Przeszedłem się raz.Hałda minerałów.Nic wielkiego.Tłumy, jak w galerii handlowej.Udręczone i otępiałe ze zmęczenia oblicza, lecz jakże szlachetne głodem poznania bezkresu majestatu przyrody ubogacającego bez wątpienia niewątpliwie, a nawet kontaktu z samym bogiem.