to tez nałog przecie ale przy ADHD to mozna liczyc
                    że za dwadzieścia lat ten akurat nałog sie skończy w sposób naturalny /
                    z wyczerpania / a może i wcześniej co akurat nie byłoby dobre dla
                    ciebie !!!

                    pzdr deoand
                    • lilaaa30 Re: ADHD czy jaki problem??? 29.03.09, 20:57
                      deoand napisał:

                      > Imprezowe picie to oczywiście nie alkoholizm chyba , że te
                      imprezy sa
                      > codziennie i na kaca tez ...
                      >
                      > Swoja droga troche nie rozumiem " zaniechał całkowicie
                      picia "
                      >
                      > młody człowiek , żeby w ogóle nie pił alkoholu to brzmi
                      podejrzanie
                      > nieco ...
                      >

                      mozna powiedziec ze na 1.miejscu zrobil to dla mnie bo mnie
                      denerwuje picie,imprezy,bo bylam wczesniej w zwiazku,gdzie facet pil
                      i zle mi sie to kojarzy.a ze moj chlopak ma duzo znajomych,to
                      stwreidzil ze nie bedzie czasami wychodzil bo te czasami i tak
                      bedzie czesto skoro tyle ich mial,wiec stwierdzil ze w ogole nie
                      bedzie ksoro mnie to wlasnie denerwuje.a po2.mial kilka problemow z
                      prawem po takich imprezach czy ogolnie piciu wiec dla samego siebie
                      ze nei chce problemow,woli woglle wlasnie nie pic.
                    • lilaaa30 Re: ADHD czy jaki problem??? 29.03.09, 21:01
                      deoand napisał:
                      >
                      > Hazard to tez nałog jakby na to nie patrzeć
                      >
                      no wlasnie ale jak to jest,przeciez alkohol jest dla ludzi,prawda?
                      wiec mozna pic ale z umiarem itd wiec jak jest z automatami?-sam
                      fakt grania tez juz jest uzaleznieniem czy dopiero dlugie granie
                      kiedy powiedzmy juz sie duzo przegrywa?
                  • 7zahir Napisz też tutaj... 29.03.09, 19:21
                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=210
                    i tu

                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=22
                    • kiepski-ferdek Re: Napisz też tutaj... 29.03.09, 19:28
                      Uważa się, że ADHD występuje u 4-8% dzieci w wieku wczesnoszkolnym (6-9 lat),
                      głównie chłopców, niezależnie od rasy i kultury. Następnie częstość występowania
                      zmniejsza się o 50% na każde 5 lat, jednakże u 60% dorosłych utrzymują się
                      niektóre cechy zespołu (zwłaszcza dotyczące deficytów uwagi). Noszą wtedy nazwę AADD

                      więcej u Wiki: pl.wikipedia.org/wiki/ADHD
                      • deoand Re: Napisz też tutaj... 29.03.09, 23:06
                        No i znowu mi to pachnie zamienił stryjek siekierke na kijek

                        najpierw jeden nałogowiec jak sama piszesz a teraz drugi

                        no ale tak to juz jest ...

                        ale co .. zamierza gośc pójśc do psychologa - pewno nie więc nie
                        pozostaje ci nic innego jak samej udać sie do psychologa i porozmawiać
                        o problemie

                        alkohol , narkotyki hazard ,leki , tytoń to środki uzależniające same w
                        sobie i jak ich będziesz nadużywać - chocby tego hazardu to pewno sie
                        uzależnisz niezależnie czy u podłoża grania leży ADHD czy cos zupełnie
                        innego

                        pozdrawiam andwit

                        Na forum Bohusza / strefa problem / kiedys pisała taka pani nicku Ewa
                        własnie o zyciu z hazardzistą i pijącym raz więcej raz wcale ... i
                        było wszystko pięknie jak wygrywał - wycieczki zagraniczne rejsy
                        śródziemnomorskie kasyna itd ale jak zaczął przegrywac to sielanka
                        prysła podobno po ok 10 latach - stąd piszę tobie , że może byc róznie

                        pzdr deoand
                        • lilaaa30 Re: Napisz też tutaj... 30.03.09, 12:10
                          deoand napisał:

                          >
                          > alkohol , narkotyki hazard ,leki , tytoń to środki
                          uzależniające same w
                          > sobie i jak ich będziesz nadużywać - chocby tego hazardu
                          to pewno si
                          > e
                          > uzależnisz

                          dzieki za uwagi,ale prosze napisz mi jak to wiec jest-przeciez
                          alkohol sam w sobie nie uzaleznia,niekotrzy pala np.tylko na
                          imprezach,pija czasami-wiec to ze to robia to nie musi oznaczac ze
                          sa uzaleznieni.wiec chodzi mi o ta granice,gdzie ona jest i jak ja
                          rozpoznac,bo skoro alkohol jest dla ludzi to jak z automatami?
                          • deoand Re: Napisz też tutaj... 30.03.09, 12:40
                            dzieki za uwagi,ale prosze napisz mi jak to wiec jest-przeciez
                            > alkohol sam w sobie nie uzaleznia

                            Jak to nie uzależnia - to sztandarowy srodek uzależniający na swiecie !!!

                            ale kiedy uzalezni czyli to co napisałaś - gdzie jest granica ??

                            i tu nie ma odpowiedzi niestety - granice uzależnienia widac ex post
                            czyli patrząc do tyłu po uzależnieniu i wtedy można powiedziec niemal
                            precyzyjnie kiedy sie człowiek uzależnił ale do przodu ... nie ma
                            szans - nigdy nie przewidzisz kiedy i czy w ogóle nastąpi uzależnienie !!!

                            mozna oczywiście domniemywać - jak gośc pije przez tydzień non stop to
                            pewno bliżej mu do uzależnienia niż dalej ,
                            jak gra codziennie to pewno znowu bliżej mu do uzależnienia niż dalej

                            Pamiętaj , że uzależnienia żyja własnym życiem a wszelkie sytuacje
                            stresowe , rodzinne , Adhd są w większości tylko detonatorami
                            uzależnienia ... tak jak bomba atomowa nie wybucha od atomu tylko od
                            zwykłego banalnego trotylu a skutki nieporównywalne ...

                            to tak z grubsza - ramowo - ale naprawde pogadaj z psychologiem -
                            myśle , że taka rozmowa akurat w twojej sytuacji dobrze ci zrobi - na
                            pewno nie zaszkodzi a może pomoże a przynajmniej dużo tobie wyjaśni .

                            pzdr deoand

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka