dziewczyny, czy odczuwacie czasem tego cholernego gula, wlasnie na wysokosci tarczycy? A jesli nie gul, to gilgotanie, jak nie gilgotanie to ucisk, a jak nie ucisk to pieczenie. Znacie ten stan?
I jeszcze jedno pytanie - czy bola Was lydki? I jakiego typu to jest bol? Bo u mnie jest dziwnie i nie wiem czy to do tarczycy - takie rwania, jakby ktos wzial zlapal za zyle i miesien i ciagnal. A potem przechodzi. Znacie taki bol?