To była moja ulubiona audycja Tomka Beksińskiego. Moim zdaniem najlepsza obok
wieczoru płytowego. Polowanie na płyty z magnetofonem, klimacik tworzony
przez Tomka, tłumaczenie tekstów jak wiersze.. To było to. Cieszę się że dziś
można kupić większość płyt które były wtedy grane. Muza lat 80-tych to muza,
która pachniała, żaden kicz jak pisał w Newsweeku Wojewódzki (dziwie się bo
przecież na niej się wychował) Dziś nikt tak nie gra ale image sceniczny
dzisiejsze kapele czerpią z ta...