Wczoraj idac ulica dostalem ulotke Kosciola Scjentystow.
Jako, ze to sekta z prawdziwego zdarzenia, naglowki na ulotce
wygladaly w stylu " czy jestes zestresowany, masz dosc itp".
A ponizej kwestionariusz, jakies 200 pytan, ktory ma zbadac
moje "zdrowie psychiczne".
Po paru pierwszych pytaniach uznalem, ze wszystko zaznaczylbym
na "tak" i musial isc do scjentologow.
I nasunelo mi to taka refleksje.
Otoz juz dawno zauwazylem, ze ilekroc robie sobie testy na rozne
psychologic...