-
Nie potrafie obiektywnie spojrzec na sprawe.
Mieszkam zagranica, przyjezdzam do Polski rzadko. Z matka, u ktorej mieszka sioistra z mezem i mala 3 letnia coreczka najczesciej kontaktuje sie telefonicznie.
Dzis poraz kolejny skonczylam rozmoe wczesniej niz zamierzalam. Nie poklocilysmy sie, nie bylo zadnej roznicy zdan. Po prostu nie moglam z nia wiecej rozmawawiac.
Utrzymuje z nia kontakt dyplomatyczny tj. poprawny bez wybuchow emocjonalnych, ale troche jak z obcym.
Mam jej do zarzucenia,...
-
Kilka miesiecy temu wyszłam za mąż ,sama mam dwoje dzieci, mój mąż
ma 4 letniego syna, który mieszka z matką. Z nami spędza jednak
bardzo dużo czasu, pomimo ,iż dzieli nas duża odległośc. Bywa u nas
dwa, trzy tydodnie, tyle samo u swojej mamy. Spędzał z nami Wigilie,
Wielkanoc, swoje urodziny. Zaczyna nam chodzic po głowie, żeby
zabrac małego do nas, coraz częściej zastanawiam się dlaczego tak
łatwo dostajemy małego , nie mieliśmy nawet odwagi pytac, czy możemy
mu u nas odprawi...
-
Piszę tu po raz pierwszy, bo już nie wiem co ze sobą robić.
Zastanawiam się czy ja mam depresję jakąś czy nerwicę i co jest
powodem moich zachowań? Proszę Was o obiektywne spojrzenie na moją
osobę i jakieś rady.
Martwi mnie moja obecna bierność we wszelkich dziedzinach życia
właściwie, zniechęcenie i poddawanie się innym
W chwili obecnej jestem na urlopie wychowawczym i siedzę z
dzieciątkiem drugi rok w domciu - mam jeszcze jedno dziecię starsze
Wcześniej w pracy piastowałam kiero...
-
Witajcie,
potrzebuję obiektywnego spojrzenia na sytuację, w której się
znalazłam. Jest we mnie tak wiele emocji, że sama nie potrafię
nabrać dystansu do tego, co się wydarzyło.
Jesteśmy małżeństwem od kilku lat, mamy dwoje malutkich dzieci.
Ostatnio mój mąż dosć poważnie zachorował i w związku z tym musiał
wyjechać do sanatorium. Choć wiedziałam, ze będzie mi samej ciężko
z dwójką dzieci, chciałam żeby pojechał, gdyż było to ważne dla
Jego zdrowia.
Wszystko było super do pew...
-
Pisze bo juz nie daje sobie rady. Zaczne od tego ze mieszkam z moim
partnerem za granica juz od 5 lat, mamy 3 letnia coreczke. Moj
problem polega na tym ze czuje sie samotna, zrezygnowana i
zdolowana. Powodow jest wiele. Nie mamy tutaj rodziny, paru
znajomych ktorzy maja swoje zycie a ja naleze tez do ludzi ktorzy
maja problem z proszeniem o pomoc. Moj partner pracuje bardzo duzo,
malo jest w domu. Wiec ja jestem calymi dniami w domu z dziekiem i
psem. od roku intensynie szukam ...
-
Witam wszystkich. Jestem po 30 i czuję się chyba niedojrzała, skoro
pisze na forum prosząc o pomoc. Wiele moich reakcji i brak pewności
siebie wynikają z dzieciństwa. Nie byłam kochana, ciągle nie
spełniałam oczekiwań mamy w rpzeciwieństwie do mojego brata, zawsze
faworyzowanego. Tato dużo pracował, nie podważal nigdy decyzji mamy
ale tez nie zaprzeczał, kiedy nie były sprawiedliwe.
dorosłam, wreszcie wyszłam za mąz. To była ucieczka z domu. Mama
chciała się wtrącać w małżeńs...
-
Pomóżcie mi ocenić obiektywnie sytuację - czepiam się czy mam rację?
Jesteśmy małżeństwem od prawie 9 lat, od 10 lat mąż mieszka za granicą, przyjeżdża raz na 3 tygodnie. Na początku akceptowałam tę jego pracę za granicą, potem prosiłam, żeby myślał o powrocie, ale on się denerwował, że w Polsce nie ma perspektyw, że zostanie bez pracy, itd. I tak jest do dzisiaj. To tytułem wstępu, a problem jest taki:
otóż regularnie się kontaktujemy przez Skype, GG. Czasem się kłóciliśmy, czasem sobi...
-
Mieszkamy "na wsi". Mamy dwoje dzieci 9 i 5 lat. Ja mam wolny
zawód. Czasami więc coś robię, innym razem nie. Generalnie zajmuję
się dziećmi, domem. Mąż jest dużym zwolennikiem takiego podziału
obowiązków domowych. Dużo prauje, a kiedy wraca ma obiad, mieszkanie
jest sprzątnięte i dzieci zadowolone. Czasami jednak mam dość pytań
znajomych kiedy pójdę do pracy i przychodzą takie momenty kiedy mnie
samej jej brakuje. Przed urodzeniem dzieci i w "przerwie między
nimi" pracowałam. ...