Dziewczyny! Mam taką dosyć dziwną sytuację w rodzinie i chciałam zapytać co
myślicie. Siostra ma synka, którego nie chciała urodzić. Planowała aborcję,
ale zrobiło się za późno i teżbyła presja na nią ze strony męża i w końcu ona
urodziła tego chłopaka. Tyle, że miłość macierzyńska wcale jej się nie
włączyła i mam wrażenie, że ona w gruncie rzeczy nienawidzi małego. Ja
pomagałam jej się nim zajmować od początku i w sumie złapałam z nim kontakt na
wyższym, że tak powiem, poziomie niż ona...