-
Przepraszam, że tak niezupełnie odnośnie LMM, ale wyczytałam, że książki te
przypominają w jakimś stopniu klimaty przywołane u LMM. Jestem ciekawa czy
wśród Was ktoś czytał, a jeśli tak, to czy może się wypowiedzieć, o wrażeniach
w ogóle.
Ja właśnie kończę i ... chciałabym "pogadać".
Jeśli uznacie, że piszę poza tematyką forum, to skasujcie (ale wolałabym nie:)).
-
Czy macie takie ksiażki,oczywiście autorstwa LMM,do których często
wracacie?.Ja,np,czytam BŁekitny zamek,/ten z Joanną/,juz od lat wielu..A dziś
po raz wtóry czytam Dzban ciotki Becky, który dopiero niedawno kupiłam i
jeszcze nie nacieszyłam się..
-
Wątek inspirowany powrotem do biografii i rozmową z nastoletnią
kuzynką:)
Zastanawiam się czasem, gdzie jest miejsce LMM we współczesnym
świecie książkowo-czytelniczym. Nie wiem jak wam, ale mnie zdarzało
się słyszeć opinie, że książki LMM (chodzi głównie o Anię, rzecz
jasna, ze względu na jej popularność) są przestarzałe, że za dużo
opisów, że nie ta emocjonalność, że język niedzisiejszy. Że
tłumaczenie należałoby uwspółcześnić i tak dalej. Raczej staram się
walczyć z takimi...