klarci
16.12.11, 21:57
Młody karmiony w nocy na śpiocha - śpi z nami.
wczoraj w nocy ulał przez nosek i przykrztusił - bezgłośnie, na szczęście się obudziłam i go obróciłam i jakoś poszło.
ale aż mi się zrobiło gorąco i mam już lęk.
napiszcie proszę jak to jest.
nie ukrywam, że wolałabym usłyszeć, że dziecko sobie poradzi - nie zmniejszy to mojej czujności, ale lęk trochę.
można jakoś zapobiegać? dodam, że u rodziców nie mam możliwości podwyższenia łóżka tak, żeby głowa była trochę wyżej, jutro wracam do domu, gdzie śpimy na materacu i podkładam koc od spód.
myślałam o odbijaniu, ale to o tyle trudne, że wybudzę dziecko i znowu będę musiała dać pierś, nie wiem, czy czasami nie przystawiam sama przez sen, no i odbijałam go często w ciągu dnia - co nie wpłynęło na ilość ulewań,