Witam
1,5 roku temu miałam wykonany zabieg przezskórnego zamknięcia ubytku ASD II.
Dobę po zabiegu zaczęły się silne migreny z aurą i wymiotami, które trwają do dziś codziennie (co drugi dzień). Leczenie różnymi lekami nieskuteczne. Jedyny lek który redukuje liczbę napadów to clopidix. Gdy próbuję odstawić tabletki napady wracają. Zaczynam mieć już skutki uboczne stosowania leku i obawiam się, że będę musiała odstawić tabletki i wróci koszmar.
Czy ktoś zna podobny przypadek?