Młody karmiony w nocy na śpiocha - śpi z nami.
wczoraj w nocy ulał przez nosek i przykrztusił - bezgłośnie, na szczęście się obudziłam i go obróciłam i jakoś poszło.
ale aż mi się zrobiło gorąco i mam już lęk.
napiszcie proszę jak to jest.
nie ukrywam, że wolałabym usłyszeć, że dziecko sobie poradzi - nie zmniejszy to mojej czujności, ale lęk trochę.
można jakoś zapobiegać? dodam, że u rodziców nie mam możliwości podwyższenia łóżka tak, żeby głowa była trochę wyżej, jutro wracam do domu,...