Wiem,że mąż mnie akceptuje taką jaką jestem, w domu latam bez chustki i innych bzdetów.
Jednak dziś mieliśmy długi spacer i on się oglądał za dziewczynami z fajnymi włosami:(
Może popadam w paranoję,bo zazdroszczę tym laskom,tym bardziej,że zawsze miałam świetne włosy,ale oglądał się a mnie było po prostu przykro.
Czy ktoś też tak ma?