-
Przy Cmentarzu Powazkowskim tlumy handlarzy sprzedajacych wszystko - od zniczy
do hot-dogow, zabraklo tylko piwa, ale moze za zimno bylo.
Na Cmentarzu, miedzy grobami, ustawili sie grajkowie z otwartymi futerałami.
Później kibice Legii wrzeszczący po śmierci Wejcherta: "jeszcze jeden". Czy
już nie ma dla nas miejsc i chwil świętych i wyjątkowych?
-
tak, tez wkurzaja mnie gruboskorne zachowania tzw Warszawiakow - czyli
przyjezdnych, ktorzy mieszkaja tu latami a i tak uwazaja, ze sa tu "tylko na
chwile" i zaraz wroca do siebie
po co poznawac ludzi?
po co sie im przygladac?
po co z nimi rozmawiac?
po co tracic czas
lepiej pracowac, zarabiac i uciekac
smutne, zalosne ale prawdziwe
-
Wyborcza w jednym ze swoich artykułów stara się doczernić pewną osobę (w tym
przypadku niejakiego Kobylańskiego), nie pierwszy to i nie ostatni zapewne
taki przypadek, ale tym razem rzecz wygląda wyjątkowo smakowicie. Celem
pognębienia przeciwnika cytuje się bowiem wypowiedzi niejakiego Gugały, który
onego Kobylańskiego poznał, Gugała mówi więc:
"Mało tego,[Kobylański] ma taki absolutnie paskudny zwyczaj, że nagrywa
rozmowy z nimi wszystkimi [swoimi gośćmi]. I teraz niech sobie k...
-
Kiedy w poniedziałek przed godziną ósmą rano spieszyłem na uczelnię,
myślałem, że to jeszcze jakiś senny, nie do końca przepędzony z powiek
koszmar... Patrzyłem pod nogi przez ledwo otwarte z niewyspania oczęta i
wciąż miałem wrażenie, że widzę czerwone łapska... Już myślałem, że mam
halucynacje - ale okazuje się, że to niestety nie były poranne zwidy.
No cóż, pozostaje mieć nadzieję, że jutro nie zobaczę zielonych stopek na
drzwiach własnego mieszkania...
Paranoja.
-
wczoraj, w piatek o 22:40 autobus linii 155 między Wolską a Rondem ONZ
3 chlopaków i 2 dziewczyny jadą na imprezkę jak słychac, wiec postanowili
sobie zrobić "biforkę". Dziewczyny odmówiły, ale chłopcy bez problemu: 1
plastykowy kubeczek wódzi do pełna i coca-cola poleciała w kólko 2 razy.
wczoraj, w piatek o 23:00 tramwaj 33 między rondem ONZ a ul. Racławicką
I znowu biforka - 4 kolesi pije wódkę (chyba Luksusowa) z gwinta, popija
sokiem z kartonika. Na przystanku przy Racławickie...
-
jeśli demokrację masz w dupie, to spieprzaj dziadu!
-
Jasne! Trzeba teraz jeszcze, aby prokuratura podjela sledztwo, bo... jakzeby
inaczej.
Pozniej zapewne doczekamy sie postepowania w sprawie zmuszania do jedzenia
papryki z innymi swinstwami podczas przekraczania rownika po raz pierwszy.
Ciekawy jestem kiedy doczekamy sie sledztwa w sprawie przekraczania granic
rozumu ponizej ktorych nie powinno sie smazyc durnych artykulow.
A.
-
chyba działa już ta ustawa zabraniająca spożywania napojów alkoholowych w
miejscach publicznych. dlatego też zapewne żuliki na Chmielnej nie piją piwka
prosto z butelki ale wkładają buteleczkę do takiej torby papierowej jak na
czereśnie i piją tak jakby z tej torebki. sympatycznie to wygląda.
-
Wlasciciel pubu powinien zaczac od nauki jezykow, jezeli uwaza,
ze "po angielsku nie ma formy "Pan", "pani"".
-
Dlaczego wyborcza lansuje tak niepolski obyczaj kremacji ???
-