-
Zauważyłam, że mój mąż mąż w okresie letnim lepiej się czuje niż w
pozostałych porach roku. Dawniej był "złotą rączką", później była dłuuuuuuga
depresja, potem mania, szpital, etc. Teraz właściwie w wakacje "wraca" mój
dawny mąż. W te wakacje już zrobił piaskownicę dziecku, dziś montował wannę w
łazience.
Na jesieni zwykle nie może uwierzyć ile potrafił zrobić w ciągu lata.
Czy faktycznie pora roku jest tak istotna na występowanie manii, hipomanii,
albo depresji?
-
Witam
ktos, bliski ktos powiedzial mi ,ze to moze byc dwubiegunowosc... skad mam wiedziec ,ze powinnam szukac pomocy
Przeciez sobie jakos radze , "jakos" to bardzo wlasciwe slowo . Miałam w zyciu kilka "ciezkich przezyc" , trudnych decyzji , ale kto ich nie ma ... To,ze czasem staram sie nie myslec o tym co mnie spotkalo ,zyc jakby nigdy nic a pozniej dol , szloch , nienawisc do tych ktorzy mnie skrzywdzili i mysli "ze jutra moze nie byc , no bo nie ma po co ..." moze to tylko zwykl...
-
no to pora na mega doła a nie na lody koral!!
znów nie mam sił
-
Czy bierzecie leki o stałych porach?
Sądzicie, że to ważne w przypadku tych leków?
-
Witam,
jestem chora, od 4 lat choć w sumie na początku rozpoznanie było : depresja
przewlekła. Po dwoch latach usłyszalam bipolarność i od tej pory powinnam
zażywać lit (mam przepisywany od tej pory). Nie zażywam, ponieważ męczy mnie
to że powoduje iż czuję się jakby blokował połowę moich myśli, moich uniesien
wrażen. Blokuje moją manie w której świat jest najpiękniejszy a ja jestenm
najdoskonalcsza. Nie potrafię odpowiedzeć na pytanie czy lepiej okupic każdą
manię depresją czy ż...
-
Dziwnie się, kurczę czuję...Mam zwiększoną dawkę depakiny od prawie
tygodnia(500 mg 2 X dzienne). Niby bardzo nie szalaję, ale...Rano
przysypiam w pracy, potem się rozkręcam tak, aby pod wieczór szaleć
już na całego....Tańczę , śpiewam, tryskam energią i humorem, a
potem znowu zastój...
Pytanie: kiedy depakina ustabilizuje mój nasrój tak, aby nie
zakłócał rytmu dnia mojego i innych?
-
Jak było: nie chciałam wieczornej senności i lekarstwa
brałam o 23, a nawet później.
Jak jest: wzięłam o 20, zasnęłam 2 godz. później i bardzo
mi się taki układ podoba. Nie ma senności, jest - zasypianie
o w miarę normalnej porze i zdrowy sen.
Bierzecie lekarstwa o jakiejś konkretnej godzinie?
-
a jednak napiszę..
chodzi o coś, co mnie dopada dokładnie co roku o tej porze mniej więcej -
nazywam to syndromem kwietniowym, bo kiedyś brało w kwietniu właśnie i trwało
około miesiąca, potem odpuszczało. ciągnie się takie cudo od końcowych klas
podstawówki, więc 14-15 lat. z czasem się zaczęło przedłużać i na przykład
potrafi zacząć się w marcu i trwać do maja - choć nie ma tu żadnej
regularności poza tą, że co roku. o czym piszę? o ogólnym zniechęceniu do
wszystkiego, braku si...