moja mama ma 61 lat, i stwierdzono raka szyjki IIB,niewiele rozumiem,ale
obecnie leży w klinice prof.Emericha,i czeka na operację, mam nadzieję, i
wiem, że będize dobrze, ale największy problem mam z tatą, załamał się, a ja
nie mam sił, żeby ładować pozytywnie mamę, tatę i siebie, ponieważ dodoatkowo
jestem sama z dwójką małych dzieci, a mąż za granicą:(
tak chciałam się wygadać, poczytałam co było pisane już na temat raka
szyjki ...