Natknęłam się kiedyś w necie na artykuł nt. depresji, pt. Neuronawigacja - czyli wyleczyć depresję. Jest to rodzaj operacji mózgu. Wymagałoby to oczywiście baaaaaardzo poszerzonej diagnostyki neuropsychiatrycznej, ale czasem myslę, że lepiej byłoby zaryzykować i zostać rośliną, niż cierpieć dalej. w Polsce jest tylko jeden ośrodek, który robi takie operacje. Przypadkowo, - u mnie, w Łodzi. Przecież to, na co Wszyscy cierpimy, to nie są żadne tam < choroby duszy >, tylko choroby mózgu...