-
Przykra rzecz.
Jest różnica między chwilą dekoncentracji na Czerwonych Wierchach i na Orlej Perci.
Ważne, by nie brać na Orlą Perć ciężkich plecaków - ostatnio widziałem kilkunastu Węgrów z pełnym ekwipunkiem. Skutecznie blokowali szlak.
Kornel
-
tylko napisze, że mi się nie wydaje aby najgorszy był odcinek między kozią
przełęczą a zawratem, lecz ten ostatni, pod buczynowymi turniami.
-
Od czasu gdy na Orlej zobaczyłem laske w japonkach jestem za zamknieciem
Tak tak! mozecie mi nei wierzyć ale to nie był sen ani narkotyczny trans.
Poprostu w góry wychodzą debile. Tak samo jak Debile kieruja samochodami i
Debile pływaja po pijaku
-
wyglądała jak kozica na grani - pewna siebie... a i rozumek jak u kozicy (tyle
że nie takie instynkty i umiejętności).... Ludzie, po kiego grzyba łazić tam,
gdzie nie trzeba? Jaka to radocha - zadeptywanie gór? Nie lepiej siedzieć na
tyłku i pić w bezpiecznym miejscu...
-
kolejny kretynski wynalazek
-
Ruch jednokierunkowy nie pomógł? Zaskoczenie!
Proponuję, w takim razie, wprowadzić ograniczenie prędkości, nakaz poruszania
się z włączonymi światłami i używanie klaksonu na zakrętach. ;-)
Niestety, zdrowego rozsądku żadnymi przepisami nie da się wprowadzić.
Pogódźcie się z tym. Chcą się zabijać - niech się zabijają. W tej sytuacji żal
mi jest WYŁĄCZNIE ratowników, którym obowiązek i sumienie każe ratować każdego
- nawet takich idiotów, którzy pakują się w wysokie góry bez żadnego
...
-
Podoba mi się tekst i jestem obiema rekami ZAAAA!!!!!!!
-
[']
-
Tragedia!wspolczuje rodzinie!bylem na tym szlaku kilka lat temu latem i
naprawde trzeba ciagle uwazac jak sie nawet jeden krok robi!
-
Według mnie to przesadzają z tym TPN to nie jest tylko Giewont, Orla Perć i
Rysy. 2,5mln turystów rocznie z tego 60% w lecie. Przecież to zrozumiałe, że
większość przyjeżdża w lecie, zresztą ten stosunek nie jest zły. Jedna
trzecia wchodzi przez Polanicę Białczańską, ale celem większości jest Morskie
Oko. Podobnie jest i z Doliną kościeliska, większość kończy w schronisku na
hali Ornak.
Rozumiem Giewont, ostatni odcinek podejścia na szczyt. Ale Orla Perć i Rysy.