Nie pale 3 tygodnie. Świetnie, prawda? Tylko omal tego nie przypłaciłam
życiem.
Zawsze byłam uważana za dobrego kierowcę, nigdy nie brakło mi refleksu,
opanowania i umiejętności przewidywania na drodze . Ratowało mnie to nie raz
z opresji, rzadko zawinionych przeze mnie. Kocham drogę, kocham jeździć, ale
może już nie teraz. Bo jak rzuciłam fajki, to totalnie posypała mi się
koncentracja. Nie widzę!!! Drzew, samochodów, niczego. Nie mogę się skupić i
nie mogę (co gorsze) zmusić si...