Budzi mnie rano radio. Dzisiaj wiadomością, że oto obchodzimy "Dzień Chorego"
i to do tego "światowy".
Jakoś tak...przemówiłoby do mnie: "światowy dzień modlitw o uzdrowienie chorych",
ale takie sformułowanie? nie wiem sama. Jaką treść niesie w sobie?
W dodatku - nie wszystkie choroby mają jednakowy "prestiż społeczny".
Dlaczego tak jest - nie mam pojęcia, ale jest. I wcale nie zależy to
od "osobistego wkładu/zaangażowania w zachorowanie".
Czy to kwestia stereotypów?
Przepraszam...